|
|
29.10.2007 - 14:51
Post
#1
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Napiszcie w jaki sposób najcześciej wychodzicie. U mnie to wygląda mniej więcej tak:
Leżę na boku i czekam na wibracje. Czasem przysypiam i wtedy wibracje mnie budzą. Podtrzymuję trochę ich natężenie i siłą woli jakby wypycham się z ciała. Wykonuję jakiś półobrót w powietrzu i opadam zawsze na podłogę koło łóżka czasem lekko jak balonik a czasem łupnę o podłogę jak kłoda. Potem zbieram się jakoś do pozycji wyprostowanej :D. |
|
|
|
![]() |
29.10.2007 - 15:17
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
2 razy spróbowałem następująco i 2 razy osiągnąłem stan wibracji (niestety nie wyszedłem, ale to kwestia czasu) Trochę podobna do tego, co napisał set.h, z kilkoma szczegółami.
No więc przejdźmy do meritum: Wstaję po ok. 4-6h snu, rozbudzam się chwilkę (wiadomo), kładę się z powrotem do łóżka. No i: Najpierw leżę na plecach, wchodzę w leciutki transik, afirmuję sobie, wysyłam prośbę do NP (czy jak ich tam zwał), aż do momentu, kiedy poczuję, że już mnie plecy bolą, kiedy czuję, że muszę zmienić pozycję. Może to trochę potrwać, zanim się tak zmęczę tym leżeniem. No i potem: kładę się na boku, jak najwygodniej, jak najprzytulniej, próbuję lekko przysnąć, zachowując jednak świadomość i wtedy(!) próbuję "odpłynąć", całkowicie się rozluźnić, żeby troszkę zakręciło mi się w głowie. Wtedy zaczyna mi się kręcić w głowie, światełka mrugają przed oczami, wibracje, głośne burczenie w uszach i ogólny hardkor :) Ważne, żeby podczas tego "odpływania" nie rozbudzić się zbytnio... Mam nadzieję, że ktoś coś zrozumiał :) Na mnie ta metoda zdaje się działać. |
|
|
|
| kozuar |
29.10.2007 - 16:00
Post
#3
|
|
Guests |
Po 4h snu wstaje i idę do WC, po czym wracam do łóżka. Nie rozbudzam się ostatnio, zauważyłem że największą skuteczność mam właśnie po krótkiej drzemce, którą przerywają wibrację. Po pierwszej cofce najlepiej wychodzi mi się przez turlanie, szczególnie jak leże na brzuchu wtedy nie musze robić pełnego obrotu. Inaczej ma się sprawa za I wyjściem, bardzo często siłą woli próbuje wypychać ciało, jakbym miał je "wyrzucić" z siebie i zazwyczaj pomagają mi NP :) Co do wibracji, jak je zaczynam wyczuwać biorę głęboki oddech i czuję jak partiami moje ciało sztywnieje, wchodząc jakby w paraliż senny.
|
|
|
|
29.10.2007 - 16:04
Post
#4
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
set.h
nie spotkałam się jeszcze z taką reakcją na OoBE jak u Ciebie, czyli spadanie na podłogę. Ja wylatuje odrazu pod sufit, bo nie jestem w stanie utrzymać lekkości ciala astralnego. Czasami to przelatuję przez ścianę i lecę non-stop do góry Jak się czujesz w OoBE? Jak to w ogóle przeżywasz? Czy ciało astralne odczuwasz jak fizyczne? |
|
|
|
| plantator |
29.10.2007 - 16:38
Post
#5
|
|
Guests |
ja wychodzę poprzez wyobraźnię/wizualizację buszowania tam, zaczyna się od, jak to lubią niektórzy nazywać - podróży mentalnej a kończy się na wtopieniu. Ciało Tam czuję jak swoje własne, przy czym nie miałem do czynienia z czuciem bólu, czy takiej 100% świadomości ciała - tzn, czułem, że jestem w jakimś ciele, ale nie skupiam aż tak się na nim, jakby było sprawą drugorzędną. Wtopienie trwa od 30min - 60min, niekiedy jak po godzinie (tak na oko szacując) nie chce wejść kolor, to sobie raczej odpuszczam, ale to idzie wyczuć, bo wtopki są już po 20min tylko krótkotrwałe - jak żadnej nie ma przez dłuższy czas i wciąż świadomość wraca do ciała, to raczej sobie odpuszczam. Ten sposób działa niemal o każdej porze dnia i nocy.
Inną metodą to wejście w hipnagogie - działa raczej jak się jest zmęczonym i halucki się pojawiają bardzo szybko - trzeba pominąć kilka pierwszych i wejść w obojętnie jaką - to coś trochę - przynajmniej u mnie - jak próba wskoczenia w TV - wskakuje mi hipnagogia, przytrzymuję ją by się wzmocniła i robię taki zoom z przeniesieniem świadomości do tego świata z hipnagogii - nie wiem jak inaczej opisać, ale metoda prosta - wymagany tylko dobry trans, no i hipnagogie. |
|
|
|
| Angello |
29.10.2007 - 16:57
Post
#6
|
|
Guests |
Wychodze przeważnie na plecach chociaż na boku też pare razy się udało. Gdy zaczynają się wibracje, ja staram się lewą ręka chwycić krawędzi łóżka i przyciągnąć resztę ciała w tym kierunku tak abym spadł na podłoge. Wystarczy lekko się pociągnąć, a ciało dalej samo leci.
Metoda, co prawda, mało efektowna, ale za to efektywnością przebija wszystkie dotychczasowe. Ps. dokonałem ostatnio "niesamowitego odkrycia" (hehehe). Przez przypadek spojrzałem jakie ubranko mój umysł dla siebie przyszykował będąc POZA i okazało się, że chodze na samych slipkach. :D |
|
|
|
| kozuar |
29.10.2007 - 20:20
Post
#7
|
|
Guests |
R. A. Monroe - Podróże poza ciałem
"Ustalenie fal wibracyjnych. W trakcie oddychania skoncentruj się na ciemności pod powiekami. Najpierw zwróć uwagę na ciemność znajdującą się w odległości 30 m [THERION: w oryginale 30 m, ale 30 cm wydaje się bardziej prawdopodobne] od twojego czoła. Potem przesuń punkt; koncentracji o metr dalej, a następnie o dwa metry. Skupiaj uwagę na tym punkcie aż do momentu, w którym poczujesz, że się utrwalił. Następnie przesuń ów punkt pod kątem 90° w górę, tak aby znalazł się ponad twoją głową, zaś przeprowadzona przez niego linia prosta była równoległa do osi twojego ciała. Następnie postaraj się sięgnąć po wibracje w tym punkcie, a kiedy je odnajdziesz, skieruj je na głowę. " Czy jest ktoś na forum, kto stosuję powyższą metodę. Brzmi ona zachęcająco i ponoć długo nie trzeba czekać na wibrację. Sam po pierwszych próbach miałem tylko bóle oczu i narazie przestałem... |
|
|
|
| plantator |
29.10.2007 - 20:26
Post
#8
|
|
Guests |
jak pierwsze przeczytałem, to spróbowałem, ale potem się okazało, że jej nawet nie kumam xD
|
|
|
|
29.10.2007 - 20:59
Post
#9
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Aniołeczek z tego co czytałem Angelo też lubi glebnąć o podłogę :D tak że to chyba nic szczególnego. Co do odczuć w OBE to czuję wszystko jak w realu. Czasem wydaje się to tak niewiarygodnie rzeczywiste że nieraz przez chwilę mam wątpliwości czy nie wstałem ciałem fizycznym. W czasie OBE czuję delikatne wibracje jakby mrowienie w całym ciele w poza. Po tym rozpoznaję od razu że mam OBE. W OBE dotykałem ostatnio całe ciało i było normalne jak fizyczne. Nawet włosy na nogach hehe.
|
|
|
|
| Artur_flyer |
30.10.2007 - 10:34
Post
#10
|
|
Guests |
CYTAT Aniołeczek z tego co czytałem Angelo też lubi glebnąć o podłogę :D tak że to chyba nic szczególnego. Co do odczuć w OBE to czuję wszystko jak w realu. Czasem wydaje się to tak niewiarygodnie rzeczywiste że nieraz przez chwilę mam wątpliwości czy nie wstałem ciałem fizycznym. W czasie OBE czuję delikatne wibracje jakby mrowienie w całym ciele w poza. Po tym rozpoznaję od razu że mam OBE. W OBE dotykałem ostatnio całe ciało i było normalne jak fizyczne. Nawet włosy na nogach hehe. Dokładnie Set.h brachu, ja mam tak samo jak Ty i Angello. Kiedyś nie wiedziałem co robić dalej, miałem wibracje ale nie wiedziałem jak się wyrwać. Angello napisał mi o tym przytrzymaniu się krawędzi łóżka i od tej pory mi się udaje, zawsze ląduję na podłodze hehe a później zastanawiam się czy nie spadłem naprawdę |
|
|
|
30.10.2007 - 16:27
Post
#11
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
chcialbym dojsc do momentu wychodzenia z ciala narazie czuje sie poprostu malo zrelaksowany zeby cos prubowac
|
|
|
|
24.04.2015 - 22:36
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Fascynacja powoduje niesamowite nastawienie, to jest najlepsza metoda dla początkujących osesków. Pamiętam jak dziś, w 96 roku w pracy przysnąłem ale bez żadnej techniki po chwili zobaczyłem się w dole.
|
|
|
|
01.05.2015 - 17:35
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
:)
Wychodzenie jest proste i to bardzo:) wystarczy siebie poznać,i troszkę pomysleć,połączyc fakty:) 1.Wychodzimy wtedy,jak utrzymamy swiadomośc w momecie przechodzenia ciała w stan snu:):) 2.Aby tego dokonać,należy zrobić rozpoznanie:) chwili,i czasu jaki nam to zajmuje:) 3.Trzeba ustalić po co wychodzimy,co chcemy tam osiągnąć:) Kilka pytań i odpowiedzi:):) samowywiad:) redaktor-Kiedy najłatwiej ci przejść ten moment przejścia w stan snu bielik:):)-kiedy ciało moje jest zmęczone,to jest błyskawicznie:):):) red-to znaczy? bielik:):)-wtedy gdy jestem zmęczony zasypiam jak niemowlę:):) wszędzie red-no ciało spi,a jak świadomość sie wtedy zachowuje bielik:):) świadomość to Ja:) i najłatwiej jest świadomie oddychać w czasie zasypiania,oddech jest łacznikiem ciebie jako człowieka z planem fizycznym:) red-to wszystko? a co z myslami? dzwiękami? co z nimi? bielik-:):) no są :) i będą,ale to Ja wybieram co chcę mysleć,pisk jest normalnym zjawiskiem oddzielania się,a głosy to wymysł twojej wyobraźni:),to tylko moje zdanie Najłatwiej i najprzyjemniej jest wychodizć zagłębiwszy:):) się w serce swoje red-to znaczy jak? bielik:):)-wyobraź sobie,jeśli nie czujesz,jak energia wpływa przez głowe aż po końce palców,i w czasie oddychania skup się na serduszku swoim:) bez mysli bez głosu,niech deszcz energi przepływa przez twoje ciało red-a co zrobić aby ciało było zmęczone w odpowiednim stopniu? bielik:):)-Darek na siłowni targa graty:) to nie przypadek ze tak łatwo mu wychodzić:):)mnie osobiście temperatua wysoka usypia jak dzidzia:) red-czy warto wychodzić w astral? bielik:):)-od czegoś trzeba zacząć:) wychodzenie z uśpienia prawda:):) namaste:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |