|
Kiedys przysnilo mi sie, ze kobieta z czarnymi dlugimi wlosami , rowno obcieta grzywka stoi przede mna z norzem a w oczach ma nienawisc, chyba chciala mnie zabic, w kazdym razie obudzilam sie natychmiast. Tego dnia po tym snie szlam ze znajoma przez miasto, zblizalysmy sie do swiatel przy przejsciu, musialysmy sie zatrzymac, z boku na dworze przy kawiarni siedziala jakas kobieta , ktora mialam wrazenie , ze sie we mnie mocno wpatruje. Czekajac az bedzie zielone swiatlo obejrzalam sie , zeby sie tej osobie przyjzec ( bo czasem sie zdraza, ze kogos znajomego nie zauwaze, chcialam tego uniknac, pomyslalam, ze to moze ktos znajomy). Kiedy sie odwrocilam , moje oczy spotkaly sie z jej oczami, pierwsze, co mi przyzlo do glowy to to, ze patrzy tak ze gdyby mogla to by mnie zabila , po chwili uswiadomilam sobie , ze to ta kobieta ze snu, miala nienawisc w oczach i kazdy jej szczegol wygladu zgadzal sie z ta ze snu, az mi nogi zmiekly. Pomyslalam , ze pewnie jej kogos przypominam, nigdy tej osoby nie znalam. Czesto snia mi sie zdarzenia , ktore maja miejsce nastepnego dnia, czasem sa to sprawy niewazne,tak tez te potraktowalam , ale zderzenie z tymi oczami bylo przez chwile naprawde mocne.
|