Jak dla mnie kompletna bzdura. Ludzie chcą sobie zredukować dysonans związany ze śmiercią a ta książka się do tego nadaje znakomicie... nie wspominając o zagrywkach socjotechnicznych manipulujących naszą wiarą, jakakolwiek by ona nie była. Autor to dla mnie totalne dno moralne.
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 19
Dołączył: 20.09.2008
Skąd: Limanowa
Nr użytkownika: 5320
Masz racje niewiem co to katolicyzm ale ja sie tym nie przejmuje
Gdybanie zawsze było , jeste i bądzie Nawet gdzy wszystko będziesz wiedzał to pozostanie ci gdybanie Trza nad tym pomyśleć ... nad śmiercią Powodzenie sie zawsze przyda