|
Ja osobiście nie uznaję tego typu świąt. Dla mnie to bzdety. No, ale jeżeli innym sprawia to radość, daje jakąś tam nadzieję itd to spoko. W każdym razie - żadne święta nie mają najmniejszego znaczenia. Są stworzone dla ludzi przez ludzi. Niech sobie czczą kogo chcą, zwracają się na wschód, klęczą, palą świeczki, tańczą wokół ogniska przy pełni księżyca czy biegają z wianuszkami i wrzucają je do rzek. Jak się dobrze czują z tymi swoimi obrządkami, świętami to niech tak będzie. Uszanujmy ich wolę i poglądy, nawet jak byłyby kompletnie obłąkane. Ja się czuję szczęśliwy nie obchodząc świąt, głosząc swoją wiedzę, inni się czują szczęśliwi chodząc za madonnami - spoko, niech żyje różnorodność, a nawet skrajności!
|