|
|
![]() ![]() |
08.07.2013 - 12:35
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
CYTAT Kanikuła w toku. U mnie po deszczach zaświeciło trochę słońce. Ale czym właściwie jest to tajemnicze nasze Słońce? Jak naprawdę działa? Czy tak jak to dziś sądzą astrofizycy? Czy znamy jego tajemnice? Wydaje mi się, że jest jeszcze sporo do odkrycia, sporo do przewentylowania, sporo śmiecia do wyrzucenia. Co ma Słońce do życia? I czym jest „życie”? Zaglądam do „Zeszytów radiestezji” - zeszyt 1. Czytam: Zaproszenie do radiestezji Ciekawe, nie? Może trochę poetyczne, ale napisane z fantazją i z przekonaniem. Ja jestem tylko fizykiem, w dodatku mam się za „otwartego na nowe”. Więc tego przekonania mi wyraźnie brak. We wszystko powątpiewam. Ale pofantazjować i ja mogę. Więc ja to widzę w lipcu 2013? Ano tak: Jest sobie wielki Świat, my, ludzie, żyjemy na jego powierzchni. Świat jest wielowymiarowy. My, naszymi zmysłami, postrzegamy trzy wymiary przestrzenne i czujemy liniowy upływ czasu. Ale mamy też postrzeganie pozazmysłowe. Raz większe, raz mniejsze, zależne od pogody i od człowieka, także od jego nastroju. Stąd doświadczenia z tym nadzmysłowym postrzeganiem zależą od eksperymentatora. Zwykła nauka ścisłą czymś takim nie chce się (jeszcze dziś) zajmować. Zwykle nie stwierdza się tego otwarcie, raczej wyśmiewa się, „obala”. Wynika to z faktu, że „naukowcom” dobrze jest w ich wieżach i zamkach, mają dość zmartwień, oszczędzają swoje siły psychiczne. Ta wielowymiarowa dziwna rzeczywistość przejawia się nam w dwóch aspektach: jako przestrzeń i czas (to dziedzina teorii względności) i jako „funkcja falowa” (to dziedzina mechaniki kwantowej). Zwykle przestrzeń i czas jest jedynie areną na której zachdzą kwantowe „zdarzenia”. A to „rozpady jąder”, a to „emisje fotonów” - rządzi nimi „funkcja falowa”. Zdarzenia ta traktujemy jako „przypadkowe” i nie ośmielamy się szukać tam jakichś „mechanizmów”. A takowe mechanizmy mogą istnieć, tyle, że o tak wysokim stopniu złożoności, że nie znając „kodu” widzimy w nich jedynie przypadkowość. Czas i przestrzeń mogą mieć niewidzialną dla nas ziarnisto-komórkową „strukturę”. A to ziarnistą, a to porowatą. Ta struktura odpowiada za "informację" i „organizację”. Fragmentem, odbiciem, refleksem, takiej organizacji jest fenomen „życia”. Funkcja falowa wpływa na organizację czasu i przestrzeni. Struktura czasu i przestrzeni wytycza drogi dla kwantowych zdarzeń. Można to wszystko ująć w równania. Jednak wymaga to otwarcia głów, wymaga wysiłku, wymaga odwagi. Nikt nie da pieniędzy na takie nowatorskie badania, bowiem nie układają się w główny strumień nauki. Badacze tych zjawisk są rozproszeni. (IMG:http://i.imgur.com/tDKQtS0.jpg) Wypadałoby jednak więcej zając się strukturą czasu i przestrzeni. Dziś zaczyna się coraz więcej pisać o „kwantowej próżni”. Że jakoby „pusta przestrzeń” kwitnie życiem, że może być niewyczerpalnym źródłem energii. Jednak gdy przychodzi co do czego – nasze teorie zawodzą. Technologia odkrywa zastosowania metodą prób i błędów (nadprzewodnictwo, efekt Casimira). Ja tam radiestetów lubię i drucianą różdżkę mam na półce. Choć jej nie używam. Posługuję się raczej moją własną intuicją. Ale co to takiego, ta „intuicja”? Od czego jej stopień zależy? Źródło+komentarze: http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/518751,biopole |
|
|
|
11.07.2013 - 14:01
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mój tata jest radiestetą, sam też wiem co nieco o radiestezji. Ale nie rozumiem po co został ten artykuł dodany
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |