|
Wierzę że superksiężyc naprawdę ma ogromny wpływ przede wszystkim na nasze ciało, na nasz umysł, a może nawet na naszą rzeczywistość. Jakoś parę dni temu pierwszy raz w życiu dostałam wcześniej okres - gdzieś po około dwóch/trzech tygodniach od poprzedniego! I teraz znowu mnie boli brzuch, tak jakbym miała dostać kolejny raz - na teraz miałam właśnie termin :) A dzisiaj jakie miałam jazdy! Zdrzemnęłam się po południu na jakieś trzy godziny. Nawet nie wiem jak to opisać. To było przeżycie w stylu oobe, ale sama nie wiem co to dokładnie było. Wydawało mi się że się obudziłam i poszłam do toalety, ale tam złapała mnie z powrotem straszna senność. Po chwili poczułam że zasypiam, a potem zdałam sobie sprawę że ja właściwie chyba śpię. To było takie uczucie jakbym miała otwarte "astralne oczy", ale jakbym czuła że te fizyczne są zamknięte. Wtedy próbowałam je sobie "manualnie" otworzyć - to znaczy palcami. Patrzyłam wtedy w lustro i widziałam swoje odbicie, ale niewyraźne - twarz była rozmazana, chociaż wszystko dookoła lustra miało ostrość (koło lustra była też półka której tak naprawdę nie ma - to znaczy jest ale u mojej ciotki w ubikacji, czyli piętro niżej :)). Wtedy, jak zaczęłam kombinować z tymi oczami, poczułam że tak naprawdę leżę w łóżku i wtedy zaczęłam słyszeć rozmowę - moją rozmowę z moją siostrą. To był taki dźwięk jak czasami jak się gra na gitarze elektrycznej, to słychać ruskie radio gdzieś w tle :) To brzmiało jakby właśnie ktoś dostrajał radio i z początku ta rozmowa była cicha, a potem miała intensywne brzmienie, ale po chwili zanikła. To było tak dziwne że chciałam żeby się już skończyło. Czułam się jakbym albo lunatykowała, albo jakbym znalazła się w innym świecie. Mogłoby tak być że lunatykowałam i po prostu miałam jakieś przebłyski z rzeczywistości, a resztę mój mózg sobie dopracował, ale tej rozmowy z siostrą nie mogłam słyszeć z rzeczywistości, bo moja siostra jest w zupełnie innym mieście! I w ogóle my tam rozmawiałyśmy tak jakbyśmy siedziały w jakimś barze albo restauracji, chociaż dokładnie nie pamiętam o czym była rozmowa. Po chwili, to wszystko się skończyło i obudziłam się, ale musiałam się jakąś chwilę "naszarpać" żeby się obudzić.
|