|
Pamiętam swoje 1 wyjście ,budzę się w nocy z "otwartymi oczami " myslę o wyjsciu i natychmiast wyrywa mnie z ciała ,strach niewyobrażalny ,głucho wszędzie ,ciemno wszędzie , myslę jak tu szybko wyjśc na otwarte pole by kogoś nie spotkać za otwartymi drzwiami ,wyskakuję przez okono ............uderzenie wolności ,piękna i nieskaztelności ,mgła na polu ,wschód słońca .........powrót do ciała......leże w tej samej pozycji,naglę przypominam sobie że własnie co wyszedłem oblał mnie zimny pot i te uczucie strachu,nie zasnełem już do rana ):. Druga historia. Wstaję w nocy ,jest zimno wiec zmieniam miejsce spoczynku idę do sąsiedniego pokoju ,leże chwilę ,czuję zę zasypiam ,przyszły hipnagogi ale uczucie strachu nie pozwalało mi wyjść ,położyłem się na plecy znów zaspypiam ,przyszły hipnagogi i paraliż ,no nie teraz musze coś zrobić bo zaraz wyjdę ,ledwo udaję mi się podnieść lewą rękę ,poczułem gorącą w klatce,myślałem że umarłem ,złapał mnie skurcz w ręce ,starch nie pozwalał mi spać w tym miejscu wróciłęm do swojego zimnego pokoju. Oczywiście nie chce nikogo straszyć ,byłem jeszcze zbyt głupi na wyjście):,w tej chwili nie obawaim się drugiego śwaita jak mam okazje to wychodzę ,czasami się zawacham ale to sporadycznie,ta bezsenność to tylko skutek mocnego podniecenia którę spowodowało skok adrenaliny i co za tym idzie rozbudzenie organizmu .
|