Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Jak Wyciągali Was Pierwszy Raz Np Z Ciała?
sogliv
post 15.10.2007 - 17:47
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 52
Dołączył: 03.09.2007
Skąd: Wszedzie tam dzie trza..
Nr użytkownika: 1982




ZACZYNAM TEMAT O WYCIAGANIU Z CIAŁA PRZEZ NP.

PIERWSZY BYŁ CHŁÓD NA PRAWEJ DŁONI.NASTĘPNEJ NOCY CHŁÓD NA PRAWEJ A LEWEJ GORĄCO PRAWIE PARZĄCE.NASTĘPNEJ NOCY GŁASKANIE..I PO WIELU KRZYKACH KILKA NOCY PÓŹNIEJ DOCZEKAŁEM SIĘ.ZŁAPAŁ MNIE ZA PRAWĄ RĘKĘ I SPOKOJNIE ZACZĄŁ WYCIĄGAĆ,ALE NIESTETY NIE UDAŁO SIĘ.ZA MOCNO JESTEM PRZYLEPIONY....A SPOCIŁEM SIĘ STRASZNIE I GORĄCO MI BYŁO JAKBYM MIAŁ ZE 40 STOPNI.DOBRA, MUSZĘ KOŃCZYĆ BO MNIE WYGANIAJĄ Z NETU.

OPISZCIE SWOJE WRAŻENIA!
Profile CardPM
+Quote Post
2 Stron V   1 2 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
plantator
post 16.10.2007 - 16:38
Post #2


Guests








mnie przez 7 lat nie wyciągnęli, nie odezwali i olali, ja ich też olałem i wychodzę po swojemu bez ich pomocy i daję radę.
+Quote Post
cr4sher
post 16.10.2007 - 18:09
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 136
Dołączył: 06.08.2007
Nr użytkownika: 1722





@Offtop
Musisz używać tego capslocka?...
@Topic
Ja nigdy nie wyszedłem z ciała przy pomocy niefizycznych przyjaciół. Tak jak plantator daje rade sam.
Jeżeli o mnie chodzi to twoja relacja brzmi dla mnie jak twój własny wymysł. Ale to tylko takie moje własne odczucia...
Profile CardPM
+Quote Post
Artur_flyer
post 16.10.2007 - 21:15
Post #4


Guests








Wiele razy czułem, że nie jestem sam ale silnego doświadczenia z NP nie miałem. Wzywam ich hmmm.... ale wiesz, ja chciałbym wszystko zrobić sam, sam do czegoś dojść ( i to mam chyba wryte gdzieś głęboko w sobie), pewnie dlatego nikt nie próbował mnie wyciągnąć na siłę (sam wylazłem hehe), nasi Astralniacy z pewnością akceptują naszą wolną wolę i jeżeli ktoś nie jest pewien na 100%, nie prosi całym sercem to nie będą się narzucać(tak mi się wydaje hehe)

PS>

Dom nie jest tam, gdzie mieszkamy, ale tam, gdzie kochamy i jesteśmy kochani.

-Karlheinz Deschner

....wiem, że znów go odnajdę - Artur_flyer
+Quote Post
kozuar
post 17.10.2007 - 19:23
Post #5


Guests








Co to za przyjemność samemu wychodzić ? Dla mnie bezpośredni kontakt z NP to nie małe przeżycie duchowe. Po prostu czuję od nich bijącą akceptację i chyba miłość, czasami zmamienie z nimi słowo (w notatniku opisałem jeden przykład) no i w astralu często mi pomagają. Co do sposobu w jaki mnie wyciągają, jest różny i zależy on raczej od postaci jaka mnie wyciąga. Jedne są przyjemne inne trochę mniej.
+Quote Post
cr4sher
post 17.10.2007 - 19:27
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 136
Dołączył: 06.08.2007
Nr użytkownika: 1722




CYTAT(kozuar @ 17.10.2007 - 20:23) *
Co to za przyjemność samemu wychodzić ? Dla mnie bezpośredni kontakt z NP to nie małe przeżycie duchowe. Po prostu czuję od nich bijącą akceptację i chyba miłość, czasami zmamienie z nimi słowo (w notatniku opisałem jeden przykład) no i w astralu często mi pomagają. Co do sposobu w jaki mnie wyciągają, jest różny i zależy on raczej od postaci jaka mnie wyciąga. Jedne są przyjemne inne trochę mniej.


Problem w tym, że wychodzenie z ciała przy pomocy NP, a kontakt z nimi w astralu to nie to samo. To, że ktoś wychodzi sam nie oznacza, że nie ma styczności z NP w astralu i nie może poczuć tej "akceptacji" czy "miłości"...
Profile CardPM
+Quote Post
plantator
post 17.10.2007 - 23:47
Post #7


Guests








nie mam styczności z np, nikt mi się tam do bycia np nie przyznał, żaden np nie wyciągnął, nie gadał ani tu ani tam, a miłości specjalnie, czy tak wybitnej jak to wielu opisuje też nie widziałem tam nigdzie... jak na razie, to w realu miłość jest wg mnie nie do pobicia.
+Quote Post
.::Tomek::.
post 18.10.2007 - 13:56
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 148
Dołączył: 19.05.2007
Skąd: zz.... kątowni :P
Nr użytkownika: 1169




CYTAT(plantator @ 18.10.2007 - 00:47) *
nie mam styczności z np, nikt mi się tam do bycia np nie przyznał, żaden np nie wyciągnął, nie gadał ani tu ani tam, a miłości specjalnie, czy tak wybitnej jak to wielu opisuje też nie widziałem tam nigdzie... jak na razie, to w realu miłość jest wg mnie nie do pobicia.

Z tym co napisałeś to się zgodzę. Mam na myśli, że zupełnie tak samo jest w moim przypadku :) Tak samo ze wszystkim radzę sobie sam i nigdy jeszcze nie doświadczyłem obecności żadnego NP.
Profile CardPM
+Quote Post
pieczywo
post 18.10.2007 - 17:05
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




Pierwszego wyciagniecia dzieki NP nie pamietam. Bywa tak, ze daja o sobie znac przed wyjsciem... tzn. staraja sie bym nie zasnal: ktos cos szepnie, odezwie sie do mnie po imieniu, dotknie lekko noge/reke lub wywola jakies celowe dzwieki by nie pozwolily mi zasnac. Pozniej po prostu sila wyrzuca mnie z ciala i laduje na niefizycznej podlodze.
Profile CardPM
+Quote Post
.::Tomek::.
post 18.10.2007 - 19:38
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 148
Dołączył: 19.05.2007
Skąd: zz.... kątowni :P
Nr użytkownika: 1169




A może szepty, drgnięcia, szturchnięcia tudzież inne tego typu rzeczy są po prostu wytworem naszej wyobraźni czy umysłu? Jeśli tak bądź nie to możecie jakoś racjonalnie to wytłumaczyć? Ja jakoś nie mogę sobie tego wytłumaczyć :)
Profile CardPM
+Quote Post
pieczywo
post 18.10.2007 - 20:35
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




Niektore tak. Ale te z zewnatrz juz rozpoznaje, sa spontaniczne i zauwazam je tylko wtedy, gdy prosze NP o pomoc.
Profile CardPM
+Quote Post
Mario
post 19.10.2007 - 07:52
Post #12

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 4
Dołączył: 19.10.2007
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 2350




Hmmm ......

- witajcie :)


Jestem tu NOWY - wiec nie wiem , gdzie moge sie przywitac z OBE-maniakami i robie to wlasnie TUTAJ ;)

Jestem z Lublina mam 36 lat i zajmuje sie parapsychologia. OBE mam od dziecinstwa spontaniczne i szczerze mowiac nie wiedzialem na poczatku, ze jest to NATURALNE dla ludzi. Dziekuje wobec tego WSZYSTKIM pionierom OBE za KAZDA informacje oraz dziekuje tym, ktorzy poswiecili swoje zycie temu zjawisku /wiecie o kogo chodzi ;) /
A jesli chodzi o ten temat, to kiedys sie WYSTRASZYLEM i przez jakis czas unikalem "wibracji" bojac sie , ze cos moze mi sie stac /dziekuje "straszakom" za wstrzymanie moich doswiadczen - hehehe/ , no coz ale skutecznie mnie wystraszyli ;)
Dzis WRACAM do "tematu" i zycze sobie oraz WSZYSTKIM OBO-wcom ;) POWODZENIA
Profile CardPM
+Quote Post
damiano
post 20.10.2007 - 11:55
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 164
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: WLKP
Nr użytkownika: 1219




Pierwszy i ostatni... :)

Był okres gdy często prosiłem NP o pomoc w wyjściu. Przed snem poprosiłem aby wyciągneli mnie tej nocy. Zasnąłem. Przyśnił mi się koszmar ,goniło mnie coś. Wskoczyłem na drzewo czy coś takiego :P i zacząłem prosić o pomoc. Nagle poczułem że odsyskuje świadomość. Poczułem BARDZO WYRAŹNIE że ktoś chwycił mnie rękoma za tułów ,pod pachami i zaczyna ciągnąć w góre. Włosy stanęły mi dęba ,przestraszyłem się. Wstałem rozglądając się czy nie moa nikogo w pobliżu.

Oczywiście nie mam pewności że to NP ,któż to wie... Od tamtego momentu baardzo rzadko proszę NP o pomoc :>
Profile CardPM
+Quote Post
qbaa
post 20.10.2007 - 13:46
Post #14

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 2
Dołączył: 19.10.2007
Nr użytkownika: 2357




Cześć, jestem tu nowy ale o OOBE wiem od kilku lat. Kiedyś się tym bardzo interesowałem ale obee nie osiągnąłem, teraz postanowiłem do tego wrócić;]
Przystąpiłem wczoraj do ćwiczeń a że na jakiejś stronie przeczytałem że ludzie prosili astralnych przyjaciół o pomoc w wyjęciu to postanowiłem tez poprosić ;] zrelaksowałem się i czekałem do momentu aż przestane odczuwać ciało, dość szybko mi to idzie;] kiedy zacząłem w myślach prosić o pomoc w wyjcu natychmiast poczułem silne wibracje jakich jeszcze nie doświadczyłem, serce mi waliło a oddech tyał się przyspieszony, obawiałem sie ze poczuje strach kiedy doznam czegoś takiego ale na szczęście nie przeraziło mnie to a wręcz przeciwnie, czułem sie podekscytowany. Pech chciał ze zza okna zaczęły dochodzić krzyki ludzi i sie rozproszyłem :/ później zasnąłem. Mam nadzieje że dziś posunę się dalej ;]
Mam pytanie, czy jeżeli prosimy kogoś o wyjście i ten ktoś nam pomoże to czy po wyjęci będzie ta istota dalej przy nas ????
Profile CardPM
+Quote Post
Kajetanmalyevil
post 20.10.2007 - 14:23
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 286
Dołączył: 11.09.2007
Skąd: Nowy Targ (Podhale)
Nr użytkownika: 2045




Jak to wychodzisz po swojemu?
Profile CardPM
+Quote Post
Kajetanmalyevil
post 20.10.2007 - 14:24
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 286
Dołączył: 11.09.2007
Skąd: Nowy Targ (Podhale)
Nr użytkownika: 2045




CYTAT(plantator @ 16.10.2007 - 17:38) *
mnie przez 7 lat nie wyciągnęli, nie odezwali i olali, ja ich też olałem i wychodzę po swojemu bez ich pomocy i daję radę.

To pytanie mialo byc do tego :)
Profile CardPM
+Quote Post
Aloha
post 20.10.2007 - 18:11
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 299
Dołączył: 06.09.2007
Skąd: london
Nr użytkownika: 2007




Do mnie Pomocnicy przychodzili od dziecka zapodajác zmiany we "snie"...w ten sposób inspirowali mnie do poszukiwan nieznanego.To bylo jak sygnal,ze gdzies tam w innych swiatach prowadze drugie zycie.
On czesto wcielal sie w postac,ktora w danym okresie zycia byla dla mnie jakims autorytetem-doslownie ciemna postac szla w moim kierunku i przybierala postac danej osoby,ktora w jakis sposob podziwialem.A pozniej byla lekcja...
Ona zawsze ta sama Anielica...
Czesto budzilem sie w srodku nocy rozmawiajac z kims,kogo obraz w miare rozbudzania znikal choc obecnosc nadal byla wyczuwalna przez dlugi czas.Pomocnik siedzial na krzesle w moim pokoju lub na skraju lozka.Do tej pory czasami jak budze sie rano widze Jego postac przy lozku...ciemna wysoka postac,dostojna i przyjazna,odprowadza mnie do ciala fizycznego po nocnych podrozach.
Ona zawsze emanuje taká miloscia,ze sie rozplywam,On raczej emanuje mocá i spokojem...
Yin i Yang Totalnej Jazni...

AS11
Profile CardPM
+Quote Post
Yybcia
post 20.10.2007 - 18:22
Post #18

OBE Maniak 96
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 137
Dołączył: 15.07.2007
Skąd: Nederlands
Nr użytkownika: 1535




Mnie wyciągali tzn wyciągnął mnie jeden NF ^^ pomógł mi odzyskać świadomość we śnie dzięki czemu wyszłam : "bóg zapłać" dla niego
Profile CardPM
+Quote Post
sogliv
post 23.10.2007 - 16:25
Post #19

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 52
Dołączył: 03.09.2007
Skąd: Wszedzie tam dzie trza..
Nr użytkownika: 1982




[quote name='sogliv' date='15.10.2007 - 18:47' post='17190']
ZACZYNAM TEMAT O WYCIAGANIU Z CIAŁA PRZEZ NP.

PIERWSZY BYŁ CHŁÓD NA PRAWEJ DŁONI.NASTĘPNEJ NOCY CHŁÓD NA PRAWEJ A LEWEJ GORĄCO PRAWIE PARZĄCE.NASTĘPNEJ NOCY GŁASKANIE..I PO WIELU KRZYKACH KILKA NOCY PÓŹNIEJ DOCZEKAŁEM SIĘ.ZŁAPAŁ MNIE ZA PRAWĄ RĘKĘ I SPOKOJNIE ZACZĄŁ WYCIĄGAĆ,ALE NIESTETY NIE UDAŁO SIĘ.ZA MOCNO JESTEM PRZYLEPIONY....A SPOCIŁEM SIĘ STRASZNIE I GORĄCO MI BYŁO JAKBYM MIAŁ ZE 40 STOPNI.DOBRA, MUSZĘ KOŃCZYĆ BO MNIE WYGANIAJĄ Z NETU.


[font="Arial Black"][/font] ..a więc w końcu stało się,zostałem wyciągnięty na maxa...więcej w tym temacie będzie niedługo w moim notatniku, a na razie chciałem bardzo podziękować Darkowi S. i stronie www.oobe.pl...Bez waszej wiedzy byłoby kiepsko,a było przepięknie i niech po prostu żałuje każdy,który nie doświaczył takiego spotkania...niefizyczne moje dłonie w niefizycznych JEGO dłoniach i LOT..LOT...LOT..PRZECUDOWNY LOT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Profile CardPM
+Quote Post
Hubert:)
post 23.10.2007 - 20:42
Post #20

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 66
Dołączył: 19.11.2006
Skąd: Zakopane
Nr użytkownika: 231




o rany.... kiedy to było :D <nie, nie czuję się staro> ale to było świetne, tylko krótkie :(

Wstałem o 6.30 jak zwykle żeby zbierac sie do szkoly, i jak zwykle nastawilem budzik na 7.00 bo nie byłem w stanie zbierac sie o 6.30... spie sobie śpie, nagle sen: jestem w bialym pokoju, bialy stól pośrodku, przy nim białe krzesla i dwa białe kubki, w środku mleko. Siadam przy stole, nagle przychodzi jakiś facet i zaczynamy rozmawiać o czymś, po czym strzela tekstem: "Hubert, ty snisz" no i buumm... rozmowa przeszła na oobe itd. Zapytałem w koncu, jak tam jest. Nie uslyszałem odpowiedzi, dowiedzialem sie tylko ze może mnie tam zabrać. Lecimy przez tunel, wychodzę z ciała!!! co za uczucie, "nie bój sie, nie bój sie!" slysze w mojej głowie. Koniec tunelu... WOLNOŚĆ... co za uczucie... a potem :( budzik dzwoniący o 7.00

Ale było świetnie :)
Profile CardPM
+Quote Post
parol
post 24.10.2007 - 13:56
Post #21

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 75
Dołączył: 17.10.2007
Skąd: chełm
Nr użytkownika: 2332




ja mialem raz taki uczucie jakby ktos jeszcz byl w pokoju stal nad luszkiem ale nic nie powiedzial zadnej reakcji na wysylana przeze mnie milosc do niego ( trzeba sobie jakos radzic nie?)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
2 Stron V   1 2 >
Start new topic