Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Problem Z Pamiecia?, Czy obejdzie sie bez dziennika??
Feluś
post 17.01.2008 - 19:46
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 15
Dołączył: 17.01.2008
Skąd: 17/04/01 E , 53/54/00 N h=166m
Nr użytkownika: 3243




Witam

Nie moge powiedziec o sobie ze jestem poczatkujacy bo od pierwszego wyjscia minelo juz 10 miesiecy.
Z poczatku i tak prawie do dzisiaj byly to sporadyczne wyjscia z paralizu przysennego wywolanego wydaje mi sie zakluceniami snu jak i czestymi pobutkami podczas snu lecz nigdy przy probie wywolania np. poprzez dluga medytacje i wchodzenie w trans. Od nie długiego okresu bo ok 2 tyg. wychodze praktycznie co noc i nawet 2,3 razy pod rzad a to dlatego ze stwarzam sprzyjajace warunki do paralizu, i super sie wszystko uklada mam swoja technike i bylo by pieknie...
Moje wyjscia sa strasznie przy krotkie i tu o dziwo moimi najlepszymi jakosciowo oraz ze wzgledu na dlugosc bylo pierwszych kilka wyjsc.. te byly piekne!! Czy tu chodzi o pamiec?? Z moja pamiecia jest tak ze pamietam po 5 do 10 snow z nocy tyle ze bez szczegolow i bardzo nie dokladnie tak bardzo zle ze nawet nie ma jak tego zapisac! Troche lepiej jest z pamiecia po wyjsciach ale tez slabiutko , napewno jakos da sie to poprawic ale cos nie moge sie przelamac do prowadzenia dziennika, nie lubie pisac w ostatecznosci mogl bym sie przelamac ale moze sa tez inne sposoby na pamiec.
Co do metod przedluzania np. wirowanie itp dzialaja lecz bardzo krotkotrwale, byc moze jest tu ktos komu udalo sie wybrnac z takiego dolka bo czy nie szkoda ze wyjscia sie praktycznie co noc marnuja eeeh szkoda gadac prosze o pomoc a i ja tez moge w czyms pomuc.

Pozdrawiam
Tomek
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 4)
MetaPsyche
post 18.01.2008 - 14:59
Post #2

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




Jeśli nie chce ci się prowadzić dziennika, polecam po prostu po przebudzeniu poleżeć jeszcze z 5-10 minut w łóżku od razu odlatując (tzn. nie wykonując żadnych czynności które mogą cię choćby w minimalnym stopniu rozbudzić) i skupić się na przypomnieniu co ci się śniło. Jeśli obudzisz się w REMie to po kłopocie - zapamiętasz sen bez problemu i prawdopodobnie nawet po ok 5 sekundach od zamknięcia oczu pojawi się kolejny sen (być może kontynuacja poprzedniego) , a jeśli obudzisz sie z innej fazy to i tak masz większe szanse na przypomnienie sobie snu ze szczegółami. Przez pierwsze dni efekty mogą być mierne, ale jeśli będziesz robił tak codziennie zauważysz ogromną poprawę już po tygodniu. Do tego polecam w ciągu dnia co najmniej 2-3 razy starać się przypomnieć sobie jak najdokładniej o czym śniłeś. Tak jak pisałem u mnie efekty po tygodniu były... hmm można chyba powiedzieć że zaje**ste.
Profile CardPM
+Quote Post
Feluś
post 18.01.2008 - 15:12
Post #3

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 15
Dołączył: 17.01.2008
Skąd: 17/04/01 E , 53/54/00 N h=166m
Nr użytkownika: 3243




Dzieki, wiem wiem jak to pomaga bo caly czas to stosuje no i faktycznie dziala dosyc dobrze tyle ze to jeszcze za malo..
Ale co zrobic z cofkami???
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 18.01.2008 - 15:46
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




Kiedyś, jak czułam, że mnie cofa, to szybko sobie wobrażałam, że wstaję z ciała. Zazwczaj następował przeskok świadomości w inne miejsce, ale przynajmniej nie było samej cofki. Więc możesz np. wyborazić sobie, że wstajesz z ciała do tego samego miejsca. Powinno pomóc. Tylko trzeba mieć refleks.
Profile CardPM
+Quote Post
Feluś
post 19.01.2008 - 12:19
Post #5

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 15
Dołączył: 17.01.2008
Skąd: 17/04/01 E , 53/54/00 N h=166m
Nr użytkownika: 3243




Wiem VVi o co Ci chodzi mialem tak kilka razy pod rzad kiedys, dla mnie to bylo bardziej wkurzajace jak pomocne :P, ale juz chyba wiem o co chodzi ze mna dzis podczas wyjscia wlasnie szukalem i probowalem rozwiazac ten problem i odkrylem ze jak sie skoncentruje na jakiejs pojedynczej rzeczy lub poprostu spojrze pod nogi tak zebym nie widzial do okola scenerii i wtedy sekunda dwie i po mnie heh
A wiec tak mysle ze wczesniej nie zwrocilem na to uwagi ale jak siegne pamiecia tyle ile moge (bo nie prowadze dziennika jak wiadomo :) to przewaznie zawsze w ten sposob sie wszystko konczylo.
Bede nad tym pracowal i odrazu napisze jakie sa efekty, juz mi sie nasuwa ze dlugosc jest zalezna od otoczenia a raczej od zwiazku ciala niefizycznego i scenerii i tu im bardziej ten zwiazek jest trwaly tym lepiej.. to tylko takie moje spostrzezenia a wiec prosze o komentarz.

Tomek
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic