CYTAT(Yybcia @ 05.10.2012 - 21:05)

Dajmy na to że pewnego dnia osoba przeżywa wypadek. Samochodowy...bądź inny...styka się ze śmiercią na bardzo cienkiej linii ale wychodzi z tego cało. Po takim wydarzeniu ma masę spontanicznych ale w miarę stabilnych wyjść. Wyraźnych itp itd.
Nie żeby się nie cieszyła ta osoba z tego powodu ale co takiego na to wpłynęlo gdzie przed wypadkiem nie zdarzały się eksterioryzacje same z siebie tak często.
No i w sumie nie wiedziałam gdzie zamieścić i jak zacząć taki temat.
Pozdrowienia
Może ta osoba po wypadku zmieniła sposób odrzywiania się ( mniej alkoholu ) zdrowszy tryb życia, radość ze wszystkiego co nas otacza inne podejscie do całości naszej egzystencji to z pewnoscią głowne powody...
Ja np. jak sobie piwkuje to nie mam żadnych wyjsc co najwyżej LD, jak obrzeram się i dla ludzi jestem mniej przyjazny to też nie mam żadnych wyjsc grunt to żyć w harmonii ze światem i z każdą żywą istotą... Odpoczynek sprzyja powstawaniu OOBE, nie masz nic na głowie nie przejmujesz się, a jak leżysz całymi dnaimi w łóżku to częsciej masz oobe, wczesniej miałem pracę siedzącą całymi dniami za kółkiem samochodu czasami zakończyłem objazd o godzinie 12-tej i miałem do godziny 15 czas więc ucinałem sobie drzemke i jak tak miałem troche laby, kładłem się wygodnie w fotelu samochodu, puszczałem sobie muzyczke i osiągałem paraliż tylko dlatego że pospałem w nocy a później popołudniu, jak światło słoneczne mi przeszkadzało to naciągałem na głowę czapkę podchodziłem do życia lajtowo 0 stresu, początkowo się bałem tego a jednak osiągałem paraliż i te wibracje, ale miałem stracha bo jednak to miało miejsce w pracy i co chwile otwierałem oczy spowodu tego czuwania efekt był natymiastowy...po wypadku ktoś mógł mieć podobnie ma problemy ze snem, z powodu czuwania by tym razem nic sie nei stało, z powodu obawy...ludzki umysł jest pełen neispodzianek...