|
No właśnie, chciałbym Wam zaproponować pewien eksperyment. Usiądźcie wygodnie, rozluźnijcie się. Teraz spróbujcie sobie przypomnieć dzisiejszy dzień. Świetnie, a teraz wczorajszy... zeszłe wakacje... pierwsza komunia..., teraz jakieś wspomnienie z dzieciństwa. A teraz najstarsze wspomnienie, jakie jesteście sobie wstanie przypomnieć, a teraz aż po niepamiętane ( podejrzewam) narodziny ... i jeszcze dalej ! No właśnie, co widzicie oczami wyobraźni kiedy staracie sobie przypomnieć co było przed waszymi narodzinami ? Pustkę, niebyt ?
Ja osobiście wspominam pierwsze lata swego życia, jako amnezję która przykryła to co było wcześniej, a czuję że coś było ! Jak to jest u Was ? Pozdrawiam
|