Rozmowa Z Opiekunem., Co o tym sądzicie? |
|
|
Nyanna
|
14.06.2008 - 19:37
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 36
Dołączył: 01.04.2008
Nr użytkownika: 4029

|
Witam. Dzisiaj miałam swoją pierwszą mentalkę i wyszła nawet fajnie. Siadłam na krześle, przykryłam się i wyobraziłam sobie jak wstaję. Przeszłam do lustra, wyobraziłam sobie twarz ze wszystkimi szczegółami, a następnie przeszłam przez drzwi i znalazłam się w "moim miejscu" czyli słonecznej polanie z wielkim drzewem dającym cień na środku. Gdy chwilę posiedziałam postanowiłam polecieć i spostrzegłam jakąś postać przy kamiennym domu niedaleko drzewa. Wylądowałam i poszłam do tego miejsca. W tym momencie zaczęła się rozmowa:
Ja:Kim jesteś? Opiekun: Jestem Adriel. J: Po co przybyłeś? A: Żeby wskazać ci właściwą drogę. J: A która jest właściwa? A: Ta którą teraz podążasz. J: Czym jest miłość? A: Miłość to początek świata. Jest niezniszczalna. Popatrz, ludzie tak często mówią "już cię nie kocham" tylko po to, żeby dać sobie fałszywe złudzenie, że panują nad miłością, a przecież oni nigdy tak naprawdę nie kochali. J: Jak rozwiązać mój problem? A: Żeby coś rozwiązać, to trzeba dostrzec tego dobre strony.
Dalej rozmowa się urwała, bo zaczęły pojawiać się, po raz pierwszy od kiedy chciałam mieć OOBE, hipnagogi. Wróciłam więc do skupiania na nich świadomości i nagle pojawił się paraliż. Czekałam na wibracje, wizualizowałam, ale chyba tylko jedno małe szarpnięcie poczułam w nodze. Widziałam też swój pokój, tylko nie wiem czy przez powieki, czy po prostu uchylałam je, bo gdy chciałam zobaczyć więcej to automatycznie otwierały mi się oczy.
Co do tematu. Na razie nic nie widziałam, była to tylko jakby wizualizacja bez obrazu i nadal czułam cf. Wiem, że nad tym trzeba popracować i to zrobię, ale co sądzicie o mojej rozmowie?
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 19)
Zbyszek
|
15.06.2008 - 14:36
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Jeśli to pierwszy raz to wyjątkowo udane. Szczególnie ten słowny przekaz. Znajomy porwał przyjaciółkę na leśna polankę. Strasznie się dziwili ,ze się im to wspólnie udało, bo tez pierwszy raz wpadli w trans. Odwiedzili potem zmarłego niedawno kolegę i prosząc go o kawę.Powinno się prosić zawsze o weryfikacje. Jakas informacja do sprawdzenia. Pytac .- hej przyjacielu powiedz mi coś na potwierdzenie wizyty ,bym nie pomyślała ,ze nie mam hopla,- bo widzisz po powrocie to się rożnie myśli !!!
pozdro
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
15.06.2008 - 14:54
|
Guests

|
Zbyszek to kwestia zaufania do samego siebie.
Nyanna fajne doswiadczenie ;)
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
15.06.2008 - 16:41
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Potwierdzenia sa podstawa u Brusa, który na swoich warsztatach rozwinął takie spotkania do szaleństwa.Tysiąc uczniów z konkretnym planem działania , proszący o potwierdzenia. Spotkania z NP są skrzętnie klasyfikowane spisywane przez ludzi i ponownie analizowane na tysiące sposobów To się nazywa postęp w kontaktach niefizycznych na skale masowa i z zaufaniem nie ma zbyt wiele wspólnego.
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
15.06.2008 - 16:53
|
Guests

|
Mylisz sie. Ma bardzo wiele wpsolneogo. Bez zaufania do samego siebie nawet nie rozpoczniesz podrozy. Etc. fakt bruce odwalil dobra robote
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
15.06.2008 - 19:25
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Przypominam sobie siedzących u Brusa kursantów. Chłonęli jak gąbka każde słowo. I co i co , i jak pytali. Byli miedzy nimi sceptycy,hm- pewien pan z zona, bo go zaciągnęła. Byli tez starzy wyjadacze. Gdy tylko Brus zamilkł i nadarzała się okazja to nawiedzeni kursanci rozpoczynali swoje orędzie. Bla bla bla , padały słowa- przypuszczenia. Na warsztatach wszyscy podróżowali i to bez wyjątku. Kursanci wpadali w to jak masło. Nie ważne było czy pobożni , nieufający sobie masochiści czy wprawieni w transie wyjadacze . Osiągali przy tym rożny stopień swiadomosci a na czole mieli wypisane brusowa ręka ,.- ja chce potwierdzenia!!!!!
|
|
|
|
|
|
6umerang
|
17.06.2008 - 12:45
|
Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906

|
Zbyszek ma świętą rację w przypadku weryfikacji. To nie tylko dla uspokojenia naszego ego, ale też przede wszystkim wskaźnik naszych możliwości. Jeżeli w podróży mentalnej natrafiamy na jakąś osobę, to większe prawdopodobieństwo jest, że to atrapa - prawdziwy kontakt z kimś "samoświadomym" to rzadkość. A atrapy potrafią tak miło cedzić słówka, że aż chce się wierzyć, że to coś "żywego" - zatem weryfikacja szybko i łatwo prostuje nasze emocje i pozwala podejść do tego z dystansem.
Jeżeli w mentalce, ld, oobe rozmawiamy z kimś i nie mamy weryfikacji, to nie możemy mówić, że to coś więcej niż atrapa, bo należy wyjść z założenia, że to była atrapa. Dopiero po uzyskaniu weryfikacji można się pochwalić.
Przy czym atrap też nie należy unikać i rozmowy z nimi bywają pouczające - pamiętajmy, że atrapy, to część nas samych i można się od nich wiele dowiedzieć...
Nie mniej bardzo fajna podróż - Nyanna nie martw się - kolory i inne zmysły przyjdą same w miarę podróży, albo po prostu dłuższe wyprawy rób - wtopisz się wówczas płynnie.
|
|
|
|
|
|
Dexarz
|
17.06.2008 - 15:14
|
Guests

|
Aj a miałem podroż mentalna a nie mentalke ...Dlaczego wszyscy opiekunowie nazywają sie Adriel czy jakos tak ???Ekk Nyanna ,nie czytałaś zbyt dużo postów Silverki ???
A tak jesli chodzi o mentalke ,to ja je mam codziennie ,jestm w tym bardzo dobry ,tylko mam problem z utrzymaniem swiadomosci i zapametaniem ...Nie raz wyobrażałem sobie jak np ,stworzyłem w powietrzu dyskoteke (przed szkoła) i ja jestem Didżejem i mixuje :) ...Mentalki są spox ale to nie to samo co podróż mentalna ...
Namaste :) Gratulacje ...
Non e bello vivere i questo mondo ,perche funziona sui soldi ,dovrebbe funzionare sull'amore ...
To było po włosku ,a tlumaczenie tylko na GG ,PW ...
Zegnam napalonych obezboczeńców :)
Dowidzenia po śmierci ...
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
18.06.2008 - 10:10
|
Guests

|
Dexarz duzo opiekunow ma imie na A, Andariel, Adariel, Adriael, Adariel. To tylko częśc imion, ktore mi przemknelo na A.
|
|
|
|
|
|
Dexarz
|
18.06.2008 - 16:54
|
Guests

|
aha ...Ale coś mi sie wydaje że te adariel adriel to spowodowane tym że czytamy posty innych ,które potem imiona pojawiają sie w takich paranormalnych zjawiskach jak Oobe ..Wkońcu to jest nasza pamieć ...W moich obekach jest duzo zawartości innych obeków innych użytkowników ..
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
18.06.2008 - 18:59
|
Guests

|
Sluchajcie czy jest roznica kto jak sie nazywa? Wazne jest to kim jest ta istota i ze ja czujemy. Imiona naprawde sa najmneij wazne w tym wszystkim.
|
|
|
|
|
|
Dexarz
|
19.06.2008 - 15:07
|
Guests

|
yhy ,imię to tylko identyfikacja :) ...
A tak po za tym ,to przecież opiekun może opiekować się wieloma osobami naraz ...
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
19.06.2008 - 15:15
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Znacie bajkę o pięknej Ariel. Co za przepiękna postać. Gdy zapytalem teraz córkę o co chodziło w tej bajce ,to powiedziała ,ze nie ma czasu na rozmowy, bo rozmawia telefonicznie z Ariam, przyjaciółka z klasy.
|
|
|
|
|
|
Dexarz
|
21.06.2008 - 12:46
|
Guests

|
Nie Joke tylko Assembler ...
Mój ma na imie Dawid ,chociaż nie wiem czy nadal mam ...
|
|
|
|
|
|
Silverka
|
21.06.2008 - 20:21
|
Guests

|
Dezarz masz nawet jesli go nie czujesz/nie widzisz.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|