|
  |
Ból Podczas Przejścia. |
|
|
Zyga
|
03.11.2014 - 09:50
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 365
Dołączył: 03.03.2011
Skąd: Ezoteryczny Poznań
Nr użytkownika: 8367

|
CYTAT(Ayumek @ 03.11.2014 - 07:43)  Zacznę od początku. Wczoraj zastosowałem metode wilda z kotwicą pewnie większość to zna więc nie będę tego opisywał. Po paru minutach mogłem wejść w sen więc tak zrobiłem, dostroiłem się do snu i wpadłem na pomysł żeby przejść w oobe. Gdzieś słyszałem żeby zrobić kroki do tyłu więc zrobiłem. Koło 3 kroku wszystko zaczeło wirować i zagłebiać się w sobie i nie byłoby w tym nic dziwnego jakby nie ból. Ból był taki jakby ktos mnie ściskał wokół klatki piersiowej oprócz tego słyszałem krzyki z takiej jakby klatki, nie wiem jak to opisać.. Logiczne więc że mówie "chce się obudzić". Wszystko zamilkło, ból ustał a ja obudziłem się .. Ale w fałszywym śnie.. I mam takie pytanie, ten ból to normalny jest? Różnie bywa. Nie pamiętam bólu, ale pamiętam, że raz jak się dostrajałem do częstotliwości innego świata, to czułem jakby larwy poruszające się w uszach. Uczucie to było nie do zniesienia , więc zrezygnowałem z wyjścia. Możnaby pomyśleć, że komuś zależy na tym, byśmy jednak nie wychodzili. Stosuje wtedy różne metody zniechęcania. Czasem ból, czasem strach, czasem odbiera świadomość.
|
|
|
|
|
|
Krukos
|
04.11.2014 - 18:50
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
CYTAT(Lotnik @ 04.11.2014 - 16:47)  przy wyjściu towarzyszą różne dźwięki więc czemu nie miałyby to być krzyki? wg. mnie paraliż sam z siebie jest przyjemny, tylko bóle podczas paraliżu można zauważyć w różnych miejscach, jak duszenie, ból w kolanie itd. może to być ułożenie ciała, ale klatka raczej jest na górze nic ją nie uciska, a w snach nie bez powodu ktoś w odpowiednie miejsce może postrzelić lub dźgnąć nożem, już na poziomie snu występuje tam ból maksymalne zrelaksowanie powoduje ze kolega mógł zauważyć ze coś jest z nim nie tak, według mnie to może być związane z psychiką, czy tam ze zgromadzeniem się jakichś napięć w ciele, na psychologii jakaś babka kiedyś mi coś tam o napięciach w ciele opowiadała, coś o stresie itd. podejrzewam ze to może mieć jakiś związek chociaż ciężko to stwierdzić, może to być efektem i powstającego paraliżu, tylko te krzyki mi coś nie pasują, ogólnie ja będąc cały sparaliżowany nie słyszałem nigdy krzyków
|
|
|
|
|
|
Marmistrz
|
19.11.2014 - 16:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 142
Dołączył: 02.07.2014
Nr użytkownika: 9606

|
CYTAT(Ayumek @ 03.11.2014 - 08:43)  Zacznę od początku. Wczoraj zastosowałem metode wilda z kotwicą pewnie większość to zna więc nie będę tego opisywał. Po paru minutach mogłem wejść w sen więc tak zrobiłem, dostroiłem się do snu i wpadłem na pomysł żeby przejść w oobe. Gdzieś słyszałem żeby zrobić kroki do tyłu więc zrobiłem. Koło 3 kroku wszystko zaczeło wirować i zagłebiać się w sobie i nie byłoby w tym nic dziwnego jakby nie ból. Ból był taki jakby ktos mnie ściskał wokół klatki piersiowej oprócz tego słyszałem krzyki z takiej jakby klatki, nie wiem jak to opisać.. Logiczne więc że mówie "chce się obudzić". Wszystko zamilkło, ból ustał a ja obudziłem się .. Ale w fałszywym śnie.. I mam takie pytanie, ten ból to normalny jest? Opisywałem na forum swój własny przypadek, tylko ból był w okolicach dołu brzucha. ten ból brzucha był bardzo silny w moim przypadku i przez to nie mogłem wyjść z ciała, każda próba podniesienia tyłka sprawiała mi ogromny, fizyczny ból. To ciekawe, że w obu naszych przypadkach są to miejca związane z czakrami :). U mnie to czakra splotu słonecznego, u Ciebie czakra serca. Odkąd zacząłem pracować nad tymi czakrami, czyli uczyć się je otwierać i "ładować" zanim wejdę w OBE, bóle minęły i dodatkowo czas, jaki potrafiłem spędzić w OBE baaardzo się wydłużył, bez konieczności powrotu do ciała.
|
|
|
|
|
|
Krukos
|
19.11.2014 - 18:47
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
jeden potrzebuje wiary ze to czakry mu pomogły, a drugi ze intencja albo Bóg/przewodnik, albo jeszcze coś innego, ja to pamiętam ze sam musiałem wyjść, skupić się, skoncentrować, tak ze we mnie powstała wiara we własne siły, byłem przekonany ze to ja jestem wybrany, ze jestem wielki, obojętnie w co uwierzyłem to pomagało, mimo ze to wszystko to jest tylko wymysł, dlatego nie trzeba wierzyć w jakieś wymyślone czakramy, żeby potem być łudzonym i wykorzystywanym, oraz oszukiwanym ze religia dharmiczna jest prawdziwa głównie to relaks, nie poruszanie się medytacja, nagrania z lektorem, czy jakaś technika wystarczy, nie trzeba się bawić w jakieś religie o mtj czy czakramach, potem powstanie wiara w intencje i tez to będzie pomagało, wystarczyło będzie tylko myśleć o tym
tak jak niektórzy potrzebują wiary ze człowiek sny ma codziennie, w wyniku tej wiary zaczynają coś robić, zapisywać i zaczynają mieć te sny, a tu tylko następuje przeprogramowanie świadomości, jak ja utrzymuje świadomość, posiadałem wiarę ze potrafię, ze jestem najlepszy. a ze ktoś wierzy ze to czakramy mu pomogły, to tylko właśnie ta wiara, nawet to co napisałem to jest jakaś moja wiara. jeżeli ktoś uwierzy ze potrafi utrzymywać świadomość godzinami to tak będzie, jeżeli ktoś będzie myślał ze to jakaś technika jest odpowiedzialna, będzie musiał opanować tą technikę i prawdopodobnie może nastąpić przeprogramowanie świadomości i wiara ze teraz potrafi. Dlatego ludzie są wodzeni, próbują różnych technik. Zawsze dla kogoś musi jakiś sposób zadziałać. Takie fora są trochę niebezpieczne. moim zdaniem Marmistrz, uległ wpływom tej hinduskiej sekty religijnej. Trochę to jest dziwne, ze ktoś te sekciarskie religie na forum rozprowadza.
A teraz bardziej zbadałem te oobe i wiem ze to jest niczym mistycznym. Mistyczne to jest jedzenie kolacji. Dlatego i ten ból można kojarzyć z religią, nauką czy jeszcze czymś innym. Nie dajcie się złapać w jakąś sekciarską religię! Lepiej mieć to religię co rodzina/znajomi, niż być jakimś odmieńcem w swoim otoczeniu. Albo w ogóle. I weź tu czegoś nie atakuj, jeżeli sekty sobie na zbyt wiele pozwalają. Chrzanić uczucia sekty.
|
|
|
|
|
|
Marmistrz
|
20.11.2014 - 13:37
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 142
Dołączył: 02.07.2014
Nr użytkownika: 9606

|
CYTAT(suchowiec @ 19.11.2014 - 19:47)  jeden potrzebuje wiary ze to czakry mu pomogły, a drugi ze intencja albo Bóg/przewodnik, albo jeszcze coś innego Zgadzam się ze wszystkim, system wiary nie ma znaczenia, ważne by był wystarczająco silny. Ale, co bólem przy wychodzeniu ? To dalej nie tłumaczy, skąd się bierze i dlaczego w tych akurat miejscach. Zbieg okoliczności z miejscami "czakr" to może być przypadek, a być może nie jest przypadkiem :). Opisywałem też na forum mój przypadek wyjścia za pomocą techniki liny. Zacząłem ruszać liną wzdłuż ciała, żeby znaleźć najsilniejsze miejsce, synchro. Im wyżej była lina ( w kierunku głowy), tym synchro zaczęło słabnąć, a mnie samego cofać. Im bliżej właśnie "czakry splotu", tym połączenie stawało się silniejsze. To było już po tym, jak zacząłem pracować nad tą czarką, żeby nie bolało przy wyjściu. Sporo tych zbiegów okoliczności, może to kolejna sensacja pokroju szyszynki, DMT i tego, że nasz umysł to tylko odbiornik, ciało to tylko pojemnik, a prawdziwy maszynista jest daleko :). A czakry to nic innego, jak "bateryjki duchowe", które im bardziej naładowane, tym mocniejsze jest synchro poza. Kto wie, jak nikt nie wie :P. Interesująca koncepcja.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|