Kto pomaga nam w wyjściu z ciała?, O co chodzi z tymi pomocnikami? |
|
|
3 Stron
1 2 3 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Noobek
|
21.03.2007 - 23:23
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 465
Dołączył: 26.01.2007
Nr użytkownika: 454

|
Sam próbowałem z tymi prośbami. Mam nadzieję, że mi także to pomoże. Czasem nawet mam wrażenie, że wyczuwam ich obecność, czuję tą miłość. No, ale nie mam żadnej pewności, czy to nie jest tylko projekcja umysłu.
Ale raz miałem ciekawą sytuację. Prebudziłem się nad ranem. Nie byłem całkiem rozbudzony, częściowo kontaktowałem ze światem, ale stwierdziłem, że bardzo kłuje mnie coś w boku. Poczułem, jak na kołdrę wskoczył pies, a chwilę potem w mojej głowie pojawiały się myśli, co robić, by ten ból zminimalizować, jak się obrócić, jak położyć. I rzeczywiście, poskutkowało. Ból poczułem ponownie dopiero, kiedy wstałem, a pies jakoś tak wyjątkowo się łasił do mnie, jakby wiedział, że zasłużył na dodatkową porcję pieszczot... Nie wiem, co o tym sądzicie, nie wiem, co sam mam sądzić... ale uczucie bardzo, bardzo dziwne.
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
24.03.2007 - 20:42
|
Guests

|
Mnie z kolei nic nie wyciągało dosłownie, ale na początku ...jakieś 8 miesięcy temu pamietam,że jak próbowałem wyjść ,a dokładnie w momencie ,kiedy coś zaczynało się dziać -mój organizm reagował na tak dziwną sytuację "stresorem",czyli serducho łomotało jak młot kowalski. Uprzedzam komentaże ... - nie żadna czakra serca- serducho waliło mi ze strachu .Wtedy właśnie odczuwałem (zawsze w tym samym miejscu) delikatny dotyk dłoni na prawym przedramieniu. Ciepły ,delikatny,a za razem stabilny .Czułem ,że to dotyk kobiety ,albo istoty,która chciała,żebym odbierał ją jako kobietę .Chciała mnie wyciszyć . Wtedy wpływał we mnie spokój ... Ale ,żeby ktoś mnie na siłę wyciągał , to nieee...
|
|
|
|
|
|
pieczywo
|
25.03.2007 - 21:13
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4

|
Mi pomagaja astralni pomocnicy oraz niezyjacy juz bliscy.
|
|
|
|
|
|
DarkMan
|
26.03.2007 - 15:10
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: lubelskie
Nr użytkownika: 445

|
Hej, to temat o pomocnikach... i mam dylemat, czy Bóg napewno pomaga w wychodzeniu? I nie chodzi mi o kwestię Jego istnienia, ale o to czy pomoże, bo kościół raczej nie zachęca do wychodzenia z ciała, ani nawet do ingerowania w TAMTEN świat... "nie można otwierać furtki diabłu, a człowiek nie zawsze potrafi odróżnić dobro od zła..." coś takiego słyszałem w kościele... oczywiście ja nadal próbuję OOBE, ale czy warto prosić Boga?
|
|
|
|
|
|
Pyrokar1990
|
26.03.2007 - 15:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 120
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: Z Ogrodu Kahiki
Nr użytkownika: 473

|
Oczywiscie ze warto.
Bog to nie Kosciol, tak jak Kosciol to nie Bog - a w zasadzie nie do konca. Bog z pewnoscia pomoze Ci wyjsc z ciala jesli twoim celem jest lepsze poznanie go, stanie sie lepszym czlowiekiem, poglebienie swojej wiary. Kosciol przeciwstawia sie temu, bo wyczuwa w tym utrate panowania nad wiernymi. Gdyby kazdy mogl sie skontaktowac z Bogiem, to ludzie byliby mu niechetni. Nie mowie tego bo jestem Kosciolowi przeciwny, wrecz przeciwnie - jestem zagorzalym katolikiem. Po prostu Kosciol chce jakos przetrwac w tych burzliwych czasach, a takie mysli sa dosc wywrotowe. Oczywiscie ksieza maja racje, ze nalezy uwazac na to kogo sie wpuszcza do serca i na jakie dzialanie sie wystawia dusze (odsylam do tematu "Oobe a Demony").
Troche sie pogmatwalo, ale w zasadzie chodzi o to:
Bog robi tylko to co jest dobre dla czlowieka (czlowiek sam zwykle nie wie czego chce), jesli uzna, ze jest to dla ciebie dobre, to wspomoze cie w oobe, a jesli uzna za szkodliwe, to nie bedzie pomagal - ale prosic nie zaszkodzi.
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
26.03.2007 - 20:05
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(Pyrokar1990 @ 26.03.2007 - 15:48)  Bog robi tylko to co jest dobre dla czlowieka (czlowiek sam zwykle nie wie czego chce), jesli uzna, ze jest to dla ciebie dobre, to wspomoze cie w oobe, a jesli uzna za szkodliwe, to nie bedzie pomagal - ale prosic nie zaszkodzi. Kiedyś słyszałem taką opowieść "Na budowę pewnego ośrodka chrześcijanskiego potrzebne był 80 worków cementu,niestety okoliczna hurtownia miała już zamówienie na owe 80 worków , następnego dnia ta sama cięzarówka złapała gume 10 metrów od tego ośrodka ,szef zgodził się sprzedać worki bo nie opłacało mu się gnać nastepnej ciężarówki i przełądowywyać towar" w twoim poście jest trochę racji ,ale piszesz że jesteś zagorzałym katolikiem wiec chyba wierzysz w boga Jahwe tak? Niestety bóg Jahwe zabrania praktykowania parapsychologii wieć ci nie pomoże (:.To tylko tak na marginesie,nie chce nikomu nic wytykać ,Bóg dał nam Wolę niektórym silną niektórym mniej silną(: ,i to od nas zależy jak ją wykorzystamy ,"Idzie narkoman przez miasto,jej już na niezłej depredsji nie ma za co kupić narkotyków .brakuje mu 200 zł ,nagle znajduje portfel a w nim 200 zł" co jest przypadkiem a co właściwą ingerencja Boga ,odpowiedz sobie sam.
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|