Ja osobiście mieszkam w nawiedzonym domu :D Na serio! Tylko że "moje" duchy to po prostu moi krewni (prababcia, pradziadek i dziadek) więc nic złego nie robią :) Czasem włączy się radio, wyłączy telewizor, komp się odpali, w nocy słychać jakieś kroki... dużo tego jest. Oczywiście co jakiś czas obudzę się w nocy i zobaczę kogoś przy moim łóżku. Z początku sie tego wszystkiego bałem, ale teraz jest już wszystko OK!
A z takich strasznych przeżyć to mogą być kolonie w górach...
Tego pamiętnego dnia było nas 5 + opiekun (podzieliliśmy się na grupy, i każda grupa pojechała na noc do lasu). Mieliśmy robić sobie żarty (czyt. STRASZYĆ INNYCH ILE WLEZIE >:-), każda grupa o innej porze (my na końcu :/ ). Tak więc czekamy w namiotach, a że nudno jak cholera idziemy spać. Budzę się w nocy z moim kolegą, widać jak ktoś czai się za namiotem. My chcąc przechytrzyć innych po cichu wyciągamy radio, i na full regulator odpalamy (akurat jeszcze rock leciał). Reszta naszej grupy w krzyk a tamci uciekają. Jeden z nich podchodzi do namiotu, wchodzi do środka, patrzymy, a tu jakiś upiór (
dokładniejszy wygląd: podobny do tych szybkich zombie z Half Life'a 2 tylko zamiast potworka na głowie była jakas twarz z długimi włosami. cały upiór był w szarych kolorach) biegnie na nas. My w krzyk, zasłaniamy się a to "coś" przelatuje przez nas! Po tym incydencie zwolnili nas do domu (2 dni kolonii jeszcze zostały). Z pół roku miałem koszmary...