|
Witam, praktykuje z medytacjami, treningami relaksacyjnymi od prawie roku, jednak moze ze 3 razy zdarzylo mi się uczucie spadania(które przerywałem) oraz od wakacji czasami miałem białe światło które do mnie przychodziło, znikało i tak w kółko, przez jakis czas.
W tym tygodniu , od niedzieli nie mogłem spać, przez 3 dni, niedziela, pon, wtorek. Dopiero po 2 nocy zdalem sobię sprawę że jak leże i mam zamknięte oczy to widze białe światło... 4 nocy juz znikło.
Wczoraj czyli w 6 noc, tak kolo 22.. zaczeła mnie boleć głowa, położyłem się na brzuchu głową w poduszkę.. i zaczelem sobie wyobrazać że jestem w Los Angeles, potem Las Vegas.. głownie te 2 miejsca, o real w ogole nie myslalem, tamto było za mglą taka.. wyobrażałem sobie że robię tam zdjęcia . Potem nagle jak by jakaś iskra do mnie się zbliżała, tak jasna że wystraszyłem się o moje oczy, że cos im się stanie czy cos, nigdy takiego czegos nie miałem, no i te oczy sszybko otworzylem. Po tym gdy już otworzyłem oddychałem gleboko i szybko, i mialem jakies dreszcze..
Może mi ktos wytlumczyc? ;)
|