Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Sens Oobe, jaki jest sens praktykowania oobe?
ipekakuana
post 31.07.2009 - 17:09
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 30.07.2009
Skąd: rzeszów
Nr użytkownika: 7282




Witam wszystkich, jestem tutaj nowa. Chcialabym podzielic sie z Wami pewna watplisocia:

Przestalam miewac Obe. Z wlasnego wyboru. Od ponad roku nie przytrafilo mi sie ani jedno.

Na poczatku szlo mi calkiem niezle, po tygodniu swiadomosci, ze cos takiego jak Obe istnieje, udalo mi sie wyjsc. Robilam to przez dwa lata, prawie co noc, chcac czy nie chcac. Nie mialam zadnego przewodnika, nie znalam zadnego forum. Ale po tym czasie zaczelo gnebic mnie pytanie - po co wlasciwie mi to wszystko. Faktycznie, pierwsze wyjscie bardzo zmienilo moje zycie, ale kolejne 200 wyjsc nie wnioslo nic nowego procz conocnego nowego dziwadla.

Rozmawialam o Obe z przyjacolmi.. Takze z innymi ludzmi. Po jakims czasie zauwazylam, ze traktuje Obe jak zabawke - cos czym mozna sie pochwalic, cos co mozna pokazac komus, aby zainteresowal sie moja osoba. Inni doswiadczajacy tego stanu zachowywali sie niebezpiecznie podobnie do mnie. Jakby chwalili sie nowym samochodem.

Po dlugim czasie z kolei zauwazylam, ze opowiadajac o Obe zachowuje sie jak fanatyk. I to religijny. Kiedy juz nasuwal sie ten temat mowilam jak nawiedzona;]. Nie macie takiego wrazenia o sobie samych? Czy to wszystko nie jest ludzaco podobne do czolobitnej pielgrzymki na Kalwarie?

Pisze o tym dlatego, bo mam watpliwosci. Nie osadzam was, raczej osadzam siebie. Jestem tylko ciekawa czy faktycznie tkwi w tym jakis sens. Czy robiac to czujecie, ze jestescie blizej.. czegokolwiek? Ze rozumiecie wiecej? Czy moze nasze Obe (jak pisal Huxley) to tylko efekt uboczny drogi do Oswiecenia i nie nalezy go zbytnio eksplorowac? Bo jest to tylko martwa uliczka zbudowana po to, aby nas jakos zajac?

Pozdrawiam i za pogmatwanie, niescislosci przepraszam
Profile CardPM
+Quote Post
2 Stron V   1 2 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
podróżnik1
post 31.07.2009 - 18:45
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276




Wiesz, ja też mam pewne doświadczenia w tej kwestii i faktycznie - powoli dochodzę do wniosku, że również we mnie jest jakaś nuta fanatyzmu. Nie potrafię do końca wysłuchać prawd innych, bo "ja wiem lepiej". To moja wada, z którą co dzień staram się walczyć. Ciągle wszystko bym zmienił i wszystkich. Nie wiem z czego to wynika. Może z tego, że to wszystko jest takie nieprawdopodobne, że można zdobyć tam niesamowitą wiedzę itd. Najważniejszą rzeczą jest bycie świadomym swojego położenia, stosunku do innych. Ludzie zajmujący się OBE, LD często są wyśmiewani, traktuję się te rzeczy jako ciekawostkę, dodatek. Trochę mnie to smuci, ale cóż - decyzja należy wyłącznie do nich :) Myślę, że warto jest praktykować OBE nie tylko ze względu na radość, którą można czerpać, ale także daje możliwość poznania tego, co inni mogą potraktować jako wymysły jakiś dziwaków.
Profile CardPM
+Quote Post
tom
post 31.07.2009 - 18:54
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator
Ikona Grupy
Postów: 753
Dołączył: 03.07.2007
Nr użytkownika: 1435




Oj, ludzie... były podobne dyskusje.
Oobe to narzędzie, albo inaczej : zabawka. Czy jest sens tego używać? a czemu nie? poporstu umilacz czasu, dający troche edukacji też.
Jeśli oobe staje sie celem... to owszem, jest to tak z leksza fanatyzm :P ale jak kto woli, szanujmy sie wzajemnie, każdy śni swój własny sen.

aloha
Profile CardPM
+Quote Post
Raziel
post 31.07.2009 - 19:24
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
*******
Postów: 163
Dołączył: 13.10.2006
Skąd: 50°06'59.0"N 18°59'09.9"E TYCHY
Nr użytkownika: 154




Dziękuję ipekakuana że podzieliłaś się swoją wątpliwością.

Ja takich wątpliwości nie mam (na szczęście). Myślę że dzięki praktykowaniu oobe poszerza się swoją świadomość, ćwiczy koncentrację oraz kontrolę myśli i emocji. Mnie to odpowiada. Sądzę że w życiu te umiejętności się przydają. Szczególnie przy dokonywaniu wyborów gdzie emocje są naszym wrogiem.
Także ja nie zrezygnuję z praktykowania oobe. Jest to dla mnie połączenie przyjemnego z pożytecznym :)
Co do dzielenia się w gronie przyjaciół tym, że się praktykuje oobe, to moim zdaniem powinno się bardzo ostrożnie o tym mówić i najpierw ocenić na ile dana osoba jest przygotowana na takie wyznanie. Wiadomo że z gorliwymi katolikami nie pogada się z bardzo na ten temat ;) Ja osobiście jeszcze nikomu w realu nie powiedziałem o tym że to praktykuję. Właściwie to nie widzę takiej potrzeby dzielenia się tym z innymi. To są moje sprawy, mój rozwój duchowy i moja droga. Z takim gadaniem o tym na prawo i lewo i chwaleniu się mogą wyniknąć tylko nieprzyjemne konsekwencje :/ lepiej zachować to dla siebie.
Profile CardPM
+Quote Post
podróżnik1
post 31.07.2009 - 19:33
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276




Raziel - warto zwrócić uwagę na to, że nie tylko ci starzy katole nie uznają tego typu praktyk, ale i młodzi. Mnie osobiście to niepokoi, dlatego, że młodzież zamiast poznawać nowe rzeczy, czasem kontrowersyjne odtwarza to co myślą i robią dorośli. To jest oczywiście tylko uogólnienie. Ja jestem młody i jak widać, interesuje mnie to. Jeszcze nikomu nie mówiłem o tym na żywo. Nie wiem jak mam zagadać. Elastycznych ludzi, szukających doświadczeń jest niewielu - takie jest moje prywatne odczucie. Wystarczy powiedzieć "wychodzę z ciała" i już mnie wszyscy zbesztają a nawet nie spróbują tego odkryć a potem wydawać osądy.
Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 31.07.2009 - 20:53
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




CYTAT(Raziel @ 31.07.2009 - 20:24) *
Ja osobiście jeszcze nikomu w realu nie powiedziałem o tym że to praktykuję. Właściwie to nie widzę takiej potrzeby dzielenia się tym z innymi. To są moje sprawy, mój rozwój duchowy i moja droga. Z takim gadaniem o tym na prawo i lewo i chwaleniu się mogą wyniknąć tylko nieprzyjemne konsekwencje :/ lepiej zachować to dla siebie.

raziel, rzecz ma sie w innym niz szpanowanie lotami albo polecaniem tej drogi innym.
Wystarczy o tym wspomniec jako o dziwnym snie ktory nam sie przydarzyl, kiedy uslyszy sie sporo relacji ludzi ktorzy mieli juz obe/ld, a nie wiedzieli czym jest i tez sa tym zafascynowani.

Opowiadanie o OBE faktycznie moze wygladac fanatycznie, poniewaz mania, ogien, fascynacja ta sprawa, powoduje ze nie mozemy o tym mowic, zachowujac kamienna twarz :) dlatego tez mozemy brzmiec( i wygladac ) jak szalency :)

ale zgadzam sie, szpan rozwojem duchowym to najbardziej groteskowy numer jaki mozna se wymyslec.
Profile CardPM
+Quote Post
ipekakuana
post 01.08.2009 - 11:29
Post #7

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 30.07.2009
Skąd: rzeszów
Nr użytkownika: 7282




He, nie wymyslilam czegos takiego jak lans na rozwoj duchowy;p. Raczej lans na Obe czy lans na troche kuriozalny 'umilacz czasu'. Bo tak zaczelam to traktowac. I z uplywem czasu coraz bardziej sklaniam sie do takiego pogladu, ze Obe tym czasoumilaczem jest.

Moze wam dywagowanie na ten temat juz spowszednialo, dla mnie jednak jest to kwestia kluczowa. Po co robic cos co jest tylko rozrywka i nazywac to rozwojem duchowym?

A poza tym, gdy powiedziec o tym komus nieprzygotowanemu, najczesciej zdarzala mi sie reakcja przeciwna do odtracenia i wysmiania. Ludzie raczej sie fascynowali, traktujac to jako rodzaj daru.

Z zagorzala katoliczka tez rozmawialam i powiedziala, ze to co robie jest.. zle;p
Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 01.08.2009 - 11:34
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




obe nie jest rozwojem duchowym, to na pewno.
jedna sprawa- wizje i doznania. druga- wewnetrzna ewolucja.

Czasoumilaczem byc przestanie, kiedy znajdziesz w tym jakis powazniejszy cel i wezmiesz sie do roboty. nic prostrzego, dla chcacego
cheers
Profile CardPM
+Quote Post
ipekakuana
post 01.08.2009 - 12:06
Post #9

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 30.07.2009
Skąd: rzeszów
Nr użytkownika: 7282




Od dlugiego czasu nie znalazlam w tym wiekszego celu procz doskonalenia siebie i wlasnej koncentracji. Co oczywiscie nie jest bez znaczenia.

Boje sie, bo wizje i doznania pozostaja tylko wizjami i doznaniami. Nie chce doprowadzic do sytuacji, kiedy wmowie sobie (powodowana niesamowitoscia tych przezyc), ze to cos niebywale dla mnie istotnego, podczas gdy bedzie to tylko wzykla farsa. Bedzie to cos, co oglupia i powtrzymuje rozwoj, ktory moglby sie odbyc, gdyby nie ta slepa uliczka.

A w ten sposob ewoluowac moge bez konca, ale wciaz tylko sama w sobie. Bledne kolo.

Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 01.08.2009 - 12:20
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




CYTAT(ipekakuana @ 01.08.2009 - 13:06) *
Od dlugiego czasu nie znalazlam w tym wiekszego celu procz doskonalenia siebie i wlasnej koncentracji. Co oczywiscie nie jest bez znaczenia.

Boje sie, bo wizje i doznania pozostaja tylko wizjami i doznaniami. Nie chce doprowadzic do sytuacji, kiedy wmowie sobie (powodowana niesamowitoscia tych przezyc), ze to cos niebywale dla mnie istotnego, podczas gdy bedzie to tylko wzykla farsa. Bedzie to cos, co oglupia i powtrzymuje rozwoj, ktory moglby sie odbyc, gdyby nie ta slepa uliczka.

A w ten sposob ewoluowac moge bez konca, ale wciaz tylko sama w sobie. Bledne kolo.

obe do nas samych niewiele ma. tyle co praca nad relaksacja i koncentracja i intencja :)

boisz sie zwariowac. nie ma zadnej slepej uliczki, to co cie oglupic moze to tylko twoje schematy i racjonalizm.

nieskonczona ewolucja jest wlasnie celem :) nieskonczona zabawa
Profile CardPM
+Quote Post
podróżnik1
post 01.08.2009 - 12:22
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 113
Dołączył: 27.07.2009
Skąd: Zielona Góra
Nr użytkownika: 7276




Niektórym z kolei sama świadomość doznania czegoś takiego jak OBE daje nadzieję, przyczynia się do tego, że człowiek wierzy w to, że nie jest tylko "kupą mięsa".
Profile CardPM
+Quote Post
ipekakuana
post 01.08.2009 - 12:34
Post #12

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 30.07.2009
Skąd: rzeszów
Nr użytkownika: 7282




CYTAT(dreamer_the_one @ 01.08.2009 - 13:20) *
obe do nas samych niewiele ma. tyle co praca nad relaksacja i koncentracja i intencja :)

boisz sie zwariowac. nie ma zadnej slepej uliczki, to co cie oglupic moze to tylko twoje schematy i racjonalizm.

nieskonczona ewolucja jest wlasnie celem :) nieskonczona zabawa



Nie boje sie wariowac raczej z tego powodu. Moze z innych, ale to teraz nieistotne ;p.

Nie chodzi mi tez o schematy i moj racjonalizm, bo jakies/jakis posiada kazdy, nie da sie od tego zupelnie uciec. Po prostu wydaje mi sie, ze z tym Obe to takie troche bieganie w kolko. Ubieranie nowej plaskiej maski pod szyldem elitrnosci tego zjawiska.

Z ta nieskonczona zabawa to troche hedonistyczne podejscie i zapewne moje zycie tak wlasnie wyglada, ale jesli chodzi o tak mocne przezycie jakim jest Obe, to oczekiwalabym od tego czegos wiecej. I przyznam, ze jestem troche... zawiedziona :].

-----------------------------------------------------

Jesli chodzi o 'kupe miesa', to rzeczywiscie jest to plus:). Jednak po jakims czasie taki plus zaczyna tracic na znaczeniu ;].
Profile CardPM
+Quote Post
Raziel
post 01.08.2009 - 13:44
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
*******
Postów: 163
Dołączył: 13.10.2006
Skąd: 50°06'59.0"N 18°59'09.9"E TYCHY
Nr użytkownika: 154




Wiesz, jeżeli Ty nie widzisz w tym żadnego sensu, jesteś rozczarowana, znudzona itp. to może zaprzestań dalszych praktyk i daj sobie spokój z tym tematem? Po co to dalej ciągnąć. Bo jak widzę OOBE juz nie ma przed Tobą żadnych tajemnic zgłębiłaś ten temat do maximum i już wszystko wiesz. Więc może pora na coś innego? :)
Profile CardPM
+Quote Post
ipekakuana
post 01.08.2009 - 14:46
Post #14

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 30.07.2009
Skąd: rzeszów
Nr użytkownika: 7282




CYTAT(Raziel @ 01.08.2009 - 14:44) *
Wiesz, jeżeli Ty nie widzisz w tym żadnego sensu, jesteś rozczarowana, znudzona itp. to może zaprzestań dalszych praktyk i daj sobie spokój z tym tematem? Po co to dalej ciągnąć. Bo jak widzę OOBE juz nie ma przed Tobą żadnych tajemnic zgłębiłaś ten temat do maximum i już wszystko wiesz. Więc może pora na coś innego? :)


Nie powiedzialam tego, ze Obe nie ma dla mnie tajemnic. Nie wiem co znaczy w tym kontekscie maksimum/minimum, bo nie ma tutaj zadnych granic czy limitow wykorzystania.

Chcialam tylko poprosic o rade Was, pewnie bardziej doswiadczonych, bo mam problem, ktorego nie potrafie sama rozwiazac.
Nie chcialam epatowac znudzeniem, nie o to mi chodzilo.

Ale pewnie problem ten jest nierozwiazywalny.

No nic, pozdrawiam i tyle ;]
Profile CardPM
+Quote Post
Noble
post 04.08.2009 - 21:07
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 546
Dołączył: 13.08.2006
Skąd: astral
Nr użytkownika: 3




Ipekakuana ja nie widzę problemu. W sumie nie wiem jakie dziwadła conocne widywałaś ale ok. Nie wiem czego doświadczasz ale skoro masz co do tego wątpliwości czy aby na pewno to kontynuować to po prostu zaprzestań. Rób to co uważasz za słuszne. W zasadzie nie wiem skąd to sie bierze... skąd ludzie mają wątpliwości co do praktyk OBE. Tamten świat jest lepszy od reala przynajmniej dla mnie ;)
Profile CardPM
+Quote Post
set.h
post 04.08.2009 - 21:57
Post #16

instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224




Ipekakuana, OBE staje się tym czego niego oczekujesz. Jeżeli myślisz "tam" wyłącznie w kategoriach fizyczności to szybko się znudzisz. Można również próbować realizować własne pragnienia i obsesje ale w praktyce nigdy nie jesteśmy tam zaspokojeni. OBE jest przeżyciem duchowym i tak naprawdę dopiero wtedy nabiera sensu. Ateiści mają problem lecz dla szukających Boga (lub Bogów) i duchowości oraz prawdy o sobie otwiera się ocean możliwości.
PS
Twój post odbieram jak o swego rodzaju próbę prowokacji. Po pierwsz nie wierzę w twoją wypowiedź cyt. "Robilam to przez dwa lata, prawie co noc, chcac czy nie chcac" bo jest to oczywiście nieprawda chyba że jesteś chora psychicznie (sory bez obrazy).
Profile CardPM
+Quote Post
rynio1982
post 05.08.2009 - 21:08
Post #17

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 84
Dołączył: 09.11.2008
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 5951




Ipekakuana twoja wypowiedź brzmi z lekka dziwnie miewałas obe "chcąc czy nie chcąc", ale chcąc nie chcieć przestałaś mieć, tak to w skrócie wygląda :O. Pierwsze wyjście zmieniło twoje życie, to cóż tam się wydarzyło? Bo z mojego punktu widzenia każde moje wyjście wnosi cos nowego do mojego życia czy to krótka podróż czy dłuższa, np. dopiero w ostatniej mojej podróży pierwszy raz spotkałem jednego z niefizycznych przyjaciół tzn wyciągnał mnie, jestem pewien że na 100% był to "Gigant" kto czytał sugiera ten wie o kogo chodzi. Jeśli tak łatwo wychodzi Ci się z ciała szukaj,a raczej wołaj NP i niech wskażą Ci drogę tyle...
Profile CardPM
+Quote Post
pływak
post 22.08.2009 - 20:00
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 260
Dołączył: 17.04.2008
Skąd: śląsk
Nr użytkownika: 4156




[
font="Arial Black"]rzadko bywam na forum, ale chciałbym się dołączyć jeżeli można zabrać głos. Temat uważam za nader ciekawy i nie mam zamiaru nikogo krytykować ani doradzać. [/font]

Czy rzeczywiście nasze próby wyjścia astralnego zmieniają coś w naszym życiu, postępowaniu, poglądach? Ja też jestem obemaniakiem ale nie fanatykiem, traktuję te eksperymenty raczej jako poszukiwania odpowiedzi na pewne pytania, na które być może nie ma odpowiedzi...na razie. Może warto byłoby stworzyć ankietę pt. czy OOBE zmieniło coś w moim życiu, mój światopogląd albo styl życia? Jednak nie jestem pewien czy takiej ankiety już kiedyś nie było. Jeżeli ktoś z forumowiczów wie coś na ten temat to niech napisze. Jestem gotów sporządzić taką ankietę, wtedy przekonamy się jak jest naprawdę.
Profile CardPM
+Quote Post
dreamer_the_one
post 22.08.2009 - 20:40
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




Pływak wszystko zależy od tego jak głęboko człowiek w to wejdzie.
Jeśli potraktuje to powierzchownie jak zabawe, zostanie takim gównem jakim był. Jednak jeśli wierzy, że wiąże sie z tym jakiś większy sens, zacznie się zastanawiać nad sobą i MYŚLEĆ. A to powoduje zmiany ;)
do tego konkretne zmiany. nie abstrakcyjne ;)
Profile CardPM
+Quote Post
rynio1982
post 22.08.2009 - 20:54
Post #20

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 84
Dołączył: 09.11.2008
Skąd: Łódź
Nr użytkownika: 5951




O dreamer w końcu sensownie cos walnąłeś. Sie też pod tym podpisuje.
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 24.08.2009 - 22:10
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




Zastanawiam się właśnie czy to mój otwarty umysł pozwolił mi na dośwaidczenia poza ciałem, czy może doświadczenia poza ciałem otworzyły mój umysł na wszelkie inne rzeczy, które wielu ludzi do siebie nie dopuszcza? Myślę, że mój umysł zawsze otwarty, lub prawie zawsze, pozwalając na OBE, doświadczajac go stał się jeszcze bardziej otwarty. Eksplorowanie Tamtych światów nie powinno być nudne, nie powinno być nudne dostrzeganie różnic między tym co wiemy a tym czego się dowiadujemy. Doświadczanie stanów, które się filozofom nie śniły, jak to się mówi, to w pewnym sensie dar - prezent, który może dostać każdy, jeśli tylko jego umysł nie będzie się przed tym bronił. Dlaczego by nie polecieć daleko daleko daleko jak najdalej odkrywając nowe tajemnice. Jeśli ktoś nie ma serca podróżnika, nie poleci daleko, nie odkryje nowych lądów, nie odkryje kolejnych tajemnic i zagadek do rozwiązania. Obecnie trzymam się ziemi bardzo mocna, lenistwo skutecznie uziemiło mnie bo słomiany zapał to ja mam do wszystkiego i za wiele srok za ogon się na raz nie da złapać. Ale w głębi serce marzę, by latać daleko i wysoko, by podróżować tam gdzie jeszcze nikt nie był. Mi powiedzieli - poradzisz sobie sama, więc nawet nie wiem czy jest sens wołać MTJ czy NP aby mi pomogli w podróżach. Być może moim przeznaczeniem nie jest pałętanie się po innych światach, a odkrywanie tego świata. I tutaj właśnie docieram do momentu, do pewnej odpowiedzi lub jego fragmentu - co dało mi OBE. Otóż dało mi to, że inaczej spojrzałam na ten świat otworzyłam się na doznania, uczucia, przygody, które można doświadczyć tutaj, bo przecież tutaj jesteś najwięcej świadomie, nie Tam.
I tak właśnie każdy w swoim umyśle i sercu powinien rozważyć na cóż mu było lub jest OBE.
Dla OBE zawsze będę miała sentyment, zawsze będę podchodzić jak do czegoś jeszcze nieodkrytego i tajemniczego, wręcz magicznego. Oto dano nam rzecz, która wykracza poza normalne pojmowanie świata, sama będąc narzędziem wykraczania Poza.
UF, to na razie tyle.
Pozdrawiam:)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
2 Stron V   1 2 >
Start new topic