oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Polskie Przekłady Wiersza "jabberwocky"
.
post 10.04.2014 - 13:23
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik




Jabberwocky

Lewis Caroll


'Twas brillig, and the slithy toves
Did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves,
And the mome raths outgrabe.

Beware the Jabberwock, my son!
The jaws that bite, the claws that catch!
Beware the Jubjub bird, and shun
The frumious Bandersnatch!

He took his vorpal sword in hand:
Long time the manxome foe he sought-
So rested he by the Tumtum tree,
And stood awhile in thought.

And as in uffish thought he stood,
The Jabberwock, with eyes of flame,
Came whiffling through the tulgey wood,
And burbled as it came!

One, two! One, two! And through and through
The vorpal blade went snicker-snack!
He left it dead, and with his head
He went galumphing back.

And has thou slain the Jabberwock?
Come to my arms, my beamish boy!
O frabjous day! Calloh! Callay!
He chortled in his joy.

'Twas brillig, and the slithy toves
Did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves,
And the mome raths outgrabe.




Dziaberliada

Stanisław Barańczak


Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
Wyrło i warło się w gulbieży;
Zmimszałe ćwiły borogowie
I rcie grdypały z mrzerzy.

O strzeż się, synu, Dziaberłaka!
Łap pazurzastych, zębnej paszczy!
Omiń Dziupdziupa, złego ptaka,
Z którym się Brutwiel piastrzy!

A on jął w garść worpalny miecz:
Nim wroga wdepcze w grzębrną krumać,
Chce tu, gdzie szum, wśród drzew Tumtum
stać parę chwil i dumać.

Lecz gdy tak tonie w dumań gląpie,
Dziaberłak płomienistooki
Z dala przez gąszcze tulżyc tąpie,
Brdli, bierze się pod boki!

Ba-bach! Ba-bach! I rach, i ciach
Worpalny brzeszczot cielsko ciachnął!
A on wziął łeb i poprzez step
W powrotny szlak się szlachnął.

Tyżeś więc ubił Dziaberłaka?
Pójdź, chłopcze, chlubo jazd i piechot,
Objąć się daj! Ho-hej! Ha-haj!,
Rżał rupertyczny rechot.

Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
Wyrło i warło się w gulbieży;
Zmimszałe ćwiły borogovie
I rcie grdypały z mrzerzy.



Dżabrokłap

Bogumiła Kaniewska


W dzionek błyskliwy ślniły grzaski,
Co się wśród grętów wygregrały,
Praary fumnie darły kraski,
A śliskie szmyki się drąskały.

Synu, ty strzeż się Dżabrokłapa!
Co paszczą grzązi, pazur strzyga,
I ptaka Żużu omiń, z dala
Krzepnego witaj Jadośmiga!

On w dłoń waleczną sieczek chycił
Długo wśród grogów czechędował,
W nieniu tumgrzewa, co go sycił.
Odpoczął, grafną myśl przychował.

Gdy stał w tumgrzewnym myśli nieniu,
Dżabrokłap źryście łysnął w mroku,
Flapiąc i grzędząc żłapał k niemu,
A grząźba mu łuniała w oku!

Raz, dwaz! Dwaz, raz! I w tek, i w osiek
Sieczkowe istrze oskry krzeszy,
Srogiego zwierza na zmór posiekł
I z łbemy uciętym do dom cieszy.

Żeś zgłebał, chłopcze, Dżabrokłapa,
Ach! jakże dzień chwaliwy!.
Wdzięczliwy chachot się rozlata,
Triumfatora głos śmiechliwy.

W dzionek błyskliwy ślniły grzaski,
Co się wśród grętów wygregrały,
Praary fumnie darły kraski,
A śliskie szmyki się drąskały.



Żabrołak

Janusz Korwin-Mikke


Błyszniało – szlisgich hopuch świr
Tęczując w kałdach świtrzem wre,
Mizgłupny był borolągw hyr,
Chrząszczury wlizły młe.

Żabrołak kąsa chwytem szczęk
– mój synu – szponów cięć się strzeż!
Dziabdziaba bój się! Budzi lęk
Bandaper, skroźny zwierz!

Żarłacny miecz wziął w dłoń i wciąż
Człowroga tropem dążył wraz
Aż skrywszy się, gdzie Tumtumu pnie,
Zadumał jakiś czas.

Wtem jak w uffnieniu myśli wstał:
Żabrołak z płogniem w oku wżdy
Przez tłuszczy gwiszcząc drze się zwał,
Burklotem idąc grzmi!

Raz-dwa! Raz-dwa! Na wskroś! Na wskroś!
Żarłacny miecz tnie ściachu-ciach!
Gdy ścierwem legł, wziął jego łeb
W dom galopyszniąc gna!

Tyś żabrołaka zrąbł! Pójdź zaś
W ramiona me promieńcze cny!
O chwielbny dniu! Hej-ho! Hej-lu!
Chichrypiał rad przez łzy.

Błyszniało – szlisgich hopuch świr
Tęczując w kałdach świtrzem wre,
Mizgłupny był borolągw hyr,
Chrząszczury wlizły młe.



Dziaberlak

Jolanta Kozak


Bzdrężyło. Szłapy maślizgajne
Bujowierciły w gargazonach
Tubylerczykom spełły fajle,
Humpel wyświchnął ponad.

Dziaberlak tuż, więc trwóż się, trwóż!
I szykuj, synu, długi nóż!
Z nim ptak Dzióbdziób i słychać tup
Pazurnych Kociłapów stóp!

On ujał w dłoń zadzierżny miecz.
Chłystnego wroga ścigał precz,
Aż utrudzony zdysznie siadł
Pod wielkim drzewem Dziaodziad.

A gdy w przcupie zmyślnym trwał,
Od chąszczwy lasu pędzi w cwał,
Garumfifując, smocząc skry,
Dziaberlak arcydzicznie zły!

I raz! I dwa! I cup! I łup!
Zadzierżny miecz – bezłebski trup!
Lecz furda trup, gdy trupem łeb!
Więc łaps za łeb! I galump w step!

Dziaberlak zgłowion? Strupion? Padł?
Pójdź w me ramiona, boś ty chwat!
O, świętny dzień! Hurra! Hip hip!
Tralala bum cyk cyk!

Bzdrężyło. Szłapy maślizgajne
Bujowierciły w gargazonach
Tubylerczykom spełły fajle,
Humpel wyświchnął ponad.



Dżabbersmok

Maciej Słomczyński


Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.

Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!
Szponów jak kły i tnących szczęk!
Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz
Lub Dżubdżub ptakojęk!

W dłoń ujął migbłystalny miecz,
Za swym pogromnym wrogiem mknie…
Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew
W zadumie ukrył się.

Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!
Miecz migbłystalny świstotnie!
Łeb uciął mu, wziął i co tchu
Galumfująco mknie.

Cudobry mój; uściśnij mnie,
Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!
O wielny dniu! Kalej! Kalu!
Śmieselił się rad w głos.

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.



Żabrołaki

Robert Stiller


Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
Na wałzach wiercząc świrypły,
A mizgłe do cna boroglątwy
I zdomne świszczury zgrzypły.

Mój synu, Żabrołaka się strzeż
Co szponem drze, w paszcz chapa!
I dziubdziuba się bój! Zgroźliwego też
Unikaj Bandrochłapa!

Swój miecz żarłacki jąwszy w dłoń,
Na wrażych śmiardłków żarty
Szedł w noc, trwał w dzień o pampamu pień
W ychliwych myślach wsparty.

A w myślach onych trwiąc, czuj duch!
Żabrołak z płogniem w oku
Świszłap! I brnie przez tołszczy pnie
I grzbyka nań w pokroku.

Raz, dwa! Raz, dwa! Rąb klingo zła,
Żarłacka, opak zbrodom!
Na śmierć go w ziem! I zrąbł, i z łbem
Pogalopysznił do dom.

Tyś żabrołaka zrąbł? Pójdź, pójdź,
Promieńcze, w me objęcia!
O, świękny dniu! Wycz hej! Wycz hu!
Krztuchotał do dziecięcia.

Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
Na wałzach wiercząc świrypły,
A mizgłe do cna boroglątwy
I zdomne świszczury zgrzypły.



Żubrowołk

Juliusz Wiktor Gomulicki


Podpiekało. Śliskawe towony
Kołobiegając zegarotraw świdrzyły,
Borogowy chodziły wkurzone,
A tłuściaki świskichały co siły.

Gniewu się Żubrowołka strzeż!
Szponów, co rwą! Co gryzą szczęk!
Strzeż się Dziurdzięba ptaka też
I przed Bandziorsmokiem miej lęk!

Wnuczek miecz-worpał chwycił w dłoń:
Dawno to mąkstrum spotkać chciał -
Pod drzewem Tamtum schronił się,
W zadumie chwilę stał.

Gdy stał tam, myśląc jakiś czas,
Żubrowołk, ziejąć z ślepiów żar,
Przedarł się z świstem poprzez las
I burbląc naprzód parł.

Raz, dwa! Raz, dwa! I rach i ciach!
Worpała klinga szach-mach tnie:
Zwierz martwy legł, on porwał łeb,
Z powrotem szybko mknie.

Żubrowołk więc z twej dłoni padł?
Pójdż w me ramiona, wnuczku mój!
Bardosny dniu! Halò, halù!
Przepiękny to był bój!

Podpiekało. Śliskawe towony
Kołobiegając zegarotraw świdrzyły,
Borogowy chodziły wkurzone,
A tłuściaki świskichały co siły…



Dziwolęki

Antoni Marianowicz? Hanna Baltyn?


Grozeszły się po mrokolicy
Smokropne strasznowiny:
Dziwolęk znowu smokolicy
Ponurzył się w grzęstwiny.

Więc Dziwolęka strzeż się, strzeż,
Trupiora też, bo czartny mrzak,
A już najwampierzastszy zwierz
To jest Krwilkołak, złykły wssak.

Wziął miecz i pomklnął rozsiec brzydło,
Gdzie zjawor rósł i sykozmorka,
I tak kościachnął, że straszydło
Wylazło skoro świst z potworka.

Jakby upiorun strzelił, ciął,
Choć stwór smokrutne trwognie grzmiotał,
Horrory gromu czyniąc, plnął
I wciąż zmorderczo diabełkotał.

Raz-dwa! Wraz drga! A na smokradle
Choć zbójaźń znikła i gróbóstwo,
Trwa bezhołowie po drwidziadle,
Bo odgrombano smoczych łbów sto.

Hurra! Hurra! Dziwolęk śpi
W monstrumnie po dreszczasy wsze,
Strachunek zaś drżałobnych dni
Koszmartwi trwogół przez to, że

Grozeszły się po mrokolicy
Smokropne strasznowiny:
Dziwolęk znowu smokolicy
Ponurzył się w grzęstwiny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 04.12.2015 - 15:37
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Kilka cytatów z Alicji w krainie czarów:

CYTAT
Alice in Wonderland quotes
Below you can find famous quotes from the books “Alice’s Adventures in Wonderland” and “Through the Looking Glass”.



“Curiouser and curiouser!”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 2)



“But I don’t want to go among mad people,” Alice remarked.
“Oh, you can’t help that,” said the Cat: “we’re all mad here. I’m mad. You’re mad.”
“How do you know I’m mad?” said Alice.
“You must be,” said the Cat, “or you wouldn’t have come here.”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 6)



“Would you tell me, please, which way I ought to go from here?”
“That depends a good deal on where you want to get to,” said the Cat.
“I don’t much care where–” said Alice.
“Then it doesn’t matter which way you go,” said the Cat.
“–so long as I get SOMEWHERE,” Alice added as an explanation.
“Oh, you’re sure to do that,” said the Cat, “if you only walk long enough.”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 6)

(The above quote is often mistakenly referred to as: “If you don’t know where you’re going, any road will get you there.” But this line is not in the Alice in Wonderland books.)



“Who are YOU?” said the Caterpillar.
This was not an encouraging opening for a conversation. Alice replied, rather shyly, “I–I hardly know, sir, just at present– at least I know who I WAS when I got up this morning, but I think I must have been changed several times since then.”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 5)



The Hatter opened his eyes very wide on hearing this; but all he said was, “Why is a raven like a writing-desk?”
“Come, we shall have some fun now!” thought Alice. “I’m glad they’ve begun asking riddles. — I believe I can guess that,” she added aloud.
“Do you mean that you think you can find out the answer to it?” said the March Hare.
“Exactly so,” said Alice.
“Then you should say what you mean,” the March Hare went on.
“I do,” Alice hastily replied; “at least–at least I mean what I say–that’s the same thing, you know.”
“Not the same thing a bit!” said the Hatter. “You might just as well say that ‘I see what I eat’ is the same thing as ‘I eat what I see’!”
“You might just as well say,” added the March Hare, “that ‘I like what I get’ is the same thing as ‘I get what I like’!”
“You might just as well say,” added the Dormouse, who seemed to be talking in his sleep, “that ‘I breathe when I sleep’ is the same thing as ‘I sleep when I breathe’!”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 7)



“Tut, tut, child!” said the Duchess. “Everything’s got a moral, if only you can find it.”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 9)



“I quite agree with you,” said the Duchess; “and the moral of that is–‘Be what you would seem to be’–or if you’d like it put more simply–‘Never imagine yourself not to be otherwise than what it might appear to others that what you were or might have been was not otherwise than what you had been would have appeared to them to be otherwise.'”
“I think I should understand that better,” Alice said very politely, “`if I had it written down: but I can’t quite follow it as you say it.”
“That’s nothing to what I could say if I chose,” the Duchess replied, in a pleased tone.
“Pray don’t trouble yourself to say it any longer than that,” said Alice.
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 9)



‘I could tell you my adventures–beginning from this morning,’ said Alice a little timidly: ‘but it’s no use going back to yesterday, because I was a different person then.’
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 10)



The White Rabbit put on his spectacles. “Where shall I begin, please your Majesty?” he asked.
“Begin at the beginning,” the King said gravely, “and go on till you come to the end: then stop.”
(Alice’s Adventures in Wonderland, Chapter 12)



“Well, in our country,” said Alice, still panting a little, “you’d generally get to somewhere else — if you ran very fast for a long time, as we’ve been doing.”
“A slow sort of country!” said the Queen. “Now, here, you see, it takes all the running you can do, to keep in the same place. If you want to get somewhere else, you must run at least twice as fast as that!”
(Through the Looking Glass, Chapter 2)



Alice laughed. “There’s no use trying,” she said: “one can’t believe impossible things.”
“I daresay you haven’t had much practice,” said the Queen. “When I was your age, I always did it for half-an-hour a day. Why, sometimes I’ve believed as many as six impossible things before breakfast.”
(Through the Looking Glass, Chapter 5)



“When I use a word,” Humpty Dumpty said in rather a scornful tone, “it means just what I choose it to mean — neither more nor less.”
“The question is,” said Alice, “whether you can make words mean so many different things.”
“The question is,” said Humpty Dumpty, “which is to be master – – that’s all.”
(Through the Looking Glass, Chapter 6)



Movie quotes
The following quotes are often mistakenly attributed to the original Alice in Wonderland books, or to Lewis Carroll. However, they are in fact from Tim Burton’s 2010 ‘Alice in Wonderland’ movie.



Mad Hatter: “Have I gone mad?”
Alice Kingsley: “I’m afraid so. You’re entirely bonkers. But I’ll tell you a secret. All the best people are.”



Mad Hatter (to Alice): You used to be much more… “muchier.” You’ve lost your muchness.



Cheshire Cat: “I’m not crazy. My reality is just different than yours.”
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park