Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Moja Pierwsze Spotkanie, Co Sądzicie ?
Autsajder
post 28.04.2008 - 17:19
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 100
Dołączył: 12.04.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 4119




Opisałem sprawę, w notatniku więc nie będę dublował. Zacytuje to co napisałem w notatniku, ciekawi mnie wasza opinia, czy też widzieliście taką postać ? I czy był to opiekun ? Czy może przyjaźnie nastawiona istota ? I czy pojawi się jeszcze w moich podróżach ?

CYTAT
To było zupełnie niespodziewane. Był wieczór Próbowałem wyjść jak zawsze lecz się nie udało, nastawiłem więc zegarek na 2:30. Wstałem po kilku minutach znowu zacząłem próbować wyjść, lecz kolejny raz zakończyło się to klapą, tym razem zasnąłem. Obudziłem się samoczynnie koło 6:20. Leżałem sobie na łóżku i myślałem o pewnej osobie z zamkniętymi oczami. Nagle zupełnie niespodziewanie, bo zupełnie nie starałem się wyjść. Poczułem jak się odklejam. Znałem już to uczucie bo wyszedłem już w ten sposób już kiedyś. Odkleiłem się od ciała i nagle wyfrunąłem przez okno. Za bardzo nie wiedziałem gdzie lecieć, nie panowałem nie kontrolowałem tego. Od razu po wyjściu chciałem znaleźć się przy pewnej osobie. I od razu po wyjściu zacząłem lecieć. Więc nie hamowałem tego obserwowałem co się dzieje. Rozglądałem się dookoła, to było cudowne. Patrzyłem z kilku metrów jak wszystko mijam, po kilku minutach a wręcz w niespełna minucie opuściłem miasto i zacząłem lecieć dalej. Minąłem wieś jedną, ale pomyślałem sobie jak długo mogę tak lecieć. Leciałem już w końcu kilka minut, więc nagle zatrzymałem się przy drugiej wiosce, nie pamiętam jej nazwy bo napis był troszkę zamazany a ja szybko leciałem. Ale wiem, że nazwa wioski zaczynała się na literę "T". A więc zatrzymałem się w tej wiosce koło budowanego domu. Poprosiłem w myślach opiekuna lub jakąś dobrą istotę. Aby pomogła mi się dostać do tej osoby do której chciałem się dostać i chyba leciałem do niej. Obróciłem się na chwile i o dziwo zobaczyłem bardzo wyraźną postać. Była to mała postać jakieś 80 cm wysokości maksymalnie, skakała w moim kierunku. Była to postać w kształcie bałwanka, składała się z dwóch białych kulek. Jedna duża o średnicy około 50 cm a druga około 20 cm. Miała dwa duże oczka wielkości i w kształcie kurzych jaj. Były te oczka całkiem niebieskie. Ta postać wyglądała bardzo, że tak powiem niewinnie, przyjaźnie. Uśmiechała się do mnie i skakał do mnie, bo poruszała się skacząc tak jak piłka. odbijała się od asfaltu i zbliżała do mnie. Zbliżyła się do mnie, więc poprosiłem ją o pomoc, aby przeniosła mnie do pewnej osoby. I nagle przeniosłem się, dosłownie momentalnie znalazłem się w kuchni. Ale nie wiem w jakim miejscu bo nikogo tam nie było. Żałuje że się nie rozejrzałem. Po chwili wróciłem do ciała. Zastanawia mnie, jednak kim była ta postać
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 3)
MetaPsyche
post 28.04.2008 - 20:55
Post #2

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




czy też widzieliście taką postać ?
Nie

I czy był to opiekun ?
Jeśli chcesz to tak, ale nie.

Czy może przyjaźnie nastawiona istota ?
Jeśli pod pojęcie istota podciągniemy wytwór umysłu i sądzisz że opiekunowie są przyjaźnie nastawieni to jak najbardziej.

I czy pojawi się jeszcze w moich podróżach ?
A to to nie wiem :> . Zakładam że tak.
Profile CardPM
+Quote Post
Autsajder
post 29.04.2008 - 06:58
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 100
Dołączył: 12.04.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 4119




To dlaczego mnie przeniosło jeśli był to wytwór wyobraźni ? I dlaczego pojawił się ten wytwór wyobraźni a nie opiekun ?
Profile CardPM
+Quote Post
Joczulek
post 25.05.2008 - 20:26
Post #4


Guests








może te był demon astralny :D
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic