|
Witam :) Dzisiaj w nocy miałem dziwne przeżycie, otóż relaksowałem się przy obe dzwiękach i przysnąłem na godzinę. Po przebudzeniu zdjąłem słuchawki i patrzyłem się w głęboką czerń. Później jakby coś się urwało i jedyne co pamiętam, to takie dudnięcie, silne wibracje (nigdy jeszcze takich nie miałem) i powolne unoszenie się nad ciałem... wyżej i wyżej, aż się obróciłem i otworzyłem oczy co cofnęło mnie do ciała. Bardzo byłem podekscytowany tym że już jestem na 100% pewien że wyszedłem, zaraz po tym miałem LD i sen w którym chwaliłem się bratu że wreszcie osiągnąłem swój cel. Teraz naprawdę nie jestem w stanie stwierdzić czy to działo się na jawie czy śniłem o tym że wychodzę z ciała i odczuwam te wibracje (widziałem tylko czerń przed oczami). Zdaje się na Waszą wiedze :)
Pozdrawiam.
|