Uziemienie, nie kryjmy się w metolowych bunkrach... |
|
|
OBE Maniak
|
11.02.2008 - 15:10
|
Guests

|
Uziemienie? Sam nie wiem, czy siedzieć po cichu, czy krzyczeć. Po cichu jest łatwiej, krzyczeć trudniej? Będąc userem tego forum, czuję się zobowiązany i coś mi mówi wewnętrznie, by zabrać głos i dzielić się swoimi odczuciami. Nie wiem dlaczego, ale mam pragnienie by coś wyrazić głośno, wyrzucić to w Kosmos, by poczuć ulgę. Nie chodzi o wsparcie. Człowiek i tak jest zawsze osamotniony w swych doświadczeniach, chodzi o coś innego: Po ostatniej wizycie w astralu i spotkaniu tego KOGOŚ do chwili obecnej, nie mogę do siebie dojść. Nie jest to tylko odpływanie do minionych przeżyć ze złotymi istotami, ale normalnie chwieją się, faluję i jakoś tak w środku mi jest dziwnie, a nad głową mam wielką przestrzeń. Czuję się mocno wyalienowany, jednocześnie połączony ze wszystkim. Nie jest mi z tym ani źle, ani dobrze. Jakbym na nowo normalnie się urodził... Pisanie sprawia trudność, ale nie jest to brak energii. Jej jest pod dostatkiem. Pisanie powoduje, że zasypiam i wracam tu, a nie chcę. To znaczy chcę i nie. Dziwny stan, nieprawdaż? Chcę być sam i chcę być z wami. Czuję jakbym wylądował przed chwilą na planecie ziemia i czuję też coś jeszcze. Mam niesłychanie wyostrzoną percepcję. Mówię to wszystko głośno na forum, bo mam nadzieję, że jak to wykrzyczę to mnie bardziej uziemi, a tego na tą chwilę potrzebuję. Odpływam i odpływam i niesłychanie was czuję. Wszystkich? Jak dzisiaj wszedłem na forum, początkowo byłem tak odcięty, że nie miałem pojęcia w co tu kiedyś grałem i w co inni grają, lecz słyszałem wołania o pomoc. Zacząłem przeglądać forum by się na nowo wciągnąć w rozgrywki i zrozumieć sens istnienia pisanych dialogów i prawidłowo odczytać sygnały o pomoc. Po ostatnim wypadzie do poza doświadczyłem jakby totalnego resetu. Nie pragnę niczyjego mentorstwa. Nie chcę tego. Sam sobie wszystko trawię i przerabiam. Pragnę głośno niczym w kosmos otworzyć do końca, coś co się zaczyna uchylać? Pewien badacz biblii, z której nie tak dawno szydziłem, podał mi wyraźnie wskazówki, na podstawie których stwierdzić można, że tą tajemniczą postacią, którą ostatnio spotkałem był niejaki Archanioł-Metatron. Nie wiem być może. Czy to był Jezus, czy to był jakiś Super Anioł, a może jedno i drugie?Tak, czy siak po spotkaniu z nim nie mogę dojść do siebie? piszę sobie by się mocno uziemić... mnie tutaj nie ma? Obfite jedzenie, trening, hektolitry kawy, seks, nawet alkohol nic mi nie pomagają wciąż odpływam? nie mogę się uziemić. Czuję się bardzo dziwnie? na nowo inaczej? Post ten dedykuję wszystkim, którzy lękają się obnażyć ze swych głębokich uczyć, by nie zostać wyszydzonym na forum, którego celem, jest miedzy innymi dzielić się sobą? Pisz przyjacielu, jesteś pod protekcją? Dedykuję go całej społeczności oobe.pl do której ja też należę? DS-Kosmita ze Szkoły Aniołów? Zapraszam do blogu, odcinek 13: http://www.obemaniak.pl/index2.php?id=blog PS: proszę o wyrozumiałość, jeśli w necie gościć będę troszkę rzadziej... <<<z całego serca kocham wszystkich bez wyjątku>>> http://www.obemaniak.pl
|
|
|
|
|
|
3 Stron
1 2 3 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
anula
|
11.02.2008 - 15:46
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413

|
Pisz, Darku pisz... :))) zostawiaj nam nadal drogowskazy!
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
11.02.2008 - 15:58
|
Guests

|
Serdecznie zapraszam, tak wiem , wiem, brzmi sekciarsko. To nie ważne, ja wyczuwam miłość i tylko to się liczy http://swiadomosc-ziemi.org/Jest tam mowa o Metatronie i nie tylko....... Kto chce niech zajrzy....... MODLITWA WSZECHŚWIATAWszystko, Co Powstało W Niebiosach Na Ziemi Przejawi Się! I Miłość Potęgą Się Stanie, I z Nią Już Nikt Się Nie Rozprawi!
Cały Kosmos Na Ratunek Stanął, Sojusz Galaktyk Powstał! Żeby Ziemia Odrodziła Się, I w Miłości z Miłością się Podniosła!
Niech Niekończącym Się Strumieniem Leje Się Miłości Obfitość! Niech Przepięknym i Jaskrawym Źródłem Przejawi Się We Wszechświecie!
Niech Ziemia Nasza Rozkwita, I Perłą Galaktyk Się Stanie, Niech Doświadczenie Całego Wszechświata Najlepszą Siłą Się W Niej Przejawi!!!
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
11.02.2008 - 16:14
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
O matko, OBE-Maniak!!! Ale doświadczenie! WOW! Na co Ci uziemienie - ja bym na Twoim miejscu korzystała z tego ile się da, bo z czasem możesz opaść z energii... Na wypadek gdybyś uparł się na uziemienie (w co nie wierzę) to proponuję medytację na kryształ jądra ziemii - skupić się na nim myślami i chłopąć wibrację serca ziemi...
Opadła mi szczęka z wrażenia i teraz muszę poszukać pod biurkiem (to przenośnia: dla zbyt poważnych)...!
PS. A dzisiaj mi się śniło, że z budynku wyszli ludzie na coś w rodzaju wąskiego tarasu nad płynącą tuż obok rzeką i wszyscy leżą na tym tarasie i śpią lub gapią się nieprzytomnie w gwiazdy (noc była). A po drugiej stronie rzeczki siedzi sobie dwóch gości i gadają sobie sprawdzając, kto z nas się obudził, a kto śpi.
|
|
|
|
|
|
WhiteLove
|
11.02.2008 - 18:59
|
Guests

|
Cudowne doświadczenie, Darek !! Jestem z Tobą !! Trzymaj sie !!
|
|
|
|
|
|
Plantator-Dziubas
|
11.02.2008 - 21:25
|
Guests

|
---
|
|
|
|
|
|
Revan
|
11.02.2008 - 21:51
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 25
Dołączył: 06.02.2008
Skąd: Własny świat
Nr użytkownika: 3456

|
Nieczęsto zdarza mi się żebym nie wiedział co powiedzieć. Tobie się udało do tego doprowadzić - gratuluję ;] Jedyny morał jaki potrafię wysnuć, to taki, że może jednak nie powinniśmy skazywać religii świata na przymusową eutanazję i odwracać się od każdego głoszonego przez nie słowa. Większość z nich zawiera jakąś cząstkę prawdy - mimo wszystko ta część zwykle jest na dnie, pogrzebana w tonie bezsensownego bełkotu, zatem ciężko jest się do niej dogrzebać. Jak jednak można odkryć prawdę? Cóż, nikt nie poda nam jej na tacy. Szukajmy a znajdziemy. Muszę przyznać, że Twoje słowa zbiły mnie z tropu Darku...Jezus odkąd żyję wydawał mi się marionetką kościoła, nawet doczekał się chwili, w której ostro po nim jechałem. Wierzę w szczerość Twoich wypowiedzi i nigdy nie poddawałem ich w wątpliwość, jednak tak bardzo chciałbym sam to zweryfikować. Oby mi się pewnego dnia udało ;]. A jeżeli chodzi o Ciebie Darku, to życzę dobrej fazy i znalezienia równowagi wśród tych skrajnych stanów jakie opisałeś!
|
|
|
|
|
|
OBE Maniak
|
11.02.2008 - 22:18
|
Guests

|
Powiem na tą chwilę, choć zdania klecę z trudnością, że jestem za stara wyga w astral-wojażach, by się nabrać na atrapy, wpływy podświadomej jaźni i takim tam bzdety. Mnie osobiście kontakt z TĄ istotą zwalił z nóg. To było coś jakby więcej niż Jezus. Chrystusa miał jakby tylko w gardle. Trudne to do opisania. Jezus siedział w jego mowie. W głowie miał mądrości, że klękam przed nimi, na głowie koronę z koron, a w sercu coś co w ogóle nie da się opisać. Cała postać jest wciąż przed moimi oczami i składa się z fragmentów, które wcześniej nie były w mojej głowie. Wierzcie mi, jestem sceptykiem do szpiku, czego nie doświadczę nie uwierzę. Latałem po różnych rejonach astrala, ale ta istota wywodzi się z poza astrala, z poza znanych nam wymiarów? Jej serce emituję niesłychaną MIŁOŚĆ, spokój, coś od czego trudno Ci się oderwać, coś co jest trudne do opisania. Nie miałem, czegoś takiego jak teraz, mówię o stanie w jakim jestem. Ta istota tak na mnie wpłynęła. Świadomość mi się urwała, jak mnie zaczął prześwietlać odbitym promieniem. Nie widziałem wcześniej takich promieni. Urwał mi się film, gdy mnie dotknęły. Zapamiętałem tylko kolor swoich stóp... Nie sposób czegoś takiego przekazać w słowach. Czuję po kościach, że coś w tych wyższych wymiarach się szykuje. Coś bardzo, bardzo dobrego i oczekiwanego przez nasze prawdziwe wnętrza i strasznie jesteśmy na to głodni. Czuję jak każdy chce TEGO, ale patrzy na drugiego, co on powie i czy pójdzie? inaczej nie wyrażę? DS PS: jestem z tych co więcej sobie cenią kredyt prawdomówności niż cokolwiek na świecie. Sam nie mogę się otrząsnąć z tego co przeżyłem. Znacie mnie ze szczerości. Niczego się nie trzymam, nawet własnej książki, a co mówiąc o jakiś przekonaniach? http://www.obemaniak.pl
|
|
|
|
|
|
Plantator-Dziubas
|
11.02.2008 - 22:38
|
Guests

|
---
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
11.02.2008 - 22:49
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Jezus to tylko jedna z twarzy tej istoty.Moze to zbiór boskich aspektów cos jak mtj wyzszych wibracyjnie bytow.
|
|
|
|
|
|
Eliksir
|
11.02.2008 - 22:51
|
OBE Maniak 97
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 33
Dołączył: 29.07.2007
Skąd: Warszawa/Radom
Nr użytkownika: 1641

|
Robi się ciekawie. Jak byłem mały dzieciak to przed snem ciągle powtarzałem "Aniele Boży stróżu mój ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź mi zawsze przy pomocy. Strzeż duszy, ciała mego i doprowadź mnie do żywota wiecznego Amen." Nawet miałem obraz Archanioła Stróża nad łóżkiem. Ale kto by się spodziewał, że Anioły istnieją jako odrębne byty. Z tego co ja czytałem o alternatywnych wersjach wydarzeń za czasów Jezusa. To wychodzi na to, że niektórzy apostołowie to byli nieźli Rebelanci - dwóch najważniejszych - Szymon Mag - ten to OBE miał na pewno w jednym palcu, drugi Judasz Iskariota (mąż sztyletu) zaufany Jezusa. (Polecam książki Laurence Gardner "Tajemnice Rodowodu Świętego Graala" i inne tegoż autora). A dla wszystkich Hymn o perle: http://www.hymnoperle.prv.pl Interpretacja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_o_perlePozdrawiam
|
|
|
|
|
|
Revan
|
11.02.2008 - 23:03
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 25
Dołączył: 06.02.2008
Skąd: Własny świat
Nr użytkownika: 3456

|
CYTAT(Plantator-Dziubas @ 11.02.2008 - 23:38)  Nie chichram się, tylko szukam alternatyw, bo w jezusa to mi się wierzyć nie chce... Rozumiem Twoje podejście, sam jestem zmieszany co do tego zajścia. Ale pomyślmy, całe rzesze ludzi na świecie wierzy w Jezusa jako źródło nieskończonego dobra i miłości. Nasze myśli mają moc kreacji i odbijają się zarówno w realu jak i w świecie niefizycznym szerokim echem. Może ta istota w jakiś sposób potrafiła zebrać w sobie całą pozytywna energię, jaka wytwarza się kiedy myślimy o Jezusie właśnie w ten idealistyczny sposób. A ukazując Ci się Darku nadała tej zgromadzonej energii twarz Jezusa, żebyś mógł zrozumieć przekaz. Może całe to zajście miało miejsce by zrozumieć, że mimo tego, iż kościół manipuluje ludźmi to jednak ma swoje dobre strony i również rozbudza w ludziach miłość? Jest to tylko teoria, ale w moim odczuciu i tak łatwiejsza do zaakceptowania niż bezpośrednie istnienie Chrystusa. Mimo wszystko jestem otwarty na wszelkie sugestie, co o tym sądzicie?
|
|
|
|
|
|
OBE Maniak
|
11.02.2008 - 23:04
|
Guests

|
OK, Temat zostawiam do wolnej dyskusji:) muszę lecieć, naprawdę muszę. Jednak bardzo proszę, by przed wypowiedzią dobrze zaznajomić się z treścią ostatniego wpisu w moim blogu. Imię tej istoty było bardzo długi, pisałem o tym, a tylko jeden z jego członów brzmiał "Jezus". Uważam, ponad to, że nauki Chrystusa nie są złe, wręcz banalnie proste: "kochaj bliźniego jak siebie samego". Wiem, że to oklepane i przez kościół sprofanowane, ale kurcze, jak ja to teraz rozumie... nie mogę, odpływam... Chcę tylko powiedzieć, może to dziwnie zabrzmi, może kogoś tym wystraszę, ale muszę to powiedzieć, a słowa teraz mają dla mnie inny wymiar, więc rzeknę tylko: "kocham prawdziwą, jakoś taką uniesioną miłością, wszystkich, absolutnie bez wyjątku. Kocham nawet tych, których wczoraj nie kochałem. Wszystkich. Dlatego z tego miejsca, chcę powiedzieć, coś do mojego brata, albo nic nie powiem, tylko w ciszy ciepłą dłoń wyciągnę i bardzo łagodnie i po bratersku podam ją tobie w pierwszej kolejności Przyjacielu, który tyle razy próbowałeś wymierzyć mi policzek, a następnie podam ją całemu forum oobe.pl" <<<Fajnie, że istniejemy sobie>>> DS http://www.obemaniak.pl
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|