|
problem jest tutaj : takie cos ma prawo być i jest to normalne.
Ja np. leze sobie na kanapie w kuchni i caly czas jakies szmery bajery słysze. A tu sie wlączy zamrażalka, a tu czajnik elektryczny zacznie sie gotowac, a tu lodowka sie skrzypi. A tam zegarek tyka. Apropos! mialem taki zegarek dziwny, dosyc glośno tykal to wziolem go w ręce, przelozuylem mu baterie do gory nogami i juz nie tyka. heheheeh ale jaja byly bo przyszedl ktos i sie kurde dziwil czemu ten zegarek nie dziala ;D
majstrowal, patrzal, szukal i naprawial.. NIC! no to ja wkarczam, inteligętny kamglow. Patrze nba baterie, przekaldam normalnie i jest :D DZIALA!!! ależ sie smialem.
Stuki, puki szmery są, trzeba sie z nimi pogodzic, nie wolno sie wkurzac z tego powodu bo mozna dostac przez łeb widelcem albo talerzem - zwlaszcza ja ksie w kuchni siedzi. Ci co umarli tez mają poczucie chumoru. ;D
|