Jeszcze raz wszystkim dziękuję bo dzięki waszym głosom nie czuję się osamotniona w moim niezwykłym doświadczeniu.
CYTAT(Pavlo @ 16.03.2008 - 16:31)

kiedy się tym zainteresowałaś i jak długo trwało od początku twojej relaksacji do wyjścia?
OOBE zainteresowałam się już kilka lat temu. Kiedy przeczytałam trylogię R. Monroe i niektóre publikacje B. Moena to chciałam wyjsć ale czułam się psychicznie niegotowa tzn. ogarniał mnie wtedy zbyt duży lęl przed nieznanym. Więc dałam sobie chwilowy spokój.
Od ok 2 tyg zainteresowałam się ponownie tzn przeczytałam pozycję Darka Sugiera której treść zainteresowała mnie jeszcze bardziej. Od ok 2 lat nieżyje mój tata i zawsze zapragnęłąm się z nim znów spotkać a dzięki tym wyjściom wierzę że będę miała kolejną okazję z nim pomówić (pół roku po jego śmierci przyżyłam takie spontaniczne oobe albo ld choć polegało ono na rozmowie z ojcem prz zachowaniu półświadomości jak to mi się teraz zdarzyło - wtedy nie miałam jakiś specjalnych doznać np. latanie ).
A więc po lekturze Darka i ponownym (prawie) przeczytaniu Podróży...R.Monroe zapragnęłam tego doznać robią próby doświadczenia. W nocy lipa - i pewnie trochę lęk i zmęczenie nie pozwalały mi na głębszą relaksację.
No i oczywiście czytania tego forum "zmusiło mnie" do podjęcia prób. Wasze doświadczenia utwierdziły mnie w przekonaiu że to jest możliwe. Choć sama w to do końca nie wierzę bo mój przypadek był jednorazowy (świadomie) i trwał krótko. W tym przypadku moje oobe mogło nastąpić po ok 2-2,5 godz od podjęcia próby.