Postów: 1
Dołączył: 25.12.2007
Nr użytkownika: 2992
Czasem mam taka faze snu ze slysze muzyke, ktora moge zaleznie od tego co chce uslyszec komponowac w glowie. Moge tez poprostu 'wlaczyc' w glowie istniejaca piosenke ktora mi sie podoba (bez liryki) same dzwieki. Czy jest taki stan znany i nazwany ? Slysze te muzyke w glowie nie w uszach i nie jest to jakies tam niesprezycowane szumienie.. jakosc dzwieku krysztal. W sumie to jest calkiem fajne i moze sa metody zeby ten stan jakos osiagac? Zabawna sprawa to jest :]
OBE Maniak 152
Grupa: Podróżnicy
Postów: 154
Dołączył: 11.11.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2563
Ja tam podczas pogranicza snu, a swiadomosci slysze dzwieki w glowie (glosy, rozmowy, muzyke) i takie tam pierdoly. Wydaje mi sie, ze to jest powolne przechodzenie do fazy REM. Nie wiem jak to sie nazywa, jak sie w ogole nazywa, ale dzieki temu pare sekund po rozpaczeciu sie tego stanu, przechodze do wychodzenia.
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221
często tak mam podczas zwyklej relaksacji rpzed snem, gdy zaczynają się hipnagogie :). Moge nawet budować dialogi głosów osób już mi znanych i sobie robie żarty hehe, czasami się śmieje na głos jak opętany, bo niektore są naprawde smieszne :).