Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Poczucie Chaosu Przed Snem, ...co z tym zrobić?
Afaris
post 23.01.2008 - 18:17
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 10
Dołączył: 20.01.2008
Skąd: Rybnik
Nr użytkownika: 3286




Hej kochani. Od jakiegoś już czasu przed snem mam poczucie chaosu. Dzieje się tak tylko wtedy gdy próbuję o tej porze wyjść z ciała (jak chce zasnąć to zasypiam normalnie). Leże, relaksuję się i zaczyna się coś dziać. Takie zamieszanie, poplątanie z nutką strachu. Jak tak to obserwuję, to mogła bym to porównać do walki dwóch zwierząt. Okropne. Brrr. Otworzę oczy- odczucie znika (chociaż nie zawsze). Zamknę- wraca. Żeby przeszło muszę zasnąć. Zaznaczam, że dzieje się to tylko przed snem np. o 23. Nigdy w innym czasie, np. przy metodzie 4+1 (ufff!) :).

Kiedyś, w dzieciństwie lunatykowałam i miałam raz podobne odczucie. Stałam w drzwiach i widziałam, jak z holu leci na mnie "coś". Było wszędzie, na każdej ścianie i kurczyło się. Takie nakładające się obrazy z reala i snu. Dodam, że nie mam klaustrofobii. To było tylko raz i od tego czasu było spokojnie.

Z czym to może być związane? Ma ktoś propozycję jak się tego pozbyć?

Pozdrawiam ciepło! :)
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 7)
Noble
post 23.01.2008 - 21:04
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 546
Dołączył: 13.08.2006
Skąd: astral
Nr użytkownika: 3




Przeanalizuj dokładnie rozdział "Właściwe nastawienie" zaczynający się od str 40 "Wprowadzenie do Duchowego Śnienia".

W skrócie relaks i wyciszenie przed snem:

Kładziesz sie spać, układasz wygodnie i relaksujesz wolno oddychając. Na wdechu wyobrażasz sobie że wypełnia powietrze całe Twoje ciało starając się być jak najbardziej zrelaksowaną. Na wydechu rozluźniaj się zupełnie wyobrażając sobie że zapadasz się w podłoże. Z każdym wdechem staraj się pogłębić rozluźnienie ciała. Wykonuj to ćwiczenie pogłębiając relaks aż zaśniesz.

Ćwiczenie mentalnego oczyszczania miejsca snu:

Główną intencją tego ćwiczenia jest oczyszczenie miejsca snu z negatywnych emocji, skojarzeń, wyobrażeń.
Siadasz wygodnie, rozluźniasz ciało, relaksujące oddychanie itp. Później wyobrażasz sobie przed sobą miejsce w którym spisz i obserwując je wyczuwaj w nim wszelkie zaburzenia, napięcia, zanieczyszczenia, złe skojarzenia itp. Po czym zaczynaj wyobrażać sobie płomień który stopniowo ogarnia całą przestrzeń tego miejsca. Płomień wypala wszystkie zaburzenia i zanieczyszczenia sprawiając że miejsce snu staje się czyste. Skupiaj się na tym procesie oczyszczenia aż poczujesz że wszelkie negatywności zostały wypalone. Potem obserwujesz to miejsce jako idealne, czyste, nadające się do spania i śnienia przyjemnych snów. Kończysz relaks w pozytywnym nastroju i idziesz spać.
Profile CardPM
+Quote Post
Szopen
post 23.01.2008 - 21:13
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 499
Dołączył: 17.12.2007
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 2905




Tak, ja mam właśnie dokładnie to samo. Czuję jak mój mózg skacze po drzewie jak jakaś małpa po 3 kawach i 2l redbula. Mam takie jazdy, zwłaszcza jak chcę się skupić na wizualizacji..., a jak już trafię na granice międzi snem a jawą... OO tu to dopiero zaczyna się dziać :). Skaczę po tej granicy, jak jakiś oszołom i mam jakieś paredziesiąd snów... :D

Noble, dzięki :)
Profile CardPM
+Quote Post
aidie
post 23.01.2008 - 21:21
Post #4

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 51
Dołączył: 28.12.2007
Nr użytkownika: 3036




Afaris, mam dokładnie to samo podczas gorączki :D Ludzie mówią szybko i niezrozumiale, wszystko się pomniejsza, chaos ogólny itp.
Profile CardPM
+Quote Post
Afaris
post 23.01.2008 - 22:19
Post #5

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 10
Dołączył: 20.01.2008
Skąd: Rybnik
Nr użytkownika: 3286




Dzięki Noble. Jeszcze dzisiaj wypróbuje to "mentalne oczyszczanie miejsca snu". :D W dodatku na końcu ogień przekształcę w białe światło. Hm może dodać jeszcze do tego wibracje? :)))

Szopen93, podziwiam za wytrwałość. Ja za Chiny ludowe nie umie dłużej w tym wytrwać. Straszne to to jest. ;p
Profile CardPM
+Quote Post
Szopen
post 24.01.2008 - 07:45
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 499
Dołączył: 17.12.2007
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 2905




Cuż, zazwyczaj po godzinie, się wkurwaim, kładę na boczek i ide spać... Rzadko to przechodzę.. Ale dzięki :)
Profile CardPM
+Quote Post
wlosi
post 24.01.2008 - 22:57
Post #7

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 50
Dołączył: 07.11.2007
Nr użytkownika: 2518




Noble chyba wyczerpal temat, bardzo trafne porady, musisz z nich skorzystac !

ja moge tylko dodac, ze urodzilem sie dzieckiem nadwrazliwym. Mam nawet wpisane w akcie urodzenia cechy specjalne "nadnaturalnie rozszerzone zrenice" hehe, jak jestem u pielegniarki w szkole to zawsze sie pyta czy cos cpam i daje mi numer do monaru ;P ale ja nie o tym, w kazdym badz razie mialem problemy z drobnymi atakami astralnymi ktore istnieją, trzeba to sobie powiedziec prosto w oczy, sa jak najbardziej prawdziwe i przybieraja rozne formy a uwazam ze to co Ci sie przydaza jest wlasnie tym. Powiem tak, oto co zrobilem :
Po pierwsze, sprzatnolem pokoj. Od deski do deski zrobilem generalny porzadek, wyjeb..lem wszystkie pierdoly na strych zrobilem z syfnego pokoju schludne, dosc przestrzenne miejsce, dokladnie wywietrzone, odkurzone. Zapalilem kadzidelko, zeby ladnie pachnialo. Czemu to takie wazne? higiena zarowno osobista jak i pomieszczenia jest elementem bardzo waznym, atakujacy astralnie zle czuja sie w pomieszczeniu ktore po prostu jest ladne i bije dobra energia, zadbaj o atmosfere swojego pokoju, najwazniejsze zeby bylo czysto, przewietrzone i poukladane. Dym, zwlaszcza ten orientalny i w sumie tylko ten orientalny i pachnący rowniez odstrasza wszystkie drobniejsze byty, kadzidelka to DOSKONALY wynalazlek, warto sie nim posluzyc. Nastepnie, pal swieczke raz w tygodniu. To bardzo wazne, swieczka oczyszcza aure pokoju, jest swoistego rodzaju narzedziem, ale takze symbolem ktory ma szeroki wymiar w rozwoju duchowym a zwlaszcza w walce z bytami. W rogu pokoju poloz plasterki swiezo pokrojonego czosnku i zmieniaj je raz w tygodniu, gdy ataki dotykaja twojego ciala nacieraj sie sokiem z czosnku, smiejcie sie lub nie ale czosnek NAPRAWDE , przez zawarty w nim sulfur, odstrasza byty astralne, jest normalni ekurde bronią na zlo, nie wiem czemu tak jest i tyle. Pusc raz w tygodniu w swoim pokoju plyte z kolędami, najlepiej gdyby spiewaly je dzieci, mozesz tego nawet nie sluchac po prostu niech lecą, wesole melodie odstraszaja byty normalnie jak miotacz ognia, warto o tym pomyslec. Kąp sie w soli, dbaj o higiene osobistą, staraj sie pozalatwiac stare sprawy, problemy, badz dobrym clzowiekiem, uprawiaj sport ( w zdrowym ciele zdrowy duch !) i tyle. Przed snem krzycz niemalze na glos ze MILOSC jest w Tobie, afirmuj o milosci, milosc uzdrawia, odstrasza, jest wszystkim co dobre, zaufaj mi. Uwierz ze mialem straszne problemy z atakami astralnymi, po wszystkich tych zabiegach ciesze sie prawie od dwoch lat swietym spokojem :)
Profile CardPM
+Quote Post
Afaris
post 25.01.2008 - 06:31
Post #8

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 10
Dołączył: 20.01.2008
Skąd: Rybnik
Nr użytkownika: 3286




Dzięki wlosi. Konkretnie się rozpisałeś. :)

Tym czosnkiem rozjaśniłeś tajemnicę wszech czasów! Teraz już wiemy JAKIE wampiry przed nim pierzchają . ;p

CYTAT
gdy ataki dotykaja twojego ciala nacieraj sie sokiem z czosnku

Ojjjj... Wtedy będę odstraszać nadprogramowo. :> :p Sama siebie nawet. ;p
Co w ogóle przez to rozumiesz? Mogę odczuć ataki na swoim ciele? Fizycznie? Wytłumacz to proszę. :)

Noo, ogólny wniosek jest taki, że trzeba zrobić porządek w swoim życiu. Wewnątrz i na zewnątrz. Hmm to do dzieła! :D

Byty astralne... jeśli to jest to, to pewnie atakują mnie zawsze podczas snu?

Typowałam także scenariusz, że zaczynam wtedy przerabiać emocje zgromadzone podczas dnia. Co o tym myślicie?

No i napisze coś:
Przedwczoraj próbowałam utrzymać świadomość przed snem i zbadać sytuację, ale niestety byłam zbyt zmęczona i zasnęłam. Wczoraj odczekałam, powydzierałam się o Miłości z dużą dozą emocji... i obserwowałam. Znowu się pojawiło. Eksperymentowałam. Próbowałam "to" przemieścić... zrobiłam sobie "jajo ochronne" tak, że "zjawisko" pozostało poza tym. Czułam wtedy, jakby było dalej. Ale było. Hmm Teraz identyfikacja. Ile tego jest? Mam wrażenie, że jedno, bardzo(!) ruchliwe "coś", ale nie jestem pewna. Najlepsze jest to, że będąc już w półśnie zaczęłam prowadzić dialog z "bytem". Wyglądało to mniej więcej tak: "-Czego chcesz ode mnie? -Korzyści. -Co mam zrobić, żebyś odszedł? -Pokochać." Możliwe, że gadałam sama z sobą i pomysł był zaczerpnięty skądkolwiek... Pokochałam (po dłuższej chwili, bo w tym chaotycznym, lękliwym stanie z zaburzeniem czasu trochę trudno jest wykrzesać jakąś dobrą emocję) i... znikło! ZNIKŁO!
Dzisiaj sprawdzam, czy wróci.
Nawet jak nie to porządek w życiu trzeba zrobić i bez tego. Zawsze...
Przynajmniej w pokoju. xD ;)
Więc wezmę sobie do serca wszystkie rady (no a te wcieranie czosnku w siebie... nad tym się muszę zastanowić ;p ).
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic