|
tak, bo sam kiedyś nad tym myślałem, ale nie miałem pojęcia skąd wziąć taki budzik ; >
wydaję mi się, że ta metoda połączona z wyłapaniem odpowiedniej godziny dałaby fajne rezultaty. Zwykle gdy się rozbudzamy i potem idziemy spać, to powoli przechodzimy na granicę jawy i snu i właśnie te powolne przechodzenie powoduje, że tracimy świadomość i nie potrafimy rozróżnić kiedy wreszcie jesteśmy na tej granicy jawy i snu. A odzyskanie świadomości idealnie w stanie granicy jawy i snu teoretycznie mogłoby lepiej pomóc nauczyć się utrzymywać świadomość, ponieważ tu już by było brak tego powolnego przechodzenia. A wyłapanie godziny, czyli wiedza po ilu godzinach snu ma zadzwonić ten budzik jeszcze ułatwiłaby sprawę, bo jednak tracenie świadomości to niezła bestia, więc jeśli niemożliwe byłoby utrzymanie świadomości, to wówczas należałoby przedłużyć godziny snu lub jeśli nie moglibyśmy zasnąć, to skrócić.
Nie wiem czy się mylę, więc nie bierz tego za pewnik ^^
edit: Skoro Robert Monroe twierdził, że się da, to tą metodą powinno się bardziej dać (chyba ;3)
|