Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 51
Dołączył: 28.12.2007
Nr użytkownika: 3036
Czy podczas OBE dowiedzieliście się jakiejś rzeczy, np. spytaliście się kumpla o jego najskrytszą tajemnicę, czy coś innego, a później to sprawdziliście i okazało się naprawdę dostaliście na coś odpowiedź ? Swoje odpowiedzi wypisujcie w punktach plz ;)
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221
O! Wiele takich rzeczy było: ciałka, wymiary, kombinacje z percepcją i ze zmianami mojego ciała do podróżowania. Qrcze, dużej części z tych rzeczy nie znałam na ziemi ani o nich nie czytałam, o części przeczytałam potem u innych autorów. Tak, to oobe. A niedawno opluł mnie wielbłąd i potem okazało się, że wielbłądy faktycznie potrafią pluć!!!!
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760
CYTAT(blazibboy @ 11.01.2008 - 15:04)
Mi pewna osoba napisała coś na kartce, zwinęła ją i dała do ręki. Tylko teraz czekam drugi miesiąc żeby sprawdzić co tam pisze ^^.
Tylko, że jak jest zwinięta, to w OBE jej nie rozwiniesz. Musiałbyś się zapytać tej osoby co tam jest napisane. A po drugie nie powinna ci dawać tej kartki.
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 76
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: łono natury
Nr użytkownika: 478
Poważnie? Nie wpadłem na to ^^. No to najwyżej poproszę tą osobę, żeby znowu coś napisała na tej kartce, ale tym razem położę ją po prostu na stole (oczywiście nie patrząc co jest napisane). Dlaczego ta osoba nie powinna dawać mi tej kartki? I jak mam ją zapytać? Czy podczas OOBE będzie mnie słyszeć? Monroe, z tego co czytałem jakoś się porozumiewał z ludźmi (poprzed nadświadomość jak to on pisał). Nie jestem pewien czy ja będę do tego zdolny.
Monroe, z tego co czytałem jakoś się porozumiewał z ludźmi (poprzed nadświadomość jak to on pisał). Nie jestem pewien czy ja będę do tego zdolny.
Monroe też do końca nie rozumiał tego co doświadcza. Twierdzenie że rozmawia się z nad czy podświadomością osoby w OBE jest tylko przypuszczeniem. Na podstawie swoich i innych doświadczeń mogę stwierdzić niemal ze stuprocentową pewnością że osoby które widzimy w OBE jako nasi bliscy czy znajomi to nic innego jak twory naszych świadomości lub "mundurki" stworzone przez nas dla innych bytów.
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 76
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: łono natury
Nr użytkownika: 478
Hmmm... no jak dla mnie Monroe jest największym autorytetem. Pamiętacie uszczypnięcie? Jest też lepszym obserwatorem niż Darek (dla mnie). Trochę dziwi mnie też fakt, że obaj mają bardzo różne poglądy na temat OOBE. Między innymi każdy dzieli inaczej obszary. Ale nie będę rozwijał tego tematu, bo to już gdzieś pewnie było... :).
Na razie dla mnie to wszystko jest bardzo skomplikowane... :P Mam nadzieje, że udane wyjście w końcu rozwieje choć kilka wątpliwości.