Obe = Okultyzm |
|
|
Szopen
|
06.02.2008 - 20:21
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 499
Dołączył: 17.12.2007
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 2905

|
Chciałem to napisać do artukółów, lecz nie mam do tego uprawnień... Często słyszymy ze strony katolickiej (gdzieś była taka strona...) Obe to okultyzm, obe to zło, obe zalicza się do praktyk okultycznych, ble ble ble... Lecz zadam wam pytanie: czy wy wiecie w ogule co to znaczy okultyzm? Otóż zaciekawiło mnie to słowo i poszperałem w internecie. Nie będę tutaj wklejał długich cytatów. Zostawie tylko LINKA do wikipedii. Z tego co przeczytałem to sam okultym wcale nie jest związany z czczeniem diabła i uprawiania magii. Mało tego! Stwierdziłem, że rzeczywiście OOBE to jednak jest właśnie okultyzm. I nie widzę w tym zupełnie NIC złego... Nie wiem czemu kościół robi z tego takie wielkie halo... Co o tym sadzicie?
|
|
|
|
|
|
3 Stron
1 2 3 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Angello
|
06.02.2008 - 21:21
|
Guests

|
CYTAT(szopen93 @ 06.02.2008 - 20:21)  Nie wiem czemu kościół robi z tego takie wielkie halo... Ano dlatego, że wychodząc z ciała ingerujesz poniekąd w świat duchów. KK uważa, iż nie mamy prawa zaglądać do zaświatów w czasie fizycznej egzystencji... i tyle.
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
07.02.2008 - 09:04
|
Guests

|
Kiedyś rozmawiałem z pewnym katolikiem o praktykowanu OBE. Ja mu tam nawijam o nieskończoności ludzkich możliwości, że to my sami stawiamy sobie pewne ograniczenia przez co nie możemy osiągnąć pewnych rzeczy. Na co on mi odpowiedział, że Jezus czy Bóg (już nie pamiętam) wyznaczył nam pewne granice. Tą granicą jest fizyczna śmierć. Uprawianie OBE to zatem sprzeciwianie się Bogu, próba pokonania śmierci co jest grzechem. Tak przynajmniej zrozumiałem jego słowa.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
07.02.2008 - 09:08
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Wczoraj moja zonka w entuzjazmie ,wyskoczyla niefizycznie i pocalowala mnie astralnie w policzek.Nie wie nic o oobe a robi takie sztuczki. Na stos z nia !!!!!.
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
07.02.2008 - 20:00
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
słowa, słowa, słowa... jak powiedział Hamlet. Wychodzenie z ciała rzeczywiście brzmi dosyć "okultystycznie" dla przecietnego człowieka. A jest to nic innego jak jeden z ODMIENNYCH STANÓW ŚWIADOMOŚCI. Medytacja, modlitwa, relaks, oobe, upojenie alkoholowe, narkotykowy odjazd, chwilowa zwiecha, to wszystko przejawy jednego i tego samego. Czy oobe różni się czymkolwiek od snu żeby to tak demonizować. Nadając temu zjawisku ezoteryczne nazwy sami do tego doprowadzamy. Eksterioryzacja, astralna podróż, poza ciałem - nazwy te w nieobeznanych wzbudzają strach a strach = postrzeganie czegos jako zło. Proste, jaśniej tego się chyba nie da wytłumaczyć:)
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
08.02.2008 - 13:46
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
hehe vvi ja tez cię nie atakuję:) to nie leży w moje naturze. Po prostu podtrzymuję dyskusję. Ten cytat z kolumbem to w jakiejs książce widziałem albo filmie, kojarzysz?
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
08.02.2008 - 14:03
|
Guests

|
Wstrzymajcie się z podobnymi dyskusjami kilka lat :) .Już poważne uniwersytety zaczynają przerabiać wiedzę zdobytą dotychczas odnośnie zjawisk ''paranormalnych'' do jakich zaliczane jest m in przebywanie poza ciałem fizycznym. Na uczelniach powstają ''komórki'' przeprowadzające eksperymenty itd. Niedługo OOBE wyjdzie z cienia i nie będzie zaliczane do okultyzmu , satanizmu, czy gdzie tam jeszcze się komu umyśli. Jedynie kościół katolicki nigdy nie zaakceptuje opuszczania ciała jako dozwolonej formy zbliżania się do Boga.
|
|
|
|
|
|
VVi
|
08.02.2008 - 14:38
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760

|
Kronopio - jaki cytat z Kolumbem? czyżbym nieświadomie napisała coś, co ktoś juz napisał? Czy może ci chodziło o Emanuela S. tylko się przejęzyczyłeś?
Sorrow - poczekam, zobaczymy. Choć mam przeczucie, że już naukowcy wsadzą to w swoje foremki, jak czynią to od jakiegoś czasu - twierdząc, że OBE to wymsł naszego mózgu, albo raczej wnik zaburzenia. Kiedyś oglądałam jakiś film dokumentalny, w którym było pokazane, że naukowcy poddawali ludzki mózg różnym falom (nie pamiętam co to było - elektromagnetyzm czy co), ludzie mieli od tego uczucie, że są obok swojego ciała i mogą się widzieć (czuli jednocześńie się w 2 miejscach na raz). I zgadnij co wywnioskowali? że to ściema z tym wyłażeniem z ciała, ze to nasz mózg produkuje te rewelacje pod wpływem różnych bodźców. A ja się śmiałam (choć chyba wtedy za wiele o OBE nie wiedziałam), bo nie zadali sobie pytania - czy po prostu te fale nie wywołują rzeczywistego wyjścia z ciała. No ale jak to jajowatogłowi materialiści - uznali, że skoro poddali mózg falom to zaburzyli jego prace i stąd wrażenie wyjścia. No ale litości - to żaden dowód. Tak więc jeszcze raz powiem - poczekamy, zobaczymy.
|
|
|
|
|
|
Angela Log
|
08.02.2008 - 15:00
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 4
Dołączył: 03.02.2008
Nr użytkownika: 3436

|
Nie jestem do końca przekonana czy Ci naukowcy nie mają troche racji. Uwielbiam OOBE, ale.... rozważcie prosze taka kwestię: praktykujących OBE na swiecie jest.... kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Chyba można zaryzykować taka liczbę? Są to ludzie ze wszystkich warstw społecznych: od najniższych , po profesorów, autorytety w najróżniejszych dziedzinach, artyści, bogaci i biedni. Czy nie wydaje Wam się, że z pośród tej podróżującej w astralu rzeszy ludzi NIKT do tej pory nie opublikował ( choćby pod pseudonimem ) co jest po ciemnej stronie Księżyca? Co jest w labiryntach białej piramidy w Chinach? Co kryją jaskinie Tybetu? Co jest pod Sfinksem? Czy jest życie na Marsie? Itd. Można pytań postawić jeszcze ze 200. Czyżby OOBE praktykowali tylko zboczeńcy, których interesuje wyłącznie podglądanie sypialni sąsiadów nocą? Naprawdę nikt nie wpadł dotąd na pomysł, żeby wykorzystać astralna podróż do odkrycia choćbe jednej z tysiąca zagadek nurtujących ludzkość? Nikt nie ponurkował w oceanach w poszukiwaniach Atlantydy? NIKT???????? Na tyle tysięcy ludzi praktykujących OOBE???????? Pomyślcie tylko..... Może jednak coś w tym jest. Może ten odmienny stan świadomości, choć wspaniały, to jednak polega wyłącznie na podróży po naszym mózgu....? Może nie możemy zobaczyć czegoś, czego nasz umysł nie jest w stanie odtworzyć ze strzępków wspomnień wbitych głęboko w mózg i "zasypanych piachem". Może to tylko stan, który uaktywnia te obszary mózgu, które u innych śpią w najlepsze? Jestem Obemaniakiem i bardzo mi zależy, żeby ktoś rzeczowo obalił moje argumenty i wytknął mi głupotę. Naprawdę tego chcę. Bo moja teoria wcale mi się nie podoba. Nie chcę, żeby tak było. Ale nie mogę się oprzeć myśli, że jednak tak jest......
|
|
|
|
|
|
Kronopio
|
08.02.2008 - 15:11
|
zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP

Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444

|
nie chce mi się rozwodzić nad tym tematem który był juz poruszany 100 razy. Jednak zwrócę ci uwagę na pana nazwiskiem - Edgar Cayce
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
08.02.2008 - 16:05
|
Guests

|
@ Angela Log Wytłumaczenie jest banalnie proste - podczas OBE nie jesteśmy w fizycznym świecie! Owszem, Robert Monroe i Robert Bruce relacjonują, że udało im się dostroić do świata fizycznego i to zweryfikować, ale takie podróże są rzadkością i pewnym sensie nienaturalne. W OBE jesteśmy w astralu, niefizycznym świecie, w OSPUO. Nie możemy tam dotrzeć na Marsa czy pod Sfinksa. W pewnym sensie jesteśmy w swojej wyobraźni jako że astral jest bardzo podatny na odkształcanie przez myśli i emocje osób w nim przebywającym. Wbrew pozorom jest już dosyć dużo książek poświęconym OBE. Wystarczy poszukać na Amazonie. Dlaczego nikt jeszcze nie udowodnił prawdziwości OBE? A kto by przyłożył rękę do czegoś co wymusiłoby kolosalną zmianę w percepcji rzeczywistości i istoty egzystencji człowieka oraz dało narzędzie ludzkości do obalenia wszelkich religii? Postaw się w sytuacji wybitnego lotnika po astralu, który idzie do profesora fizyki i mówi, że umie wychodzić z ciała, ale cyferek nie przeczyta z sąsiedniego pokoju, bo ma za mało energii eterycznej a MTJ nie służy pomocą w realizacji takich celów. Kaftan bezpieczeństwa gwarantowany.
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|