CYTAT(Kalyna @ 18.03.2012 - 15:01)

Dzisiaj w nocy obudziłam się koło 3 z dłonią całą w paraliżu. "Jaa! Ktoś mnie ciągnie za rękę! Zaraz mnie wywali z ciała!' (pomyślałam)
Ale okazało się, że ręka mi zdrętwiała, bo leżałam na niej.
("znowu w życiu mi nie wyszło..")
Także mnie nikt jeszcze nigdy nie wyciągnął, ale sądzę, że to możliwe. Wg Darka wystarczy o to poprosić i czekać. Tylko że np. ja ciągle boję się prosić, bo boję się takiego spotkania. Staram się to jakoś pokonać, mam nadzieję, że się uda i będę mogła napisać kiedyś w tym temacie : tak tak, to możliwe, mnie wyciągnęła bardzo przyjazna i kochająca istota.
Pozdrawiam i powodzenia :)
Za pierwszym razem, gdy zostałam wyciągnięta ogarnęła mnie panika i od razu wróciłam do ciała. Za drugim razem było już lepiej, chociaż nie powiem, trochę się bałam- jednak oobe trwało nieco dłużej. Trzeci raz zostałam wyciągnięta siłą- pamiętam, że nie chciałam wyjść stawiałam opór, ale nie z powodu tego, że się bałam, lecz dlatego, że chciałam dalej spać. Tak mocno szarpał( on lub ona nie wiem) mnie za rękę, że czułam fizyczny ból (nawet po przebudzeniu)-wystrzeliłam z ciała z impetem. Byłam strasznie zła na tę istotę, że wyciągnęła mnie wbrew mojej woli. Tak naprawdę nie wiem, jakie intencje miała - nie czułam od niej żadnych emocji, ani pozytywnych ani negatywnych- tak jakby jej jedynym zadaniem było wydostanie mnie z ciała. Nie komunikowałam się z nią – poza tym ostatnim razem gdzie „powiedziałam” jej, żeby dała mi spokój, bo nie mam ochoty na oobe.
Niestety od tego czasu nikt mnie nie wyciąga i sama muszę sobie jakoś radzić, a nie jest łatwo.
Kalyna – proś o pomoc NP. każdego wieczoru przed zaśnięciem, a zobaczysz, że ktoś Cię w końcu wyciągnie. Na pewno będziesz się bała, ale to normalne na początku. Lęk przed nieznanym doświadczeniem jest jak najbardziej naturalny, chyba że dodatkowo będzie mu towarzyszyć poczucie, że na pewno stanie się coś złego – wtedy lepiej sobie odpuścić.
Powodzenia :)