Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Co Po śmierci....
Shagy
post 25.04.2016 - 08:54
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 474
Dołączył: 16.10.2013
Skąd: Katowice
Nr użytkownika: 9465




Powiem szczerze że od małego intrygowało mnie co jest po śmieci...
Kilka lat temu obejrzałem film 'Nasz Dom' który powstał na podstawie pisma automatycznego.
I naprawdę zaspokoiło to moją ciekawość, pokazany tam jest czyściec dla grzeszników a przede wszystkim dla samobójców, ale jest też i piękne niebo, park.

Ale od jakiegoś czasu obserwuje że nie można bazować ani trochę na książkach, filmach które ktoś rzekomo przeżył, bo skąd można wiedzieć jaki cel przyświecał tej osobie wydającej książkę i co chciała osiągnąć.

Nie jest to łatwy temat, ale poza ciałem każdy może podszyć się pod kogoś bliskiego, miałem przypadki że coś się podszywało pod moich bliskich.

Teraz nurtuje mnie pytanie czemu każdy straszy że za samobójstwo idzie się do czyśćca, piekła itp.
Bazuje na twórczości chico xaviera który był medium i spisywał książki rzekomo od swoich przewodników, aniołów itp. Nie zaprzeczam że był medium, ale kto mu tak naprawdę dyktował i jaki cel mu przyświecał.

Dlaczego ludzie mają zakodowany strach przed śmiercią, a samobójstwo wymaga sporo odwagi tak naprawdę... temat rzeka ale ciekaw jestem czy ktoś się zastanawia co jest po życiu tu na ziemi ale tak naprawdę,
Profile CardPM
+Quote Post
MetaPsyche
post 07.05.2016 - 02:06
Post #2

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




Wiesz, wiem, że temat prawdopodobnie zdublowany, ale zadajesz ciekawe pytania, więc odpowiem tutaj (większość użytkowników tego portalu to osoby zaburzone psychicznie).

1. Dlaczego ludzie uważają że po śmierci samobójczej idzie się do nieba/piekła?
Bo taka była doktryna katolicka przez bardzo długi okres czasu. A katolicyzm dominował w Europie od czasów średniowiecza.

2. Dlaczego ludzie mają zakodowany lęk przed śmiercią?
Bo inaczej nie mogliby istnieć. Gdyby nie lęk przed śmiercią, nasz gatunek nie przetrwałby jednego pokolenia.

3. Co jest po śmierci.
Poczytaj coś z neurologii, religioznastwa, psychologii, a łatwo wyciągniesz wniosek, że po śmierci nie ma nic. I nie ważne co piszą oszołomy, które twierdzą, że potrafią wpływać na obwody elektryczne kiedy śpią. Wszelkie fakty zahaczające o poruszony tu temat świadczą o tym, że po smieci obracamy się w inną formę materii, żywą tylko wtedy, gdy zostanie wbudowane w ciała robaków, które nas zeżrą.
Profile CardPM
+Quote Post
Rokinon
post 07.05.2016 - 15:28
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813




CYTAT(MetaPsyche @ 07.05.2016 - 03:06) *
Wiesz, wiem, że temat prawdopodobnie zdublowany, ale zadajesz ciekawe pytania, więc odpowiem tutaj (większość użytkowników tego portalu to osoby zaburzone psychicznie).

1. Dlaczego ludzie uważają że po śmierci samobójczej idzie się do nieba/piekła?
Bo taka była doktryna katolicka przez bardzo długi okres czasu. A katolicyzm dominował w Europie od czasów średniowiecza.

2. Dlaczego ludzie mają zakodowany lęk przed śmiercią?
Bo inaczej nie mogliby istnieć. Gdyby nie lęk przed śmiercią, nasz gatunek nie przetrwałby jednego pokolenia.

3. Co jest po śmierci.
Poczytaj coś z neurologii, religioznastwa, psychologii, a łatwo wyciągniesz wniosek, że po śmierci nie ma nic. I nie ważne co piszą oszołomy, które twierdzą, że potrafią wpływać na obwody elektryczne kiedy śpią. Wszelkie fakty zahaczające o poruszony tu temat świadczą o tym, że po smieci obracamy się w inną formę materii, żywą tylko wtedy, gdy zostanie wbudowane w ciała robaków, które nas zeżrą.



Statystycznie rzecz biorąc, jeśli większość osób stąd, to osoby zaburzone psychicznie - jesteś jednym z nich.
Profile CardPM
+Quote Post
obenautka
post 31.05.2016 - 08:08
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168




CYTAT(MetaPsyche @ 07.05.2016 - 03:06) *
2. Dlaczego ludzie mają zakodowany lęk przed śmiercią?
Bo inaczej nie mogliby istnieć. Gdyby nie lęk przed śmiercią, nasz gatunek nie przetrwałby jednego pokolenia.

Odwrotnie...ludzie nie maja zakodowanego strachu przed smiercia.Ludzie boja sie grypy,panicznie boja sie raka,ciagle sie o tym pisze,mowi. Gdyby ludzie byli w pelni swiadomi smierci to wlasnie wtedy nie mogliby normalnie funkcjonowac.
Z powodu chorob bardzo czesto popadamy w depresje,natomiast prawie nikt nie ma depresji z powodu wiedzy,ze i tak wszystko w piach...;)
Profile CardPM
+Quote Post
pigsonwings
post 01.06.2016 - 16:33
Post #5

haereticus
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314




CYTAT(MetaPsyche @ 07.05.2016 - 02:06) *
3. Co jest po śmierci.
Poczytaj coś z neurologii, religioznastwa, psychologii, a łatwo wyciągniesz wniosek, że po śmierci nie ma nic. I nie ważne co piszą oszołomy, które twierdzą, że potrafią wpływać na obwody elektryczne kiedy śpią. Wszelkie fakty zahaczające o poruszony tu temat świadczą o tym, że po smieci obracamy się w inną formę materii, żywą tylko wtedy, gdy zostanie wbudowane w ciała robaków, które nas zeżrą.


Ciekawe, jeśli patrzeć z perspektywy naszego ciała fizycznego, ssaka, formy bytu idealnej do życia w tych warunkach na tej planecie :) Jak najbardziej trzeba się zgodzić, ale raczej z tym że śmierć nie istnieje, rozkładające sie ciało daje życie innym istotą (bakterią i grzybą) które się rodzą i żyją jakiś czas dzięki konsumpcji. I krąg się powtarza ciągle rozkład>narodziny>rozkład>narodziny. Zmiana stanu skupienia.

Wiele prawd jeszcze nie jest odkrytych, ale w materialistycznym sensie powoli dochodzi do tego fizyka kwantowe, różne gałęzie biologi etc.

Osobiście pozostane przy twierdzeniu że jesteśmy po prostu antenkami,(zbieraczami informacji) w jakimś sensie. Wiele bio-elektromagentycznych prawd zapewne zostanie na nowo odkryte a potem zapomniane i znowu odkryte i znowu zapomniane.

Każdy musi mieć jakiś punkt odniesienia, ludzie chyba boją sie pojąć że to wszystko nie ma żadnej kontroli, cała ta gra to statek bez steru.
A o mitologiach które powstawały na tej planecie w obecnym znanym nam czasie szkoda tracić czasu na gadanie.

Tak wgl po co rozmawiać o śmierci jak nie wiadomo czym jest życie.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 01.06.2016 - 18:28
Post #6

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




(IMG:http://www.chyba-ty.pl/wp-content/uploads/2010/03/tumblr_kzl1p3bmhf1qzy7s2o1_500.jpg)
Profile CardPM
+Quote Post
mrok
post 21.06.2016 - 12:23
Post #7

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 71
Dołączył: 11.03.2016
Nr użytkownika: 9863




CYTAT(MetaPsyche @ 07.05.2016 - 03:06) *
1. Dlaczego ludzie uważają że po śmierci samobójczej idzie się do nieba/piekła?
Bo taka była doktryna katolicka przez bardzo długi okres czasu. A katolicyzm dominował w Europie od czasów średniowiecza.


Nie tylko katolicyzm przestrzega przed samobójstwem, a wszystkie duże religie. Buddyzmu głosi, że nie wolno zabijać lub czynić jakiegokolwiek zła rzeczom żywym. Hinduizm również przestrzega przed samobójstwem, bo życie to okazja do samorozwoju, do osiągania wyższych poziomów i to zaprzepaszczenie szansy, a poza tym taki czyn będzie miał odzwierciedlenie w karmie, zresztą tak jak u Hinduistów. Wbrew ostatnim wydarzeniom islam także potępia samobójstwo, bo wszystko należy do Allaha, więc i życie ludzi, więc to on decyduje o śmierci. W chrześcijaństwie to sprawa oczywista. Przykazanie "nie zabijaj" tyczy się życia w ogóle, czyli swojego oraz cudzego. W judaizmie jest podobnie. Dlatego jakby na to nie patrzeć, to największe religie przestrzegają przed samobójstwami, bo jakiś naturalny bieg wydarzeń zostaje wtedy zakłócony, chociaż różnie tłumaczone są konsekwencje. W religiach wschodu odbije się to karmą, a w islamie, chrześcijaństwie oraz judaizmie człowiekowi grozi piekło.
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 21.06.2016 - 20:42
Post #8


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




CYTAT(mrok @ 21.06.2016 - 13:23) *
Nie tylko katolicyzm przestrzega przed samobójstwem, a wszystkie duże religie. Buddyzmu głosi, że nie wolno zabijać lub czynić jakiegokolwiek zła rzeczom żywym. Hinduizm również przestrzega przed samobójstwem, bo życie to okazja do samorozwoju, do osiągania wyższych poziomów i to zaprzepaszczenie szansy, a poza tym taki czyn będzie miał odzwierciedlenie w karmie, zresztą tak jak u Hinduistów. Wbrew ostatnim wydarzeniom islam także potępia samobójstwo, bo wszystko należy do Allaha, więc i życie ludzi, więc to on decyduje o śmierci. W chrześcijaństwie to sprawa oczywista. Przykazanie "nie zabijaj" tyczy się życia w ogóle, czyli swojego oraz cudzego. W judaizmie jest podobnie. Dlatego jakby na to nie patrzeć, to największe religie przestrzegają przed samobójstwami, bo jakiś naturalny bieg wydarzeń zostaje wtedy zakłócony, chociaż różnie tłumaczone są konsekwencje. W religiach wschodu odbije się to karmą, a w islamie, chrześcijaństwie oraz judaizmie człowiekowi grozi piekło.

Religie to pic na wodę, bo ludzie to obłudnicy i chyba nikt się nie trzyma zasad, w które rzekomo wierzy. Dlatego choćby to, że mimo że niemal wszystkie religie przestrzegają przed zabójstwami, to w każdej religii historia zanotowała wielu zabójców i notuje do dziś.
Co do muzułmanów, to bardziej oni wyznają wiarę w Mahometa, niż Allaha, podobnie jak chrześcijanie w Jezusa, niż Boga. A Mahomet tępił i zabijał wszystkich innowierców, więc dla muzułmanina to uczynek chwalebny. Oczywiście dziś wielu pokojowych muzułmanów nie trzyma się dokładnie wykładni islamskiej wiary, zmieniając ją podług własnego sumienia, bojąc jednak się z niej zrezygnować całkowicie, w ten sposób ignorując urywki o brutalnych i diabolicznych wręcz fragmentach, interpretując jej pokrętnie na swój sposób, pod własne widzimisie, mimo że nie trzyma się to totalnie kupy i wypacza całkiem oryginalny islam. Podobnie z resztą bardzo, jak w chrześcijaństwie.
Profile CardPM
+Quote Post
mrok
post 22.06.2016 - 11:13
Post #9

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 71
Dołączył: 11.03.2016
Nr użytkownika: 9863




Masz rację, ale chodzi mi o to, że co do zasady, to największe religie przestrzegają przed samobójstwami, a to że ludzie interpretują różne rzeczy na swój sposób, to już inna sprawa.
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 22.06.2016 - 19:47
Post #10


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Ludzie nie trzymają się wszystich zasad religii, bo wiele jest nieadekwatnych do praw rzeczywistości i oni to podskórnie czują. Jednak, żeby obiektywnie na to spojrzeć, to trzeba przestać dopisywać religiom to, czego tam nie ma, i odejmować to, co jest.
Więc to nie jest po prostu sprawa trzymania się ludzi wyznaczonych zasad wiary, tylko sprawa dziurawych zasad. Dlatego religie nie są wykładniami wiarygodności, więc jeśli coś mówią "największe" religie, to nic to tak naprawdę nie mówi.

Tym bardziej, że sporo tych obecnych największych ma wspólny judaistyczny korzeń, a w dodatku zapożyczyły sobie nieco z przedjudaistycznych religii tych rejonów Ziemi, jak Zaratusztrianizm, Magia, "politeizm dwunastu", itd. Co do Buddyzmu, urodził się on na ziemiach Hinduizmu, który ma elementy wspólne z wiarą starożytnych Słowian i w zasadzie też Skandynawian, Greków i Rzymian. Tak więc wszystkie te religie w swoim korzeniu są podobne. Nie musi więc dziwić to, że wszystkie one przestrzegają przed samobójstwem. Nie znaczy jednak, że muszą mieć rację, ale subiektywnie uważam, że dobrze, że tak przestrzegają.

I jeszcze takie sprostowanie mi się nasuwa, że niestety dziś największą religią jest pieniądz, system, materializm, pozory, iluzja... :(
Dotyka w mniejszym lub większym stopniu (patrząc wydaje się, że większym) wszystkich, nawet tych, którzy uważają się za wyznawców innych zasad/religii.
Profile CardPM
+Quote Post
Tulsi
post 22.06.2016 - 20:40
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350




Jeśli chodzi o samobójstwa, to do rzadkości należy, że "delikwent" nie ma nikogo i jest na świecie sam. Zazwyczaj samobójcy mają bliskich, rodziny, którzy zostają niesamowicie pokrzywdzeni czynem samobójcy. Może to o to chodzi, aby swoją śmiercią nie krzywdzić innych, w tym swoich najbliższych ?
Osobiście znam przypadek z mojego podwórka: matka trójki niedużych dzieci, rzuca się z wiaduktu na szosę, ginie natychmiast, zostaje z niej miazga. Pozostaje trójka osieroconych dzieci, jej mąż, rodzice, rodzina.
To można tylko sobie wyobrazić, jak oni się czują......co muszą przeżywać w związku z tym.

Nie wiem jak by to było w przypadku osób całkowicie osamotnionych ?
Lub takich, które z powodu nieuleczalnej choroby i niewyobrażalnych cierpień, poddają się eutanazji ?
Bo eutanazja to też chyba forma samobójstwa ?

Z drugiej strony, ktokolwiek, nawet Bóg, czy ma prawo skazywać jakąkolwiek istotę na cierpienia ponad siłę ?
Tego to nie wie na pewno nikt, można tylko domniemywać.

Ale jeśli ktoś poddaje się eutanazji, a to niby ma być grzechem, to gdzie tu wolna wola ?
Gdzie samostanowienie o sobie ?

Dlaczego skrócenie sobie cierpień ma być postrzegane jako grzech ?

Tak tylko sobie to napisałam..........dobrej odpowiedzi chyba na to nie ma.

Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 22.06.2016 - 21:27
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




CYTAT(Tulsi @ 22.06.2016 - 21:40) *
Jeśli chodzi o samobójstwa, to do rzadkości należy, że "delikwent" nie ma nikogo i jest na świecie sam. Zazwyczaj samobójcy mają bliskich, rodziny, którzy zostają niesamowicie pokrzywdzeni czynem samobójcy. Może to o to chodzi, aby swoją śmiercią nie krzywdzić innych, w tym swoich najbliższych ?
Osobiście znam przypadek z mojego podwórka: matka trójki niedużych dzieci, rzuca się z wiaduktu na szosę, ginie natychmiast, zostaje z niej miazga. Pozostaje trójka osieroconych dzieci, jej mąż, rodzice, rodzina.
To można tylko sobie wyobrazić, jak oni się czują......co muszą przeżywać w związku z tym.

Nie wiem jak by to było w przypadku osób całkowicie osamotnionych ?
Lub takich, które z powodu nieuleczalnej choroby i niewyobrażalnych cierpień, poddają się eutanazji ?
Bo eutanazja to też chyba forma samobójstwa ?

Z drugiej strony, ktokolwiek, nawet Bóg, czy ma prawo skazywać jakąkolwiek istotę na cierpienia ponad siłę ?
Tego to nie wie na pewno nikt, można tylko domniemywać.

Ale jeśli ktoś poddaje się eutanazji, a to niby ma być grzechem, to gdzie tu wolna wola ?
Gdzie samostanowienie o sobie ?

Dlaczego skrócenie sobie cierpień ma być postrzegane jako grzech ?

Tak tylko sobie to napisałam..........dobrej odpowiedzi chyba na to nie ma.


Ktoś kto popełnia samobójstwo popełnia je z powodu ogromnego bólu z którym nie może sobie poradzić, ludzie na tym forum chyba zdają sobie sprawę że taka ucieczka jeśli ból nie pochodzi od ciała fizycznego nie ma sensu i od bólu nie uwalnia. Eutanazja wynika zwykle z niedomagania ciała fizycznego, moim zdaniem nie jest grzechem jeśli mówić w koncepcji duchowości, zagadnie w bardzo przewrotny sposób porusza dość nowy film "Ukojenie". Skracanie cierpień jest grzechem dlatego bo do grzechu prowadzi, do ucieczki przed samym sobą, do potępiania siebie, do depresji, do patrzenie na siebie w negatywny sposób, do regulatorów emocji które w końcu stają się łatwym sposobem na życie i w końcu do duchowej śmierci.

Profile CardPM
+Quote Post
Tulsi
post 23.06.2016 - 09:30
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350




Widzisz masa, ja to mam skłonność do rozgrzeszania wszystkich ze wszystkiego :)
Staram się wczuć w sytuację danej osoby.
Jednak kosmiczne prawo jest prawem, i tu chyba nie ma zmiłuj.
Miłego dnia życzę :)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 25.06.2016 - 17:03
Post #14

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Jednak kosmiczne prawo jest prawem, i tu chyba nie ma zmiłuj.

Dlatego wolna wola to bujda na kosmicznych resorach:) Wszystko jest już zapisane w kosmicznych fraktalach a my "jedynie" odtwarzamy...do momentu kiedy nie uwolnimy się z pułapki dualizmu czyli iluzji oddzielenia od jedności.
Profile CardPM
+Quote Post
pływak
post 25.06.2016 - 18:51
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 260
Dołączył: 17.04.2008
Skąd: śląsk
Nr użytkownika: 4156




Piszę aktualnie artykuł na ten temat w oparciu o nową wiedzę naukową, ale to trudne i pracochłonne zadanie, więc zainteresowani będą musieli jeszcze trochę poczekać, zresztą będę go publikował w odcinkach bo byłby za długi a wiem, że lepiej czyta się krótsze publikacje. Odezwę się jak będę gotów!
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 25.06.2016 - 19:19
Post #16

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




No to podziel się jakimiś tam przemyśleniami przynajmniej:)
Profile CardPM
+Quote Post
Lisk
post 25.06.2016 - 23:03
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696




CYTAT
Jednak kosmiczne prawo jest prawem, i tu chyba nie ma zmiłuj.


CYTAT
Dlatego wolna wola to bujda na kosmicznych resorach:) Wszystko jest już zapisane w kosmicznych fraktalach a my "jedynie" odtwarzamy...do momentu kiedy nie uwolnimy się z pułapki dualizmu czyli iluzji oddzielenia od jedności.

Nom wszystko jest zapisane - nieskończona ilość dróg a wolna wola to skakanie z jednej drogi na drugą. No ale chyba wg Cb jest tylko jedna droga - jedna linia czasu...

Czas jest jak rozgałęziające się drzewo, nie ma jednej linii, jest tylko nieskończony potencjał, a to czy ten potencjał zostanie zrealizowany to zależy właśnie od wolnej woli.

Kosmiczne prawa dążą do jedności świadomości? lol. Kosmiczne prawa są takie jak sam kosmos - pełne syfu, jedyne co się liczy to boskie prawa.
To właśnie kosmiczne prawa oddzielają nas od źródła, dzielą, i po to właśnie są. Na szczęście wiele ludzi to rozumie, a ty jak chcesz, to dalej łudź się że jest inaczej.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 26.06.2016 - 06:16
Post #18

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




No ale chyba wg Cb jest tylko jedna droga

Możesz pójść w dwóch kierunkach na raz? Raczej nie:) Zatem jest jedna droga a umiejętność widzenia przyszłości potwierdza fakt, że przyszłość dzieje się w teraźniejszości i jest już zrealizowana. Twoje życie też jest zrealizowane, ale miej te swoje iluzje wyborów skoro ich tak potrzebujesz do szczęścia.
Profile CardPM
+Quote Post
Lisk
post 26.06.2016 - 06:43
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 26.06.2016 - 07:16) *
Możesz pójść w dwóch kierunkach na raz? Raczej nie:) Zatem jest jedna droga a umiejętność widzenia przyszłości potwierdza fakt, że przyszłość dzieje się w teraźniejszości i jest już zrealizowana. Twoje życie też jest zrealizowane, ale miej te swoje iluzje wyborów skoro ich tak potrzebujesz do szczęścia.

No nie mogę iść dwoma drogami na raz, wybieram jedeną z wielu i to właśnie jest przejaw wolnej woli - wybór

Ludzie nie widzą jednej ustalonej przyszłości, to co widzą to są najbardziej prawdopodobne wersje przyszłości/potencjały.
Tak, moje życie jest już zrealizowane, to wszytko już się stało, ale jest wiele wersji mojego życia, a wolna wola jest m.in. po to żeby zrealizować jedną z tych wersji.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 26.06.2016 - 06:51
Post #20

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Czyli ludzie na świecie masowo wybierają drogę biedy i ubóstwa? Tak mają ochotę żyć? Żyć w biedzie? No to szczyt ich wolnej woli:)

Grzebanie w śmieciach. Taka tam wolna wola:

(IMG:http://papilot2.mykmyk.pl/img/660/0/slumsy16389668.jpg)

a wolna wola jest m.in. po to żeby zrealizować jedną z tych wersji.

Twoje życie zrealizuje się bez względu na to co będziesz robił. Nagle możesz zachorować i wszystko się posypie. Taka magia wolnej woli:)
Profile CardPM
+Quote Post
Lisk
post 26.06.2016 - 06:53
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696




System dobrze wie jak to wszystko działa, dlatego na każdej płaszczyźnie manipuluje wolą, wpływa na nią, dając nam "iluzje" wyboru, kierując ją tak żebyśmy skończyli w biedzie i ubóstwie.
Ale już niebawem to się skończy - ludzkość zaczyna się budzić :)

Jeśli zachoruje to jest skutek moich poprzednich działań, widocznie zrobiłem coś nie tak - szedłem złą drogą, może nawet nie złą, ale ta droga oddzielała mnie od źródła, więc musze dostać klapsa - taka pobudka - wyrównanie energii na 0 - karma
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic