Świadomość |
|
|
Draq
|
15.10.2007 - 16:26
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221

|
Bardzo dużo czasu zajęło mi rozważanie nad tym zagadnieniem. Nie chodzi mi o to "czym jest świadomość' lecz, co się z nią dzieje, gdy pozornie jej nie ma. Jak reaguje, gdy mamy mniej lub więcej samoświadomości egzystencji. Gdy tracimy przytomność gdzie jest, czy w ogole istnieje? Doszedłem do wniosku, iż świadomość jest zawsze, w tej samej ilości i nie ma jej mniej bądź więcej. Jeżeli jesteśmy śpiacy to mamy małą koncentracje nie dlatego ze mamy małą swiadomość. Jest ona caly czas jednak nasze mysli powodują iż jest ona w różnych miejscach równoczesnie, zbiera doświadczeniach, ktorych nie jesteśmy bezpośrednio świadomi. Jeżeli się obudzisz rano to masz lepszą koncentracje, ponieważ do myślenia nad jedną rzeczą jest angażowane wiecej ducha-swiadomosci. Gdy będziesz spiacy, to nieswiadomie myslisz o problemach codziennych, to co Ci sie przytrafiło, te myśli są słabe ze nie jestes ich siwadom, ale jest ich na tyle, ze osłabiają samoświadomość, przy czym koncentracja jest słabsza. CHciałbym spotkać się z opinią która jest sprzeczna z moją, byc moze zmienie poglad hehe. Napiszcie co myslicie o tym, byc moze mało jest tutaj filozofów, ale jest prawdopodobieństwo ze np. taki boski się wypowie :). Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 5)
Conchita
|
15.10.2007 - 20:45
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Przyszło mi właśnie do głowy, że świadomo,ść na poziomie duchowym jest stała, ale na niższych poziomach wymaga energii. Ciało duchowe, aby funkcjonować sprawnie na poziomie mentalnym potrzebuje energii mentalnej transformowanej przez ciało mentalne. I tak jeśli tej energii jest mało spada świadomość poziomu mentalnego - kłopoty z koncentracją, patrzysz i nie pamiętasz, czytasz i nie wiesz co, czyli świadomość mentalna spada... I tak z każdym niższym poziomem - nie ma świadomości astralnej odpadają wrażenia z tego poziomu, eterycznej/fizycznej- ciało odpada i traci się świadomość fizyczną. Duch zostaje świadomy, ale jeśli ktoś jako fizyczniak nie korzystał nigdy ze świadomości czysto duchowej to zalicza totalny spadek świadomości, czyli świadomości (przetwarzania informacji z) niższych obszarów. Jeśli ktoś się bawił w przefazowywanie to sobie w środku spokojnie obserwuje, jak wyłączają s ię zmysły, pada myślenie, ciało nie chce się ruszać i stwierdza logiznie, że warto by coś zjeść i odpocząć:) hahaha..!!!!!
|
|
|
|
|
|
Mishah
|
16.10.2007 - 17:22
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704

|
Bo to w dużym stopniu zależy, od tego na ile czynności dzielisz swoją świadomość, tak jak napisałeś wcześniej. A dalej w dużym stopniu dochodzi koncentracja. Przy czym świadomość sama w sobie nie wyczerpuje, jest jak nawyk. Wyczerpuje koncentracja. Spróbuj maksymalnie koncentrować się na robionych czynnościach, a padniesz w parę dni. Z kolei świadomy możesz być nawet w rozluźnieniu. Nie ma co się oszukiwać, naturalnym stanem rzeczy jest kiedy rozbijasz swoją świadomość na parę czynności. A Ty jesteś zawsze tam gdzie jest jej najwięcej. W niektórych okolicznościach, na pograniczu jawy i snu zdarzyło mi się być w dwóch miejscach jednocześnie. I w każdym wykonywać inne czynności. Świadomość w każdym ciele była jakby o połowę słabsza.
Nie wiem, co się dzieje jak świadomości nie ma. Kiedyś jak miałem gorączkę to zemdlałem. Ostatnia rzecz, którą pamiętałem, to jak usiadłem na swoim łóżku, a ocucili mnie w przedpokoju. Podejrzewam, że o ile przy traumatycznych wydarzeniach występuje odcięcie systemu, tak tu świadomość rozprasza się we wszystkich kierunkach i nie ma jej nigdzie. Przypuszczenie. Swoją drogą gdybyś umarł i po pewnym czasie życia po życiu w Twoich ciałkach nastąpiłoby takie rozproszenie, to byłby istny koniec Twojej egzystencji. Ale jak tak pomyślę, to przed omdleniem cholernie chciało mi się pić i nie mogłem wytrzymać, więc chyba jednak rozłączenie systemu. Gdzie była świadomość przy odłączeniu? W tym ciałku, w którym akurat było jej wtedy najwięcej, lub nigdzie, jeśli było jej wszędzie jednakowo.
|
|
|
|
|
|
MetaPsyche
|
16.10.2007 - 21:33
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
To ja poobserwuje dyskusje bo nawet ciekawy temat... Ale na początek się do cxzeoś przypie...czepie ;) CYTAT(Draq @ 15.10.2007 - 17:26)  Jest ona caly czas jednak nasze mysli powodują iż jest ona w różnych miejscach równoczesnie, zbiera doświadczeniach, ktorych nie jesteśmy bezpośrednio świadomi. To według mnie tyczy się nie świadomości tylko podświadomości. CYTAT(Mishah @ 16.10.2007 - 18:22)  Spróbuj maksymalnie koncentrować się na robionych czynnościach, a padniesz w parę dni. Z tego co mi wi9adomomo, skupianie się na jednej czynności powoduje "wypoczynek" umysłu i świadomości. Na tym polega większość technik medytacyjnych. Jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi, ale ja to sprawdzałem ;) Czekam na ciąg dalszy ;) UPDATE Conchita mogłabyć wyjaśnić termin "przefazowywanie", bo na googlach ani na forum nic o tym nie znalazłem ;)
|
|
|
|
|
|
Mishah
|
16.10.2007 - 22:35
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704

|
CYTAT(MetaVirus @ 16.10.2007 - 22:33)  Z tego co mi wi9adomomo, skupianie się na jednej czynności powoduje "wypoczynek" umysłu i świadomości. Na tym polega większość technik medytacyjnych. Jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi, ale ja to sprawdzałem ;) Skupienie świadomości w jednym miejscu daje niesamowity wypoczynek. Ale koncentracja nie. Zawsze na początku każdego roku szkolnego maksymalnie się koncentrowałem i osiągałem niesamowite wyniki w tym co robiłem, ale po max. 2 tyg. czułem niesamowite zmęczenie. Myślę że nieporozumienie jest o nazwę. Granica między koncentracją, a świadomością jest dość płynna. Świadomość - kondensuje tylko świadomość. Nie służy żadnym celom, daje bardziej zrozumienie Koncentracja- skupia w jednym punkcie nie tylko świadomość, ale i siły, zaangażowanie, wszystko. Czerpiesz energię skąd się da na realizację celu. Do świadomości nie trzeba celu, a do koncentracji tak. Ponieważ wszystkie Twoje siły są zużywane na aktualny przedmiot zainteresowania, po pewnym czasie czujesz wyczerpanie.
|
|
|
|
|
|
pieczywo
|
18.10.2007 - 17:43
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4

|
Bardzo szeroki temat, ale moje zdanie jest proste: Świadomosc jest tylko w TERAZ - Jam Jest. Nie powinno sie świadomosi dostrzegac, "kiedys" albo "jutro". Kwestia do tej pory popularnego toku rozumowania: "mialem słaba świadomosc/dobra swiadomosc"; moim zdaniem albo sie ja ma albo nie ma, tzn. ze kiedy snimy, ale nie zdajemy sobie sprawy z iluzji wykreowanej przez nasz umysl, trudniej jest zapamietac jego tresc (chyba, ze jest bardzo abstrakcyjna). Kiedy juz skapniemy sie, ze "Jam Jest" i zdamy sobie sprawe gdzie jestesmy, łatwiej o skalkowanie tej sytuacji na karcie pamieci. Tak samo jest w fizycznym swiecie. Gdy wykonujemy codzenne czynnosci nasza swiadomosc bladzi gdzies w myslach i nie zapamietujemy szczegolow z robienia sniadania. Poniewaz nasze "Jam Jest" drywuje w strefie mentalnej zapamietujemy bardziej to o czym myslelismy. Jesli skupimy sie na smarowaniu maslem chleba, na krojeniu zoltego sera, na polewaniem kanapki ketchupem i dodatkowo przy jedzeniu pierwszej z kanapek wrocimy swoim JA mentalnie do tych chwil kiedy ja robilismy - odcieskamy ten moment w pamieci. Podobnie jest z OBE/LD, jesli "dostane" swiadomosci we snie + po przebudzeniu, a nawet w trakcie snu powtorze sobie caly jego przebieg "zapisze" te chwile swiadomosci. czesto mialem tak, ze nagle rano albo w srodku znia przypominalem sobie, ze w nocy bylem swiadomy. Niektore osoby mysla, ze jesli nie pamietaja zadnego snu/LD.OBE to znaczy, ze byli przez cala noc nieswiadomi... NIE! To znaczy, ze za krotko/malo odcisneli to w pamieci. Pogmatwanie to troche :D
|
|
|
|
|
|

|
 |
|