Moment Zasypiania |
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 15)
paulina:)
|
20.08.2008 - 12:21
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 4
Dołączył: 19.08.2008
Nr użytkownika: 5097

|
czesc Kevin pytałeś czy kiedyś udało sie komuś zapamietać moment zasypiania!?!...mi chyba się udało!!!!??!pewnej nocy poprostu położyłam sie spac, i pomyslałam,ze uchwyce ten moment przeniesienia sie w ten "inny swiat" .Rozlużniłam sie i zdecydowalam, ze skupie sie maksymalnie i zaczne sie wylanczac, przestane myslec o czymkolwiek:)..i nagle zaczeły przychodzic bezsennsowne mysli,z niczym nie powiazane wyrwane jakby od kogos drugiego, takie totalnie abstrakcyjne! zaczeły tez pojawiac sie obrazy tak jak u Ciebie z tym telewizorem! ten perswazyjny stan trwał przez moment potem nagle przyszla mi do głowy jakas pozytywna mysl, to była moja lalka z dziecinstwa, zobaczylam ja przed oczami i wtedy zaczelam wpadac w czarna dziure, to byla jakby wielka otchłan, ktora zaczela mnie zabierac w ten drugi swiat - swiat snu.Dalej moja swiadomosc sie wylaczyla bo nie pamietam co było dalej:)!!!....wiem tylko ze był to raczej pozytywny sen.Tak wogole to czesto mi sie zdaza snic swiadomie i przy tym kontrolowac swoj sen - to super sprawa. Wtedy sni ci sie tak jak chcesz i snie spelniasz swoje ukryte gleboko mazenia:)ale musze przyznac ze gdy usypiam swiadomie a po chwili staram sie zbudzic bo sni mi sie np. koszmar to budze sie z okropnym bolem glowy, jakby cos ciazylo mi na mozgu, to okropny stan.
|
|
|
|
|
|
valix
|
26.09.2008 - 19:10
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1
Dołączył: 26.09.2008
Nr użytkownika: 5363

|
Witam;) Również często mam sny świadome, zaryzykuje nawet powiedzieć że gdy tylko chcę coś w śnie zmienić, albo go zakończyć , mogę to zrobić za każdym razem.. Niestety wykluczając sny po imprezach, gdzie kłade się spać pijany ( wtedy nawet nie mam na kontrole siły ).. Często zdażało się, że miałem jakiś sen i coś mi w nim nie pasowało i doszedlem do wniosku że jest to tylko sen i od tego omentu robię oraz myśle jakbym był w rzeczywistości, chociaż mam śwadomość że jest to sen.. Nie udało mi się chyba nigdy zapamiętać momentu zasypiania, chociaż często miałem taki cel, kładąc się spać..
|
|
|
|
|
|
Qursant
|
10.10.2008 - 10:42
|
Guests

|
Macie rację. Kiedy leżycie i zaczynacie już myśleć o takich rzeczach jak co robiłem za dnia.. itp to już blisko snu.
Kiedy już skupię się na tym...
"no tak widzę żę już blisko" prawie zawsze jestem w stanie jeszcze zaobserwować jedną rzecz, na którą uwagę zwrócenie też wam się przyda.
Jest to oddech. Robi się taki specyficzny. Taki jakby powietrze dawało ci niesamowite odprężenie. To praktycznie ostatnie bo wtedy ni z chuja tracę świadomość.
|
|
|
|
|
|
michu19931
|
11.10.2008 - 13:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 222
Dołączył: 24.09.2008
Skąd: Wlkp
Nr użytkownika: 5349

|
Po kilkunastu dniach prób udało się! Tyle, że jest mały problem - mianowicie nie wiem co mi sie udało. Wiem dziwnie brzmi, ale może opiszę sytuacje. Położyłem się spać koło po 24, byłem dość zmęczony. Zasypiając starałem się być skoncentrowany na tym, żeby LD wywołać. Jak to zwykle zasnąłem. Budziłem się kilka razy w nocy, nie wiem za jakiego powodu, ale po każdym przebudzeniu pamiętałem swój sen. 4,5 zostały w mojej pamięci (teraz, pamiętam zaledwie dwa) Koło 5,6 nad ranem poszedłem się załatwić i napić wody; położyłem się spać' Znów starałem się wywołać LD i stało się coś dziwnego.. Po krótkim czasie, około 5 minut (zawsze jak staram się o LD zasypiam po godzinie około) Poczułem jak strasznie ciężko mi się oddycha. Trochę się przestraszyłem ale kontynuowalem relaksacje i nagle usłyszalem głośny szum/pisk w uszach a przed oczami zrobiło mi się jasno. Pomyślałem wtedy: Musze przełkąć slinę i poczułem jak moje ciało ją przełyka, ale jakby było oddzielne. Nie wiem jak to wogle opisać... Po chwili poczułem jakby moje łóżko całe bujało sie jak jakiś statek na sztormie i po chwili minął ten dziwny "stan" i otwarłem oczy. Nie wiem dokładnie ile mogło to trwać, ale wydawało mi się, że może z 2 minuty. Byłem bardzo zdziwiony a za razem szczęśliwy. Poszedłem spać. Nad ranem miałem jeszcze dwa razy takie zjawiska, ale znacznie krótsze, kilka sekund. Za drugim i trzecim razem jak to poczułem (pisk i jasnosć przed oczami) to starałem się wyjść nogami z ciała, ale po tym mijało to coś i sie budziłem. Nie mam pojęcia co to było, ale jest całkiem.. przyjemne. Proszę o pomoc. Może ktoś z Was miewa takie stany...
Pozdrawiam serdecznie.
Edit Przypomniało mi się właśnie, że miałem jakis tam sobie sen.. nie istotne. Ujrzałem czerwony napis przed oczami: Ty właśnie śpisz.. Przeczytałem i ujrzałem tą biel i pisk w uszach..
/edt Spyro: To byly pisk w uszach i wibracje. Nastepnym razem umieszczaj takie posty w swoim notatniku
|
|
|
|
|
|
Archangel
|
31.01.2009 - 00:40
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 28.10.2008
Skąd: Foggy Town London
Nr użytkownika: 5720

|
Ja zazwyczaj przechodze przez klasyczne etapy: relaksacja, widze jakies wzory swietlne, czasem slysze nieogreslone glosy, reka noga mi sie sama poruszy wtedy wiem ze to juz blisko. Po jakims czasie film mi sie urywa i nagle uswiadamiam sobie ze unosze sie nad swoim cialem albo dryfuje w jakims kierunku. Od dlugiego juz czasu nie mam zadnych wibracji ani SP.
Ostatnim razem jednak przezylem dokladnie caly show. W srodku nocy uskutecznialem WILD juz prawie 2 godziny. Wzialem budzik do reki - Ladnie spie...rzylem znowu. Walnalem sie do wyra na bok i pomyslalem ze warto by przynajmniej zasnac. W ciagu kilku sekund preszedlem przez caly opisany proces, uslyszalem cos jakby huk/mlasniecie i zsunalem sie w dol ze swojego ciala na ziemie. Jednak od razu poczylem siebie w wyrze i to wciagnelo mnie z powrotem. Nie poddalem sie i ponowilem wyjscie. Bez problemu tak jakby to byla czynnosc tak prosta jak kiwniecie palcem zsunalem sie jeszcze raz. Oczywiscie ten sam huk/mlasniecie w trakcie przejscia. Pierwsze wrazenie troche jakbym byl w wodzie - zmysly troche inaczej funkcjonuja. Odczolgalem sie od wyra. Gdzies na dnie wiedzialem ze musze sie oddalic od fizycznego ciala. Otworzylem (astralne) okno w pokoju i wyfrunalem...
|
|
|
|
|
|
Łobe xD
|
01.08.2009 - 10:47
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 4
Dołączył: 10.06.2009
Nr użytkownika: 7170

|
Ja pamiętam moment zasypiania prawie zawsze od malutkiego dziecka. Słyszę jakieś głosy realistyczne, widzę jakieś obrazy. Moja mama wychodzi do pracy na 9, a ja zawsze się obudzę jak wychodzi i kiedy położę się dalej to mam LD , zawsze. A że LD to u mnie zawsze koszmar, muszę teraz wstawać od razu. A kołysanie potrafię wywoływać zawsze nawet tu i teraz, potrafię ruszać sę w swoim ciele fizycznym ciałem astralnym, ale co z tego kiedy nie mogę osiągnąć OOBE. :(
|
|
|
|
|
|
tom
|
01.08.2009 - 14:59
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator

Postów: 753
Dołączył: 03.07.2007
Nr użytkownika: 1435

|
"A że LD to u mnie zawsze koszmar" - więc ja sie pytam, na pewno jesteś świadoma w pełni?:P masohistka?
"...ale co z tego..." otóż to
aloha
|
|
|
|
|
|
ILU
|
22.01.2011 - 17:13
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 30
Dołączył: 15.01.2011
Skąd: Gorzów Wlkp
Nr użytkownika: 8301

|
CYTAT(michu19931 @ 11.10.2008 - 13:40)  Po kilkunastu dniach prób udało się! Tyle, że jest mały problem - mianowicie nie wiem co mi sie udało. Wiem dziwnie brzmi, ale może opiszę sytuacje. Położyłem się spać koło po 24, byłem dość zmęczony. Zasypiając starałem się być skoncentrowany na tym, żeby LD wywołać. Jak to zwykle zasnąłem. Budziłem się kilka razy w nocy, nie wiem za jakiego powodu, ale po każdym przebudzeniu pamiętałem swój sen. 4,5 zostały w mojej pamięci (teraz, pamiętam zaledwie dwa) Koło 5,6 nad ranem poszedłem się załatwić i napić wody; położyłem się spać' Znów starałem się wywołać LD i stało się coś dziwnego.. Po krótkim czasie, około 5 minut (zawsze jak staram się o LD zasypiam po godzinie około) Poczułem jak strasznie ciężko mi się oddycha. Trochę się przestraszyłem ale kontynuowalem relaksacje i nagle usłyszalem głośny szum/pisk w uszach a przed oczami zrobiło mi się jasno. Pomyślałem wtedy: Musze przełkąć slinę i poczułem jak moje ciało ją przełyka, ale jakby było oddzielne. Nie wiem jak to wogle opisać... Po chwili poczułem jakby moje łóżko całe bujało sie jak jakiś statek na sztormie i po chwili minął ten dziwny "stan" i otwarłem oczy. Nie wiem dokładnie ile mogło to trwać, ale wydawało mi się, że może z 2 minuty. Byłem bardzo zdziwiony a za razem szczęśliwy. Poszedłem spać. Nad ranem miałem jeszcze dwa razy takie zjawiska, ale znacznie krótsze, kilka sekund. Za drugim i trzecim razem jak to poczułem (pisk i jasnosć przed oczami) to starałem się wyjść nogami z ciała, ale po tym mijało to coś i sie budziłem. Nie mam pojęcia co to było, ale jest całkiem.. przyjemne. Proszę o pomoc. Może ktoś z Was miewa takie stany...
Pozdrawiam serdecznie.
Edit Przypomniało mi się właśnie, że miałem jakis tam sobie sen.. nie istotne. Ujrzałem czerwony napis przed oczami: Ty właśnie śpisz.. Przeczytałem i ujrzałem tą biel i pisk w uszach..
/edt Spyro: To byly pisk w uszach i wibracje. Nastepnym razem umieszczaj takie posty w swoim notatniku A wtedy właśnie mogłeś wejść w OOBE.
|
|
|
|
|
|
Andrewek
|
07.02.2011 - 23:12
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 30.08.2009
Nr użytkownika: 7345

|
Chodzi Wam o zasypianie wieczorem czy rano po przebudzeniu? Jeśli chodzi o wiecozrem to, u mnie wygląda to tak, że pojawiają się różne nielogiczne obrazy i dźwięki, tak jak ktoś to opisywał. Często przybierają formę bełkotu, myśli zamieniają się w pojedyncze sylaby luźno ze sobą powiązane tworzące właśnie taki nielogiczny bełkot. Pojawiają się przy tym obrazy, głównie z dnia poprzedniego chyba że dobrze wyczyszczę. Czasami uwaga lata po całym ciele i czasem pojawiają się zrywy miokloniczne. Dalej bum, ciemność, zaczyna się nREM. Tu niestety świadomość trudno utrzymać, a podobno robi się ciekawie :) Warto dodać, że stan który towarzyszy nam podczas zaśnięcie często utrzymuje się przez sen i śnienie i możemy obudzić się w nim rano. Np. zasypiasz radosny- masz radosny sny i budzisz się radosny. Zasypiasz z uwagą na danej czakrze- budzisz się z uwagą na tej czakrze i sny były inne.
|
|
|
|
|
|
radzik21
|
13.04.2011 - 10:19
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 12.04.2011
Skąd: Września
Nr użytkownika: 8404

|
Ja mam czasami tak że w śnie myślę że to tylko sen, dzisiaj miałem tak że właśnie o tym pomyślałem i wyobraziłem sobie pikantną sytuacje i za chwile się ona spełniła;) Nie wiem czy to było świadome śnienie czy tylko mój mózg próbuje mnie oszukać i stwarza takie pozory?
|
|
|
|
|
|

|
 |
|