|
Oki, to się jednak wypowiem.
Set.h - kogo to obchodzi właściwie, co i jak z tym wypadkiem - ja poczytałem urywki i się roześmiałem, to że wierzę w oobe nie znaczy, że uwierzę w każdą ściemę, tylko mam pytanie, czy to przeszkadza w czymś by większa ilość osób oddała się w tym samym czasie zadumie, medytacji, rozmyślaniom? O to w tym chodzi.
Sram na to czy ta babka szuka sławy, czy nie, kiepski sobie powód wybrała, bo wyjdzie na wairatkę, ale co mi tam - powiedziałem wyślę sygnał, pomyślę sobie nad tym, ot i koniec - po kiego wnikać w sens tego - zrób to i koniec - może sobie nawet spróbuję oobe w tym czasie - przy takim nawale energii, może mi się uda?
Do Twoich logicznych punkcików dodaj jeszcze, że bagna nie są głębokie - tam nie wsysa domów, to tereny podmokłe :) Więc prawdopodobieństwo, że samochód byłby wciągnięty cały jest nikłe, poza tym laska nie wiem - miała okna zamknięte? wewnątrz wytworzyła się banka powietrza więc spokojnie przy płytkim oddechu starczyłoby na całkiem sporo. Do tego jeszcze, należało dokładnie zlokalizować owy samochód i kilka innych pierdół na których się nie znam :)
Ale w czym to przeszkadza w medytacji zbiorowej dla Ziemi jeśli dobrze zrozumiałem?
|