|
|
![]() ![]() |
18.07.2014 - 05:58
Post
#1
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witam serdecznie wszystkich!
<ODNOŚNIE 'BŁĘDÓW ORTOGRAFICZNYCH' - korzystam z 2 komputerów, przy czym na jednym słabo działa 'c' i zamiast 'ch' może wyjść samo 'h' - jeśli jednak pójdzie w drugą stronę lub powstaną inne błędy - oczywiście się czepiajcie ;) > Może przejdę od razu do rzeczy - od wczoraj (czyli łącznie 2 dni) próbowałem OOBE i za każdym razem było blisko, lecz mój organizm zaczynał się wybudzać. Każdy z tych przypadków był zupełnie inny: DOBA 1. Kładę się na wznak - nigdy tak nie udało mi się zasnąć 'w normalnym trybie', lecz dla technik relaksacyjnych itp. zawsze była to idealna pozycja. Dobra - do rzeczy (znów ;) ) - rozluźnienie ciała wyszło mi bardzo ładnie - bez żadnych 'pomocy' - jednak po tym zaczął się problem. Zacząłem czuć (to jeszcze nie był problem), jak organizm - bez udziału mózgu - zaczął przejmować kontrolę nad oddechem, zacząłem czuć różne 'obroty' i 'spadania' - czyli jak wzmocniony i nieco przerysowany proces zasypiania :) Jednak oczy zaczęły mi się otwierać - to znaczy - zacząłem z nimi 'walczyć' jednocześnie ignorując sygnały dochodzące z otwierających i zamykających oczu. Niestety, organizm nie dał za wygraną. Zaczęły napinać mi się mięśnie pleców - nie zdawałem sobie z tego sprawy, lecz podejrzewając - zacząłem czuć, że się wybudzam - że to się dzieje - spróbowałem rozluźnić je. Okazało się, że tak były napięte, że plecami (ani łopatkami nawet! a jestem dość kościsty) w ogóle nie dotykałem łóżka. Na szczęście rozluźnienie było gładkie i udało mi się 'naprawić' cofnięcie się w 'zasypianiu'. Potem stopy zaczęły się ruszać - delikatnie, lecz coraz częściej. Zapomniałem napisać - oczy otwierały i zamykały mi się cały czas, lecz zaczęły się jeszcze ruszać, co w połączeniu ze stopami zaczęło mnie denerwować i się wybudziłem. Ważnym jest, że cały czas wszystkiego byłem świadomy i było to dla mnie 'naturalne'. Nie musiałem nic 'kombinować' oprócz 'walki' z mięśniami. DOBA 2. Znowu kładę się na wznak - standardowo 'oczy' ;) Równie błyskawicznie (co noc wcześniej) organizm się odprężył. Tym razem nie czułem żadnego objawu 'przysypiania'. Zacząłem widzieć to, co podobno powinienem - 'światełka' (nie wiem, jak to nazwać), potem zacząłem widzieć hipnagogi, ciało zaczęło być coraz bardziej ociężałe (czułem, jakby było z ołowiu, a każda część ciała kilkukrotnie się powiększyła) lecz nagle - hmm... Może nie nagle, ale stopniowo, lecz bardzo szybko - zaczęły napinać mi się mięśnie pleców, lecz i tym razem rozluźniłem je. Niestety, zaczął 'wyobrażać' mi się jakby wielki młot, który 'uderzał' mnie w brzuch. Oczywiście nie bolało, lecz odruchowo zaczęły mi się napinać mięśnie brzucha, co też mnie zdenerwowało (oczywiście oczy otwierały mi się i zamykały przez cały czas). Zapewne uznałbym, że to normalne, gdyż w pierwszy dzień się nie udaje, lecz mi się nie udało osiągnąć nawet świadomego snu. Tak, to też nie jest łatwe, jak ruszenie ręką, ale w zasadzie od zawsze miałem kontrolę nad sobą w czasie snu. Nie mówię tu o LD oczywiście, ponieważ nigdy go nie osiągnąłem (bo nie musiałem), ale potrafię np. w czasie snu ruszyć się - przekręcić, przykryć, odkryć, czy nawet wybudzić w dowolnym momencie - zarówno spontanicznie, czy tak, jak sobie zaplanowałem poprzedniego dnia. I to co do minuty! To znaczy wyglądało (?) - nie, nie wyglądało - po prostu chciałem i się zdarzało. Z tego powodu uważam, że powinienem umieć 'zasnąć' świadomie, ponieważ umiem sobą 'sterować' jeśli to potrzebne. Bardzo prosiłbym o pomoc - może w jakiś sposób da się to ułatwić, a może jednak jestem w błędzie, a moje 'umiejętności' nie mają związku. Dziękuję bardzo - z góry - za pomoc! ;) PS. Powrót do 'tych' oczu - chodziło mi o to, że próbowały mi się otwierać i udawało mi się je zamknąć - czasem się delikatnie otwierały i widziałem np. światło z okna, sufit, czy mój nos, ale udawało mi się to - z powodzeniem - ignorować. Nawet już w 'zaawansowanym' stadium zapadania w - hmm... sen? Po prostu przy wybudzaniu się dochodziły inne czynniki, które coraz bardziej 'przeszkadzały'. A to 'otwieranie się' następowało bardzo szybko - może kilka raz na sekundę - jeśli miałbym pewność, że czas leciał normalnie. PPS. Nie wiem, czy to ważne, ale po tych wybudzeniach nie mogłem do popołudnia lub wieczoru zasnąć. Przepraszam za chaotyczny i (zapewne) nadmiernie długi wpis, lecz ciężko mi to opisać, bo jest to - bądź co bądź - nietypowe. |
|
|
|
18.07.2014 - 15:27
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Odnośnie tych "oczu" czy gdy normalnie kładziesz się spać też się otwierają? Znam odpowiedź, "nie". Też przez to przechodziłem :P. W tym chodzi o to że Ty nie masz po prostu leżeć i czekać na jakieś hipnagogi wibracje czy inne duperele, Ty masz zasnąć ze świadomością
|
|
|
|
18.07.2014 - 21:12
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Albo pobudzić świadomość w trakcie trwania snu. Można to zrobić obserwując akcję snu i wyłapywać abstrakcyjne sytuacje, które pobudzą logiczne myślenie. Aby takie obserwowanie było możliwe, polecam ćwiczyć swoją samoświadomość w tu i teraz razem z wykonywaniem TR oraz pamięć snów, czyli zapisywanie najmniejszego szczegółu ze snu (z czasem będzie się rozpisywało całą fabułę snu). Moim zdaniem to dobre ćwiczenia na LD.
A jeśli ma się już LD to już tylko jeden krok do OBE, czyli szczera intencja, silna chęć wyjścia. Sam stosuję takie ćwiczenia jak tylko mogę i pamiętam. Mi to pomaga w osiągnięciu LD i OBE. Zgadzam się w 100 procentach z Lotnikiem, więc nie będę powtarzał tego co napisał. |
|
|
|
18.07.2014 - 23:26
Post
#4
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
CYTAT("Lotnik") Odnośnie tych "oczu" czy gdy normalnie kładziesz się spać też się otwierają? Znam odpowiedź, "nie". Też przez to przechodziłem :P. W tym chodzi o to że Ty nie masz po prostu leżeć i czekać na jakieś hipnagogi wibracje czy inne duperele, Ty masz zasnąć ze świadomością Na nic nie czkałem. Te rzeczy same się pojawiały ;) A organizm z zapadaniem chyba sam zaczął walczyć. Całkowita świadomość przez cały czas i jestem właśnie bez 2 dni snu - jak w pierwszym poście - nie chciało mi się po tych próbach zasnąć. I obawiam się, że dziś chyba nie dam rady spróbować, bo zasnę jak suseł. Ze zmęczenia. Choć wszystko się okaże ;) CYTAT("Sagle") Albo pobudzić świadomość w trakcie trwania snu. Takie coś (przynajmniej na razie) prowadzi co całkowitego wybudzenia się :( Jako takiej kontroli nad tym nie mam - po prostu zawsze było to dla mnie naturalne i zupełnie nie mam pojęcia, jak to 'rozwijać' i nad tym lepiej panować. |
|
|
|
19.07.2014 - 03:37
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
21.07.2014 - 06:09
Post
#6
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Łatwo powiedzieć ;) Niestety, wtedy mi się nie udało - zasnąłem nawet nie wiem kiedy. Dziś w nocy znowu mnie wybudziło (i znowu dziś nie spałem)... To znaczy - po 3 'przeszkodzeniu' dałem sobie spokój. <Z dziwną regularnością pojawiły się te 'przeszkody' - dosłownie co pół godziny - 2x po ćmie, a potem kot - jakkolwiek to brzmi ;) > To znaczy o tej drugiej ćmie już nawet ciało nie chciało się rozluźnić.
Ciągle mam problem z oczami - już się nie otwierają, ale ciągle mimowolnie nimi ruszam - gdy zaczynam czuć wahania równowagi - oczy się ruszą - i koniec. Gdy zaczęły pojawiać się różne 'obrazy'- oczy odruchowo zaczęły za tym nadążać. Przejdzie> |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |