Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Co O Tym Powiecie?, tylko konkretnie prosze... :)
J.J
post 01.05.2008 - 21:48
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 57
Dołączył: 18.01.2007
Skąd: Małopolska?
Nr użytkownika: 413




Witam was drodzy uzytkownicy forum. Witam Was Ludzie :).

OOBE. Dawno tego nie cwiczylem, lecz wydaje mi sie, ze nadchodzi czas, w ktorym na nowo odkryje to piekne i dziwne zjawisko w swym zyciu duchowym. Jeszcze tego nie wiem :). Mimo tej watpliwosci pragne Wam cos opisac i skierowac pytanie do nieco bardziej zaawansowanych uzytkownikow w sztuce eksterioryzacji .

Z mrokow pamieci przywoluje obrazy jak to u mnie do OOBE prawie dochodzilo. Na poczatku zwykle lezalem w lozku pozna noca i relaksowalem sie. Wyciszalem umysl roznymi technikami (czy to myslac tylko o oddychaniu, czy to liczac od stu do 0 itp. itd.). Pozniej przychodzily hipnagogie, zwykle sluchowe, choc czesto zdarzaly sie wzrokowe. Po nich to nastepowalo cos dziwnego. Moje cialo, poczawszy od glowy, na biodrach skonczywszy, zdawalo sie samo wznosic. Cos na wzor powstawania do siedzacej pozycji z lezacej, cos jak brzuszek na WF-ie :). Temu zjawisku towarzyszy zwykle dziwny efekt. Gdy tak powstaje do tej pozycji to czuje jakies odrywanie. Byc moze jest to to, o czym Darek Sugier pisal, nie wiem. Wiem natomiast to, ze gdy juz "biodra maja sie zaczac odrywac od ciala", to nastepuje takie zahamowanie w tym calym procesie. Za nic nie moge zmusic bioder i pozniej nog, by oderwaly sie jak reszta "ciala". Probowalem nawet tego calego turlania, ale nic... Nieraz bylo tak, ze do tej proby za jednym razem podchodzilem 4-5 razy, po czym sie wybudzalem, czujac bezsens mego wysilku, a wiem, ze wiele swej energii w probe wyjscia wkladalem.

Tu pojawiaja sie me pytania. Czy wedlug Was to cale "odrywanie glowy i reszty od ciala" moze byc tym slawnym "wychodzeniem z ciala"? Czy macie taka pewnosc? Czy moze jest tak, ze moj organizm, ktory juz powoli zasypia, nagle sie budzi i powoduje, ze moje cialo z krwi i kosci unosi sie za pomoca podsawiadomosci? Pytam, poniewaz raz, gdy czulem, ze rece zaczynaja sie unosic, otworzylem oczy i widzialem moja normalna reke w powietrzu, choc przyznac musze, ze nie bylem wtedy w dostatecznie glebokim stanie, by probowac wychodzic. A moze w ogole do takiego stanu nie dochodze w swej probie wyjscia?

Drugie pytanie: Czy wasze wyjscie wyglada podobnie do mojego? Czyli czy odlepiacie sie jakby od swojego ciala? Jesli tak, to czy nastepuje u was w pewnym miejscu jakies zahamowanie? Jak tak, to czy macie na to zahamowanie jakis sposob ;p? Prosilbym o opisy waszych wyjsc, w fazie wychodzenia :) i o podanie tych sposob, jak radzic sobie w tej przykrej sytuacji. Z gory dziekuje :).

Jak topic sie rozwinie, czego sobie zycze, to dopisze nieco wiecej rzeczy.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 1)
MetaPsyche
post 02.05.2008 - 00:18
Post #2

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




Zaawansowany to ja raczej nie jestem, ale wydaje mi się, że potrafię odpowiedzieć na część twoich pytań.

Czy wedlug Was to cale "odrywanie glowy i reszty od ciala" moze byc tym slawnym "wychodzeniem z ciala"? Czy macie taka pewnosc?
To bardzo możliwe. Sam raz miałem podobną sytuację z tym "wychodzeniem" do pewnego momentu, a następnie zastopowaniem tych doznań. Wydaje mi się, że jest to spowodowane zbyt płytkim rozluźnieniem realnego ciała. Następuje projekcja, ale jest ona zatrzymywana przez niewystarczająco zrelaksowane/uśpione ciało. Jest to tym bardziej prawdopodobne, jeśli czujesz wtedy obydwa ciała - i prawdziwe i wykreowane przez umysł. Potwierdzać tą hipotezę może także fakt, że gdy wtedy próbujesz poruszać wykreowanym/astralnym ciałem poruszasz w końcu prawdziwym.

Czy moze jest tak, ze moj organizm, ktory juz powoli zasypia, nagle sie budzi i powoduje, ze moje cialo z krwi i kosci unosi sie za pomoca podsawiadomosci?
Nie ma takiej możliwości. Nie da się lewitować. Nie da się łamać praw fizyki. Patrz wyżej.

Drugie pytanie: Czy wasze wyjscie wyglada podobnie do mojego? Czyli czy odlepiacie sie jakby od swojego ciala? Jesli tak, to czy nastepuje u was w pewnym miejscu jakies zahamowanie? Jak tak, to czy macie na to zahamowanie jakis sposob ;p?
U mnie wygląda to podobnie z tym, że jeśli następuje zahamowanie, to z OBE nici, a jeśli zahamowania nie ma to może coś z tego być ;]

Prosilbym o opisy waszych wyjsc, w fazie wychodzenia :) i o podanie tych sposob, jak radzic sobie w tej przykrej sytuacji
Swoich metod nie mam, chociażby ze względu na fakt, że w wychodzeniu zaawansowany nie jestem jak już wspomniałem. A jeśli chodzi o pomysły jak radzić sobie z tym zahamowaniem, to wydaje mi się, że pomoże popracowanie nad relaksacją - polecam nagrania relaksujące.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic