Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 8
Dołączył: 27.01.2008
Nr użytkownika: 3367
No więc od paru dni próbuje wyjść z ciała, jak na razie nieskutecznie. Ale nie tutaj problem ;] np. wczoraj jak sie położyłem i wpatrywałem się w ciemność pod moimi powiekami i po 15 minutach leżenia odrazu nachodzą mnie chyba wibracje a mianowicie może przez sekunde z cały ciałem coś się dzieje ale potem jakby wszystko sie kumuluje w głowie i mam wrażenie jakbym się kołysał na morzu z dużymi falami. Pytałem kolegi czy jak ma wibracje to czy w ciemności widzi tak samo jak bez nich bo ja się cały kołysze ale wiem że się nie ruszam i może to jest jedna hipnagoga która ciągle mnie łapie. Jak bym wstał z tym z zamkniętymi oczyma to na 100% bym się przewrócił bo nie miał bym nawet kawałka równowagi. Czy o to chodzi w wibracjach czy macie stan taki sam jak przed wibracjami czy też was kołysze albo coś ?
rwij na hama!! to jest jak z 'sraniem', masz duza kupe w odbycie, ciezko jestsie jej pozbyc, nie wystarczy normane parcie. Musisz przec az sie spocić!!! mi kiedyś żyłka pękła!! ale sie wysralem! nie dam za wygraną, przyj! niech myślaze jesteś opętany i demon cie pieści ale przyj!!! niech twoja dusza leci do gory na hama!! do granic wytrzymalosci, masz sie WYRWAC!!
U mnie wibracje przechodzą cały czas ewolucje. Obecnie odczuwam je zupełnie inaczej niż na początku. Nigdy to jednak nie było kołysanie. Wszystkie odczucia ruchu traktuje jako efekt uboczny wchodzenia w głębszy trans. Pierwsze efekty pojawiają się już po kilku sekundach od rozluźnienia. Im niżej schodzę tym mocniejsze się one stają.
Ps. kamglow opisał Ci jeden ze sposobów wyjścia kiedy już dopadną Ciebie wibracje. :)
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 8
Dołączył: 27.01.2008
Nr użytkownika: 3367
Dobra :D posłuchałem audio relaksacyjnego z zadania 2 i ku zaskoczeniu jak koleś odliczał od 5 w dół do 1 i sobie wyobrażałem jak spływa ze mnie napięcie dzisiejszego egzaminu próbnego odrazu pojawiło się inne uczucie tak jakby mrowienie które falowało z dołu do góry :D takie fantastyczne :D To chyba już były te wibracje :D Dzięki za pomoc wszystkim
A tak skoro już wiem, że to były hipnagogi to można je jakoś powstrzymać ???? Bo troche nieprzyjemne jest takie kołysanie się albo jak otwieram oczy to obraz mi się trzęsie
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 27
Dołączył: 25.01.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 3335
Wibracje to ja miałem dzisiaj po 4+1 ...dosłownie parę sekund po zamknięciu oczu... trochę takie zapadanie,kołysanie no i ten pisk w głowie..błyski przed oczami..tylko wyjście mi nie wyszło;P ...ale 2 LD miałem to już cos;)
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 165
Dołączył: 22.11.2007
Nr użytkownika: 2661
Na tyle doświadczona, żeby prowadzić innych to nie jestem, ale wydaje mi się, że wtedy trzeba już tylko znaleźć sposób na 'oderwanie się'. Efekt huśtawki etc.
musze spróbować... Wrażenie kołysania też miałem na początku i byłem pewny że to jest to, blecz yłem zdenerwowany z powodu niepowodzeń związanych z wyjsciami. Prawdziwe dopadły mnie nieświadomie po jakimś czasie.. ale ni ztego bo się wystraszyłem, nigdy bymm nie pomyślał, że te prądy mogą być tak mocne..
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 46
Dołączył: 27.05.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 4472
Nie próbujcie osiągnąć wibracji, bo one ot tak się nie zjawią. Tylko u niektórych występują, najważniejszym punktem jest jednak pełna relaksacja i utrzymywanie świadomości na inne nie patrzcie, bo się pogubicie. Pozdro
gdybys miała wibracje nie miałaś bys wątpliwości. Wibracje to mocne....drganai czy coś....nie wiem jak to opsiać ale ja zawsze mam chaotyczne wibracje i te PISKI w uszach. Jeżeli twoje "wibracje" były zwykłym kołysaniem-czy cos podobnego-to to były HIPNAGOGIE!! ludzie łatwo myla hipnagogiczne bujanie z wstrząsami wibracj. Jeżeli nie jesteś pewna to to pewnie były hipnagogie. Ja nigdy nie miałem wibracj bez paraliżu.
Dziwne piski w uszach jak by.....jak bym miał uszy pod wodą albo jak bym miał silnik odrzutowy koło ucha.....ciężko opisać te piski no i oczewiscie te uczucie rwania jakim są wibracje :) podczas parlaiżu, wibracj nalezy sie zrewlaksować a nie rwać na hama bo to tylko bardziej cie linuje w ciele. Relaksuj się i staraj sie powoli wyychodzić
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 299
Dołączył: 08.08.2008
Skąd: skoczów
Nr użytkownika: 5005
"...podczas parlaiżu, wibracj nalezy sie zrewlaksować a nie rwać na hama bo to tylko bardziej cie linuje w ciele. Relaksuj się i staraj sie powoli wyychodzić..."
tak... ja też się max relaksuję...:) kiedy czuję, ze jestem blisko, po prostu skupiam się na tym, żeby wstać...CIERPLIWOŚĆ !!! kiedyś pchałam sie na chama ale to nic nie dawało:) człowiek jednak uczy się na błędach :)
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 120
Dołączył: 28.12.2008
Nr użytkownika: 6627
Ja tego nie rozumiem ,żeby martwić sie o jakieś wibracje ..to są hipnagogi ,ja mam np ten ból w uchu (jak ktoś czyta mój notatnik to wie o co chodzi) i raczej miałem może kilka razy na początku wibracje ,ale olałem je i wiem ze one nie są potrzebne ...To raczej pewnego rodzaju wskaźnik ze możemy wyjść ,ale każdy moze mieć coś innego ...