CYTAT
Nalewka ze śnieżyczki lub śnieżycy: Tinctura Galanthi seu Leucoji: 50 g świeżego surowca (stosowałem cebulka+ liście + kwiat), rozdrobnić mikserem (polecam mikser kielichowy lub stopki miksujące wyposażone w odpowiedni pojemnik z nożykami), zalać 250 ml alkoholu 30-40%; odstawić na kilka tygodni, przefiltrować. Zażywać 3-5 ml 1-2 razy dziennie, rano i popołudniu. Nie stosować na noc, bowiem czasem wywołuje objawy gonitwy myśli, wzbudza procesy refleksji i rozrachunku (analizy) swoich poczynań, przywołuje wspomnienia utrudniające spokojny sen. Nie stosować dłużej niż 3 tygodnie. W razie konieczności powtórzenia kuracji uczynić przerwy przynajmniej 2-tygodniowe. Nie zażywać w okresie ciąży i laktacji. Nie stosować przy astmie i dusznicy bolesnej. U niektórych osób powoduje przemijające uczucie “uderzeń gorąca”.
Przedawkowana galantamina oraz przetwory ze śnieżyczki i śnieżycy są bardzo niebezpieczne. Wywołują biegunkę, wymioty, duszności, drgawki, drżenie, ślinotok, zwężenie źrenic, bolesne skurcze jelit i żołądka, spadek ciśnienia krwi i zwolnienie akcji serca. Może wywołać zgon.
Antidotum stanowi atropina. Doustnie podać węgiel aktywny (kilkadziesiąt gram).
Lepsze to niż gotowane cebulki (jeszcze ktoś by się zatruł tą metodą i miałbym go na sumieniu), to jest
lek na alzhaimera, więc jest bardzo silny.