Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 61
Dołączył: 22.10.2006
Nr użytkownika: 190
ogolnie rzecz biorac wczoraj lezalem rozuluzniony,wrecz sparalizowany jednak nieprobowalem wyjsc z ciala czyli jakbym normalnie zasypial tylko ze w stanie paralizu. Lezac tak w lozku obserwowalem mysli badz jakiejs sny(obrazy ktore pojawialy sie przed moimi oczami).no i w jeden z tych obrazow wszedlem blizej mialem w nim aparat cyfrowy-taki z wyswietlaczem no i ten wyswietlacz pokazywal wszystko tak jak prawdziwy aparat...no i ja wszedelem-wlecialem w niego-wtedy wszystko zmienilo kolor na odcienie blekitu-zolci -bieli a ja poczulem podobne poruszenie co przy wyjsciu z ciala..swiat z aparatu byl jakby pokazaniem mojego pokoju ze strony moich czu tylko ze mial zmienione kolory. co otym sadzicie?
No to gratuluję, ja tam z tymi wildami ostatnio się strasznie męczę. A swoją drogą sposób wcale nowy nie jest, można powiedzieć, że klasyczna metoda wywoływania wild. Obserwowałeś hipnagogi i w końcu którąś z nich chwyciłeś i dalej już poszło z górki. Tak czy owak, fajnie, że ci się udało. :) PS: Coś cię Noble dawno nie było :P
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 61
Dołączył: 22.10.2006
Nr użytkownika: 190
uuuuUUUU<powiedzial NOble w przelocie przez stare zamczysko:P> ogolnie to mialem to taka chwilunie ze nawet niezdarzylem zapamietac szczegolow porzadnie ale wychodzi nato ze trzeba to robic bardziej wyluzowania i spontanicznie niz z przygotowaniem....wsumie to przyjemny stan byl taki inny bo oobe ma mocne wejsia to jest jak hmm....otworzenie oczu w wodzie nagle sie orjetujesz ze cos nietak i pac jestes juz w swoim pokoju:PPP