CYTAT(astrologos @ 13.10.2016 - 17:56)

Często podkreślasz swoje naukowe podejście do rzeczywistości a satysfakcjonuje Cię taka trywialna definicja Boga ;>. Sam przyznasz,że niewiele z niej wynika.
Tomaszowi muszę zadać kilka pytań:
Co ma na myśli pisząc o "czystości istnienia" Boga w stosunku do "nieczystości istnienia" innych bytów, które przecież musiały się wyodrębnić z Boga.
Jak mogło w ogóle dojść do wyodrębnienia się bytów "nieczystych" z ciała idealnego Boga?
Jeśli Bóg posiada niezawężoną świadomość, to nie jest ona kreatywna (stwarzająca). Sprzeczność.
Dziwi mnie że zgodziłeś się z tym że ego to filtr świadomości, coś co ją ogniskuje. Przeca to jest takie trywialne.
Jeśli świadomość może być zawężona, to w takim razie jak przejawia się świadomość niezawężona?
Ciało energetyczne, astralne, mentalne, a nawet dusza to też są filtry świadomości, ale te filtry "przepuszczają" jej więcej niż ego.
Czystości istnienia to coś co nie potrzebowało przyczyny zewnętrznej żeby zaistnieć. Inne byty, które zaistniały w tym co zaistniało samo przez się nie mogą zaistnieć same z siebie, ale to nie znaczy że są nieczyste.
Co masz na myśli pisząc, że niezawężona świadomość nie jest kreatywna?
Zakładając że jest tak jak mówisz - może właśnie po to świadomość się zawęża/ogniskuje, tym samym tworząc inne formy istnienia.
CYTAT(astrologos @ 14.10.2016 - 18:34)

Świat nie potrzebuje boga aby istnieć, tylko by przeszkadzał.
Jeśli Bóg jest świadomością to świat go potrzebuje, tak samo jak cząsktki potrzebują świadomego aktu pomiaru żeby być korpuskułą a nie falą.