Postów: 1
Dołączył: 14.01.2009
Skąd: Bydgoszcz Landia
Nr użytkownika: 6756
Hmm, moim opiekunem (była też dla mnie kimś o wiele więcej) jest, a może była (bo teraz nie mam z nią kontaktu) Josephine, była aniołem. Za każdym razem kiedy się denerwowałam przed lekcjami lub innymi rzeczami mówiła mi wszystko będzie dobrze i rzeczywiście za każdym razem wywijałam się z kłopotów bez najmniejszego problemu. Niestety zdarzyło się coś co sprawiło że już nie mam z nią kontaktu. Niedawno próbowałam go odzyskać ale słabo mi poszło.
Był też Khan ale on miał wredny charakterek, ciągle się ze mną "sprzeczał". Jego też już nie wyczuwam.
Wiem, że się nie znamy ale gdyby ktoś był tak dobry, żeby porozmawać na ten temat na gg (8784321) byłabym bardzo wdzięczna.