|
co by zrobiła ta biedna instytucja gdyby nie stworzyła tego "zuego", cytując jednego z performerów: Szatana bez wątpienia nazwać wypada najlepszym przyjacielem Kościoła, jakiego kiedykolwiek ten posiadał, ponieważ przez te wszystkie lata zapewniał mu zajęcie.
no i ten który tak naprawdę nadał sens tej grupie, naczelny mizogin Paweł zwany świętym.
są rodzynki w tym ugrupowaniu jak Klimuszko czy ks. prof. Sedlak. Można ich usprawiedliwić tym że żyli w trudnych czasach kiedy to katolicy w polsce działali z wyższych pobudek 45-89'. Wtedy się wspinali na wyżyny. Wielu nie miało wyjścia, dlatego wchodzili w te szeregi. Teraz w 2016 roku być członkiem tej sekty, dla mnie sprawa niesłychana. Ale jak kogoś taka wola.
|