Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Przyjaźń, Więź między przyjaciółmi...
paciorek
post 14.11.2007 - 19:37
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 210
Dołączył: 18.11.2006
Skąd: Wrzesnia
Nr użytkownika: 229




W tym temacie chciałbym poruszyć sprawę która ostatnio bardzo mocno mnie zainteresowała. Chodzi mi o więź która tworzy się między dwójką przyjaciół.
Czy doświadczyliście kiedyś takiej więzi?
Jak się ona ukazała?
Wierzycie w taką więź?

Oto jedno z moich doświadczeń związanych z tą subtelną nicią między dwoma przyjaciółmi.

Biegnę przez miasto, dookoła płoną domy. Dobiega do mnie dźwięk, że ktoś rozpoczął jakąś masakrę. "Przecież to musi być sen" myślę i od razu dostaję uświadomienia. Biegnę dalej. Odwracam się. Gonią mnie jacyś "wojownicy". Stwierdzam, że mogę się dobrze zabawić. Zwalniam, a gdy są już przy mnie po prostu przyśpieszam. Po chwili nudzi mi się ta zabawa. Wzbijam się delikatnie nad ziemie, na horyzoncie ukazuje się stadion piłkarski. Niebo jest czerwone, krwiste... Lece na niewielkiej wysokości, spoglądam pod siebie i rozpoznaje osobę która ucieka pode mną. Jest to mój przyjaciel (imię zostanie w moim umyśle). Błyskawicznie obniżam lot, chwytam go pod ręce i wzbijam się znowu. Przyjaciel zaczyna panikować. Powtarzam mu "Stary spokojnie! To tylko sen! Uspokój się!". Nie mam pewności czy jakoś dostroiłem się do niego czy to tylko iluzja. Wlatuje na stadion siadam pod dachem. Kładę go na jakiejś płaszczyźnie. Zaczynam myśleć co zrobić. Stwierdziłem, że chce porozmawiać z Opiekunem. Mówię kumplowi "Powtarzaj sobie, że chcesz zobaczyć swojego Opiekuna to on przyjdzie". Zaczynam wyrażać intencję. Po chwili widzę nadlatujące dwie sylwetki. Zatrzymują się. Jedna osoba przede mną druga przed kumplem. Podaję rękę jednemu i drugiemu. Mój opiekun jest biały, ma blond włosy i jasny kolor skóry, zielone bądź niebieskie oczy. Opiekun kolegi jest bardziej mulatem, ma jasny garnitur i brązowe oczy. Opiekunowie podają sobie ręce. Mój mówi "Chyba przyjaciele już na zawsze co nie?" słyszę odpowiedź "Tak mi się wydaje, a raczej to wiem". Patrzę na nich. Dziękuję za to, że przyszli. Czuję, że zaczynam tracić dostrojenie. Mówię do przyjaciela "Tylko tego nie zapomnij". Otwieram oczy...

W gwoli podsumowania przyjaciel na drugi dzień opowiedział mi, że mu się śniłem, że w tym śnie byłem na pewno ja jednak całego snu nie pamięta.

Macie jakieś przeżycia?
Piszcie!

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 7)
plantator
post 14.11.2007 - 20:27
Post #2


Guests








W więzi wierzę - gdzieś się tam wala wątek o tym. Z przyjaciółmi nie doświadczyłem czegoś takiego jak specjalna więź, może dlatego, że niezbyt wierzę w prawdziwą przyjaźń - obecna to raczej biznes, albo jakaś inwestycja w znajomości niż przyjaźń na dobre i złe - wszyscy, na których liczyłem zawiedli na wielu płaszczyznach i jeszcze się nie zdażyło bym mógł liczyć na przyjaciela w biedzie - może źle trafiłem, ale zwyczajnie z przyjaźniami dałem sobie spokój już dawno.

Ale więzi to jak najbardziej istnieją.
+Quote Post
SORROW
post 14.11.2007 - 22:22
Post #3


Guests








Hehe, dobry temat . Faktycznie ,nie każdy ma przyjaciół .O mnie mawiają ,że miałem w życiu tylko jednego prawdziwego przyjaciela, ale go zabiłem . Wspólnie pojechaliśmy bronić Bośni przed wojną domową , a wróciłem sam . Spotykam go czasami po tamtej stronie-mało kiedy śiwadomie .Możliwe, że ma jeszcze do mnie żal, bo inaczej na pewno by mnie uświadomił ,że jesteśmy tam . Ale więzi międzyludzkie istnieją .Myślę ,że nie tylko pomiędzy zżytymi ze sobą ""ziomalami"" , ale nawet pomiędzy ludźmi , którzy widzą się po raz pierwszy , a czują ,że skądś się dobrze znają . Tak jak zaiskrzy -jakby miłość ,albo przyjaźń od pierwszego spojrzenia. Reszta , to chemia, albo-telepatia .
+Quote Post
pieczywo
post 14.11.2007 - 22:53
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




Dokladnie taka wiez (od pierwszego spotkania) jak Ty Sorrow i ja mialem:
http://www.oobe.pl/park/index.php?automodu...p;showentry=612
Profile CardPM
+Quote Post
plantator
post 14.11.2007 - 22:58
Post #5


Guests








CYTAT(OBE Maniak @ 14.11.2007 - 22:09) *
...



A trzeba było zostawić Darek, to co napisałeś, bo było prawdziwe...
+Quote Post
bachu
post 15.11.2007 - 01:55
Post #6

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 81
Dołączył: 17.09.2006
Nr użytkownika: 82




Ja miałem bardzo podobne doświadczenie, tyle że to kobieta/dziewczyna. Nie pojawia sie w tedy kiedy bym chciał tylko tak o z zaskoczenia. Białe włosy, jasna skóra, niebieskie oczy (bardzo piękne oczy - fajnie się wyróżniały). Niestety twarzy nigdy nie moge zapamiętać ani ubioru. Dokladnie sytuacje opisałem w pamietniku na tej stronie.
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 15.11.2007 - 12:21
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Ja też miałem coś takiego co nie mogło być po prostu przypadkiem.
Po tym jak udało mi się wyjść po raz pierwszy radość mnie rozpierała i oczywiście musiałem zdać relację przyjacielowi, którego znam prawie 20 lat. Spotkałem się z reakcją ekhm... oczywistą... im dłużej mówiłem tym z początkowego przytakiwania zaczęły się teksty typu: weź stary wyluzuj, wkręciłeś se coś, przestań pierdolić :P No ale mimo wszystko cieszył się, że mi się udało. O obe mówiłem mu przy każdej okazji, przy piwku i przy innych trunkach też. No i którejś nocy miałem TO ld. Idziemy z przyjacielem po osiedlu o czymś rozmawiamy, nagle odzyskuję świadomość. Przystanąłem, on na to -co jest? - patrz na to. -mówię, po czym zacząłem podskakiwać coraz wyżej i wyżej, w końcu zawisłem w powietrzu. Jego mina mówiła wszystko, kopara w dół i gały na zewnątrz. Jak błyskawica przyszła mi myśl - wyjście. Mówię do niego - patrz teraz! zamykam oczy i budzę się w poza, wyście było krótkie ale ni o to chodzi. Tego samego dnia około godziny 12 dzwoni do mnei mój przyjaciel i mówi, kurwa stary nie uwieżysz, ja mówie - ci się stao się? - wieże Ci wieże, miałem to całe zasrane OBE! Później opowiedział mi wszystk z najmniejszymi szczegułami, stwierdził, że on tego nie chce, że strasznie się bał, przestraszyły go bardzo silne wibracje i paraliż senny. To na pewno nie był przypadek!
Profile CardPM
+Quote Post
paciorek
post 15.11.2007 - 16:07
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 210
Dołączył: 18.11.2006
Skąd: Wrzesnia
Nr użytkownika: 229




CYTAT(OBE Maniak @ 14.11.2007 - 22:09) *
...


Bardzo mocno chciałbym wiedzieć co Darek napisał...
Darku mógłbyś napisać to jeszcze raz, jeśli nie tutaj to wysłać mi na PM.

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic