Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Zlo Istnieje
wlosi
post 10.02.2008 - 01:27
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 50
Dołączył: 07.11.2007
Nr użytkownika: 2518




Witam


Jest to moj ostatni post na tym forum, moze niektorych to ucieczy, moze niektorych nie bo spotkalem sie z nielicznymi opiniami ze moje wypowiedzi komus sie spodobaly co mnie bardzo cieszy. Odchodzac chce tylko cos napisac. W ostatnim tygodniu doswiadczylem zla. Przyszlo, w swojej najczystszej formie. Bylo bardzo wyrafinowane, weszlo w moje mysli i nie przerazilo mnie to, zdawalem sobie sprawe z jego obecnosci ale nie balem sie. Rozmawialo ze mną, dyskutowalo, licytowalo sie ze mną, podwazalo milosc i kazdy argument jaki rzucilem przeciwko niemu. Pokazalo mi sen, w ktorym trace rodzine i milosc chcac mi udowodnic ze to krotkotrwale. Jest cfany. Jestem w stanie pokusic sie o stwierdzenie ze zaden czlowiek nie moze z nim rywalizowac. Jest zbyt silne, naprawde. Przez tydzien w mojej glowie pojawialy sie straszne mysli, naprawde, te najgorsze. Stalo sie najgorsze - zadalem sobie pytanie czy moglbym byc zly? czy moglbym komus zrobic krzywde? przysnilo mi sie, ze zabijam swoje psy w obledzie . To nie jest bajka, nigdy mi sie to nie zdarzylo wczesniej, ale naprawde, spotkalem sie z nim twarza w twarz. Ze złem. Ono istnieje. Chce Wam powiedziec o czyms jeszcze. Zawsze myslalem ze mam metode na zlo, myslalem, ze milosc to wszystko. Gdy on przychodzil zeby wdac sie ze mna w dyskusje wyobrazalem sobie milosc, ale on ją podwazyl. Obalil ją. Cisnolem w niego pociskiem milosci, ale on sie uchylil. Kąpalem sie w soli, smarowalem sie czosnkiem ale on i tak nie dawal za wygraną, nic nie dzialalo. Bylem przerazony. Zlo robilo mi sieczke w glowie mimo ze bardzo sie przeciw niemu zapieralem to jednak cuzlem jego destrukcyjny, zimny powiew. Posunolem sie, z bezradnosci do ostatniego czynu - pomodlilem sie. Do Jezusa, bo tylko on wydal mi sie wiarygodny z calej Trojcy Swietej, jako ze cale zycie glosil milosc. Trwalo to, ja wiem, 10 minut? Odszedl. Poczulem to. Zlo odeszlo, bez slowa, bez zadnego dialogu. Po prostu odeszlo. Nie podwazylo juz niczego, nie mialo zadnego argumentu, nie powiedzialo slowa, odeszlo. Widze tysiac postow a pierwszy to widze Leona "wiedzialem ze jestes ukrytym katolikiem straznikiem systemu!". Kochani, ja nic od Was nie chce ani nie wymagam. Moje prawie 4 letnie podroze poza cialem koncze kontaktem ze zlem. Jako czlowiek jestem zbyt slaby zeby radzic sobie z nim samotnie. Nie chce, zeby kto kolwiek z Was spotkal sie z nim tak jak ja - oko w oko. To straszne spotkanie. Ale teraz wiem, co to znaczy zlo. Ono istnieje i jest potezne, czy tego chcecie czy nie. Nie chce juz nigdy go znac nawet za cene zakonczenia eksploracji niefizycznych. Nie jest to post prowokacyjny i szczerze mowiac nie wiem nawet czy zalezy mi zeby te slowa do Was dotarly bo wiem ze jest to niemozliwe. Przezylem to i bylo to straszne i nic mi nie pomoglo, nawet moja POTEZNA wiara w milosc. Pomogla mi modlitwa, ta, w ktorą zwatpilem na tak wiele lat.


3majcie sie cieplo obenauci, zycze Wam zebyscie nigdy nie mieli okazji zajrzenia szatanowi prosto w oczy, zlo jest naprawde przerazajacym przeciwnikiem. obyscie mieli wiecej sil niz ja, by samodzielnie stawic mu czolo.


Kocham Was !

P.S.

Zeby ktos nie myslal, spotykalem na swojej drodze boty, male wredne przeszkadzajki ktorym latwo bylo skopac tylek. To nie byl bot, to byl ktos kogo inteligencja znacznie przewyzszala te ludzka. byl wyrafinowany i przerazajaco inteligentny. byl ZLEM.
Profile CardPM
+Quote Post
2 Stron V   1 2 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Artur_flyer
post 10.02.2008 - 01:39
Post #2


Guests








A czym, kim jest Jezus?

Jeżeli nie miłością.

Pokonałeś Belzebuba miłością.

Każdy ma swoją prawdę, każdy ma swoją drogę. I każda z tych ścieżek jest dobra.

A więc idźźź przyjacielu, podążaj nią. Podążaj w swoją stronę.

Wiem, jedno, że wszystkie drogi prowadzą do......

Tak czy siak wszyscy dojdziemy w to samo miejsce.

jejejeje

Kocham Cię, każdy z nas jest inny, czyż to nie piękne?
+Quote Post
Marcin181
post 10.02.2008 - 01:49
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 469
Dołączył: 16.05.2007
Skąd: //////
Nr użytkownika: 1152




chciałem być płatnym mordercą.... chciałem byc zły... teraz pozostało mnie tylko uśmiechać sie do ludzi... i jestem z tego szczęsliwy.... kocham cie,,,,,,
Profile CardPM
+Quote Post
Niko_
post 11.02.2008 - 07:22
Post #4

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 59
Dołączył: 03.02.2008
Skąd: Z maminego brzucha
Nr użytkownika: 3431




Zdarzają się takie rzeczy i jakoś tak nie mogę poskładać ich do kupy z całą tą pseudo-teorią narosłą wokół astrala. Większość informacji na tym forum pochodzi od Monroe'a, na którym wzoruje się Moen i Darek Sugier. Żaden z nich trzech nie zbadał nigdy kwestii demonicznych opętań, a jednak coś takiego zdarza się. Dużo osób zauważyłem podchodzi do sprawy z uśmieszkiem lekceważenia, ale tak jak wielu nie wierzy w OOBE, a ono jest, tak są też przypadki "opętań". Może nie są one tym za co się je uważa, ale nikt nie zadał sobie trudu, żeby sprawę zbadać, choć wydaje mi się, że ma ona dość duże znaczenie: takie BHP. Nie tak dawno temu DS naśmiewał się z kościoła, a w ostatnim wpisie na swoim blogu zwraca honor, że coś takiego jak anioł może istnieć, albo coś podobnego do Jezusa.

Na samym początku spotkałem się ze złem, ale niezbyt chcę o tym pisać. Rozważałem, czy nie rzucić tego w cholerę, ale zrobiłem sobie przerwę i to już nigdy nie wróciło. A doznania były wcale fizyczne. Na tym forum, jest to chyba drugi podobny przypadek. Nie wiem, o co chodzi, czy to początki choroby psychicznej, czy faktycznie jakiś demon, albo inne gówno, a może wychowanie religijne daje jakoś o sobie znać, może to jest jakiś problem z natury tych jakimi zajmują się psychologowie, który pod wpływem grzebania w psychice wychodzi gdzieś na jaw.

Tak jak OBE Maniak, nie może pewnie poskładać tego Chrystusa z całością teorii o OOBE Monroe'a, tak samo ja nie mogę jakoś tych opętań poskładać. A wszyscy zamknęli się tylko na Monroe'a co z otwartym umysłem? Tak jakbyście wszystko wiedzieli, a sam Monroe pewnie tak nie uważał. Są też inni autorzy, których podejście nieco się różni. Np. na początku Monroe dzielił astral na obszar I, obszar II i obszar III (odpowiednio: świat fizyczny, OSPUO, alternatywne wymiary). Bardzo podobnie dzieli to Robert Bruce, a podejście Castanedy jest jeszcze odrobinę inne. Jedyne wokół czego wszyscy się zgadzają, to to że świadomość pożyczyliśmy od wyższej istoty Bóg/Absolut/MTJ/Orzeł. A tu wszyscy posługują się jedynie focusami i zamykają się na wszystko inne, a przecież taki Robert Bruce miał na pewno znacznie większe doświadczenie od każdego z nas, a przecież taki a nie inny podział skądś mu się wziął. Może być tak jak powiada inny autorytet Plantator-Dziubas :), że to jedynie nasza szalona imaginacja i każdy widzi tylko to co chce widzieć.

Tak, że proponowałbym sprawę potraktować poważnie. To nie jest tak, że z Monroe'm to wszystko jest znane i nie ma miejsca na inne rzeczy. Tak jak Kolumb odkrył Amerykę. A jednak to nie było wszystko bo w niedługim czasie odkryto jeszcze Australię, a białe plamy w Afryce odkrywano jeszcze w XIX w. A astral ponoć bardziej przestronny jest, więc sądzę, że żeby wszystko odkryć to hoho i trochę.
Profile CardPM
+Quote Post
leon
post 11.02.2008 - 08:09
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867




Wygląda na to Niko że nie czytałeś mojego bloga,ani moich tematów,bo inaczej to byś wiedział że ja inaczej podchodzę do całej sprawy.Jeśli cię sprawa intersuje mogę dać ci więcej na PW
Profile CardPM
+Quote Post
Niko_
post 11.02.2008 - 09:55
Post #6

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 59
Dołączył: 03.02.2008
Skąd: Z maminego brzucha
Nr użytkownika: 3431




Chętnie coś na ten temat poczytam, bo nigdzie nie znalazłem niczego przekonującego na ten temat.
Profile CardPM
+Quote Post
Kajetanmalyevil
post 11.02.2008 - 13:23
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 286
Dołączył: 11.09.2007
Skąd: Nowy Targ (Podhale)
Nr użytkownika: 2045




Witam,mam do was pytanie znalazlem ze słowo Belzebuba to jest imie hebrajskiego demona i że : Belzebub uważany jest w okultyzmie oraz w demonologii chrześcijańskiej za strażnika bram piekielnych. Utożsamiany również z Szatanem - pierwszym upadłym aniołem. Według rang piekielnych ma być "przybocznym generałem piekła". Przedstawiany jako demon (w tej postaci posiada wiele wizerunków) albo mucha. To prawda?
Profile CardPM
+Quote Post
xzaar
post 11.02.2008 - 13:25
Post #8

Znajomy Rodziny
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 26
Dołączył: 21.02.2007
Skąd: Stargard Szczecński
Nr użytkownika: 610




'Pokonałeś Belzebuba miłością.'

Skad pewnosc ze to belzebub? :)

Z przykladem opetania spotykamy sie po raz pierwszy gdzie?
-W Nowym Testamencie.
Tam sa rowniez pierwsze przyklady egzorcyzmow.
Egrzorcyzmow uczyl nie kto inny jak sam Chrystus
I to on jako pierwsza istota ludzka bezposrednio konfrontowal sie ze zlem :)

To tak na przypomnienie.

Co do wlosi

zegnam Ciebie - jesli decyzja twoja jest ostateczna.

Pisales ze modlitwa pomogla.
Cos w tym dziwnego?
Plynaca z serca zawsze 'dziala' :)
Michal aniol - do niego kieruj modlitwy zwiazane ze zlem w takiej formie
jaka Tobie byla ukazana.

W zlo mozna wierzyc, w takiej lub innej formie...
Ale kto powie ze nic na rzeczy nie lezy? :)
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 11.02.2008 - 15:15
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Żegnaj wlosi, jak to się mówi krzyż na drogę.

Moim zdaniem te całe zło, dobro, demony, anioły itp, to wytwory naszej interpretacji, czasami nadinterpretacji. Nikt mi nie wmówi, że wartości takie jak dobro czy zło są z góry określone od strony moralności (dla nas są z prostego powodu, byliśmy tak wychowywani przez pokolenia) o tym pisała Silverka. Wystarczy wyobrazić sobie, że gdybyśmy byli wychowywani w inny sposób nasz światopogląd i postrzeganie byłoby diametralnie inne. Podam prosty do bólu przykład, dla większości z nas jedzenie robali jest obrzydlistwem, jakoś dla Tajlandczyków nie jest. Dobra zostawiam ten temat.
Myślę, że to co nazywamy złem, szatanem, demonami itp, to ciemne strony ludzkiej psychiki. Wiadomo, że w zły nastrój jednej osoby w towarzystwie może się odbić na innych. Pewnie te całe emocje przenoszą się także do astrala, nie tylko nasze także innych, w końcu ludzki umysł ma wielką moc. Ludzie zagubieni, słabi psychicznie są na to bardziej podatni i stąd doświadczają różnych takich nieprzyjemności. Może być też tak, że to podświadomość nas testuje, czy jesteśmy dość twardzi, czy nie ugniemy się gdy stanie przed nami ktoś silniejszy, przeszkoda nie do przejścia. Dlatego nie należy się poddawać tylko przeć do przodu pod wiatr, nie uda się raz? próbojemy ponownie i tak do skutku. Jak ktoś jest tak słaby, że da się odwieść od celu to znaczy, że nie zasłużył na to by do niego dotrzeć. Do boju kurwa!
Ale się bojowo nastawiłem xD
Profile CardPM
+Quote Post
leon
post 11.02.2008 - 15:25
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867




Tak Majster,bojowo,nawet naiwnie bojowo-nie dostrzegając zła dziejącego się w koło prezentujesz sobą tzw realatywizm moralny.
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 11.02.2008 - 15:51
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




A być może Wlosi miał pierwszą w swoim życiu poważną schizę. Może was to rozśmieszy albo nie uwierzycie, i choć epizody były krótkie, ale byłam już Hitlerem i Jezusem (i nie tylko) - po prostu takie schizy, że czułam jakby ich myśli/uczucia. Ale teraz ciężko jest to przywołać i przypomnieć sobie tamte uczucia. Zresztą większe wrażenie zrobił na mnie ident (bo nie wiem jak to inaczej nazwać) Jezusa. Będąc przez chwilę psychopatycznym mordercą czułam przyjemność z czynienia zła. Do dziś wspominam to wręcz z błogością i uśmiechem na ustach, jakby to nigdy mnie nie opuściło. Chęć poświęcenia w idencie Jezusa była powalająca, ale przestraszłam się tego bardziej niż błogością mordercy.
Być może istnieje czyste zło (i demony), które potrafi opętać słabe jednostki, być może Wlosi go doświadczył. Być może jak wyjdę z domu to wpadnę pod samochód - ale litości - z domu wychodzi się tysiące razy, a ile z tych razów kończy się pod kołami samochodu?
Profile CardPM
+Quote Post
leon
post 11.02.2008 - 16:08
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 687
Dołączył: 24.08.2007
Skąd: busz
Nr użytkownika: 1867




Każdy człowiek ma ciemną stronę,jedni wiekszą drudzy mniejszą ,należy troszkę przelecieć Freuda troszkę Yunga no i mieć oczy otwarte -umieć obserwować i wyciągać wnioski.
Głosy kazały "zabić"!

Sieradzka prokuratura oskarżyła Damiana C. o zabójstwo trzech policjantów oraz usiłowania zabójstwa aresztanta, policyjnych antyterrorystów i negocjatorów. Podczas każdego przesłuchania mówił: - Wstąpiła we mnie jakaś wielka moc. Słyszałem głosy, to one kazały mi zabić. Nie wiem, dlaczego to zrobiłem. Nie byłem sobą.
-czyż to nie są objawy istnienia systemu zła,ja też miewałem ostre jazdy ,a słyszenie głosów nie jest niczym nienormalnym ,wszak większośc z was jakieś głosy słyszy lub słyszała.
Profile CardPM
+Quote Post
Gold
post 03.07.2009 - 13:10
Post #13

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 9
Dołączył: 02.07.2009
Skąd: Pleszew
Nr użytkownika: 7210




Może podsumuję i dodam parę wcinek:

• Bóg jest wszystkim - panenteizm (Spinoza).
• Bóg tworzy własne doświadczenie (celem Wszechświata jest doświadczanie samego siebie) (Hegel).
• Dobro i zło obiektywnie nie istnieją (ale w innym znaczeniu niż u Nietzschego).
• Rzeczywistość jest tworzona przez wolę (Schopenhauer).
• Nikt świadomie nie pragnie być zły (Sokrates).
• W Bożej naturze nie leży osądzanie lub karanie ludzi, dlatego nie ma piekła.
• Człowiek składa się z umysłu, ciała i duszy.
• Bóg jest kreatywną, samoświadomą Jaźnią (człowiek jest stworzony na jego podobieństwo).
Profile CardPM
+Quote Post
Dzyeson
post 10.08.2009 - 09:21
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 198
Dołączył: 21.05.2009
Skąd: Zielonka k.Warszawy
Nr użytkownika: 7122




moze nie byc ani dobra ani zła , ale jak tu na ziemi są ludzie , którzy chcą szkodzic innym tak w astralu mogą byc istoty chcące szkodzic.
Profile CardPM
+Quote Post
picasso
post 10.08.2009 - 11:54
Post #15

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 8
Dołączył: 05.10.2008
Nr użytkownika: 5439




sorki za offtop, ale...

CYTAT(Wulfen @ 10.08.2009 - 03:03) *
nie ma dobra ani zła

Więc wszystkie czyny są takie same pod względem etycznym? <zakładam, że to zależy tylko od punktu widzenia> Równie dobrze możemy powiedzieć, że nie ma zimna, ani gorąca <bo przecież wszystko zależy od punktu widzenia>. Kiedy włożymy na kilka minut jedną rękę do gorącej wody, a drugą do zimnej, następnie obie do ciepłej, w jednej ręce będziemy czuli zimno, natomiast w drugiej gorąco. Czy osoby, które twierdzą, że nie ma dobra i zła zgadzają się z moją teorią obalającą istnienie temperatury? Może powinniśmy zrezygnować ze wszystkich miar, bo przecież one tak naprawdę zależą tylko od punktu widzenia?

Ale odpowiedzcie mi na pytania:
Do czego ma niby prowadzić takie myślenie?
Czym jest w takim razie etyka?

Może nie rozumiem terminu dobro i zło? <kierowałem się tym>
dobro «to, co oceniane jest jako pożyteczne, wartościowe, zgodne z nakazami etyki»
zło «to, co jest niezgodne z zasadami etyki»
gorący «mający wysoką temperaturę»
zimny «mający niską temperaturę»
ciepły «mający temperaturę pośrednią między gorącem a zimnem»

BTW Nie obchodzi mnie, że Castaneda twierdzi, że Monroe twierdzi, że Sugier twierdzi... To nie nie są argumenty, bardziej ciekawi mnie to jakie są podstawy do tego, żeby tak twierdzić.

<mój post nie jest atakiem, chcę poprostu zrozumieć...>
peace, love and nutella ;]
Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 10.08.2009 - 13:39
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




relatywizm moralny jest zajebisty dopóki gadamy o dobrze i źle w teorii.
Kiedy ktoś zagraża naszemu istnieniu i robi to z premedytacją, dla własnej przyjemności, wątpie abyś Majster pozostawał równie spokojny i swobodny w swoich osądach.

Sam nie wierzę w tzw. dobro i zło, lecz szamani wiedzą że istnieją istoty wrogie, wrogo nastawione duchy itd. Oni mają wieksze doświadczenie od nas. Więc naiwne jest ignorowanie tego tematu...
i wątpię aby wiara-niewiara miała tu coś do rzeczy. Majster - ciekaw jestem w co wierzysz bo wciąż nie rozumiem. Wierzysz w inne wymiary czy w psychologiczny explanation LD i OBE? ...
bo mam wrażenie że ciągle bronisz naukowych poglądów... a już nawet nauka przypuszcza istnienie innych światów(czyt. teoria superstrun)
Profile CardPM
+Quote Post
podróżnik1
post 10.08.2009 - 16:13
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276




Ja myślę, że dobro, zło to wyłącznie konstrukty naszego umysłu. Każdy inaczej je pojmuje. To jest kwestia względna. Picasso - jeszcze się zbyt nie zastanawiałem nad Twoją teorią ciepła - zimna, ale to na szybkiego myśląc to faktycznie, można to przyrównać do dobra i zła. Wszystko to jest względne. Zresztą przykłady można by mnożyć w nieskończoność. A co do innych wymiarów i stanowiska nauki na ten temat, to można przypuszczać, że już naukowcy mają jakieś w miarę merytoryczne podstawy by snuć takie przypuszczenia. Przecież są to rasowi sceptycy jeśli chodzi o wszystko co wymyka się szkiełku i oku.
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 10.08.2009 - 18:29
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




A ten dalej uparcie o tym, że złe demony mieszkają pod naszymi łóżkami.
Nie rozumiem o co chodzi z tym zagrażaniem naszemu istnieniu z premedytacją.
Relatywizm moralny jest wielce ok, po to są ludzie by się różnili i kiedy jedna pani z przyjemnością włoży futro z norek druga uzna ją za złą do szpiku kości tak samo jak wszystkich tych, którzy nie są wegetarianami.

No więc ja myślę, że wiara ma tu dużo do rzeczy.
I po co tu jeszcze to filozofowanie o poglądach naukowców?

To, że nie wszystko da się zobaczyć nie oznacza od razu, że za rogiem stoi demon czychając na nasze życie.

PS. Jestem agnostykiem.
Profile CardPM
+Quote Post
podróżnik1
post 10.08.2009 - 19:03
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276




Majster - dreamerowi raczej nie chodzi o to, że demony mieszkają pod naszymi łóżkami i tylko czyhają na nas. Ja tam uważam, że inne wymiary to nic innego, jak postacie energii o zróżnicowanej częstotliwości migotania (lub inaczej wibracji), bowiem wszystko jest energią, nawet my sami, tylko skondensowaną. Nadmieniłeś jeszcze o filozofowaniu o poglądach naukowców. Sorki, ale to nie poglądy, tylko fakty, które z każdym dniem znajdują coraz to bardziej merytoryczne uzasadnienia. Poglądy są zwykle jakimś prywatnym zdaniem: to, że 2+2=4 to nie pogląd, tylko fakt, więc podobnie nauka zaczyna działać - w stronę faktu. Przepraszam, chyba troszkę zamieszałem.
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 10.08.2009 - 19:53
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Jak zauważyłeś odpisywałem na posta dreamera cytując jego słowa, więc wybacz ale nie zabardzo wiem o co chodzi. Poza tym to tak jak czepiać się źle postawionego przecinka.

Czy uważasz, że naukowcy nie mają poglądów na rzeczy jeszcze nie opisane przez naukę? Poza tym to, że kiedyś odkryto czarną dziurę nie oznaczało, że czarna dziura jest naprawdę dziurą. Także domysły nawet nawiększych mózgów są dalej tylko domysłami.

Nie wiem, czy zauważyliście ale odbiegamy od tematu :)
Profile CardPM
+Quote Post
podróżnik1
post 10.08.2009 - 20:00
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276




Sory, nie doczytałem, zapędziłem się :) Owszem, naukowcy też ludzie, mają poglądy.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
2 Stron V   1 2 >
Start new topic