|
Historia jest jak najbardziej prawdziwa ! Dzięki znajomości jednego z pobożnych naukowców (Rok wcześniej poznaliśmy się w meczecie, w Watykanie, ) mogłem z bliska przyglądać się eksperymentowi. Nie wiem dlaczego, ale w tekście nie wspomniano że podczas eskperymentu z ust starszego pana wylatywały smoki, żmije i komary widliszki, na szczęście mieliśmy muchozol, żmijozol, a smoki waliłem po głowie gitarą którą w 1981 otrzymałem od mojego przyjaciela - Johna Lennona. Raz tylko jeden, smok chapsnął starszego pana w ramię, stąd rany. Nie prawdą jest również to że starszy pan się buntował, był bardzo dzielny i uprzejmy, przez cały okres eksperymentu aż do śmierci, umierając zresztą grzecznie przeprosił, za przedwczesne zakończenie eksperymentu. Przepraszam za ten tekst, ale nie dawno wypaliłem tłustego skręta. Pozdrawiam
|