Sny-mozna W Nich Kochac Lub Mordowac Ludzi..., opisz swoje sny i komentuj cudze |
|
|
starr
|
20.05.2007 - 20:30
|
Guests

|
Temat snow czesto pojawia sie na tym forum jednak nie zauwazylem by ktos stworzyl temat taki jak ten. Jako pierwszy opisze jeden z moich ostatnich snow(+ krociutki).Wybralem go poniewaz snil mi sie niedawno i emocje z nim zwiazane sa wciaz jeszcze swieze: Idac przez most w moim miescie zobaczylem jak ponizej bulwarami biegnie ogromny tlum ubranych na czerwono ludzi.Poczatkowo sadzilem,ze ktos kreci teraz film a ci ludzie to stazysci.Zaczalem nagrywac ta scene na komorke.Po chwili ci ludzie pojawili sie na moscie biegnac w moja strone, ich ped porwal mnie ze soba,zaczalem biec z nimi.Nagle wszystko sie zakotlowalo.Trzymajac komorke do gory nogami i wciaz nagrywajac zobaczylem twarze tych ludzi: dziwnie powykrecane,szyderczo usmiechniete. Niektorzy z nich byli lysi (to dziwne dla mnie nie ma znaczenia czy ktos jest lysy czy nie, jednak nie wiem czemu podswiadomie czuje ze nie moge opuscic tego szczegolu, co chcialem przed chwila zrobic).Caly krajobraz spowil gesty mrok, na niebie tlily sie smoliste chmury, nawet rzeka byla czarna.Na ekranie komorki pojawialy sie na ulamek sekundy dziwne obrazy-takie nierealne, mozna powiedziec nie z tego swiata(z piekla?)-demoniczne postacie.Mam w pamieci obraz mezczyzny ubranego w jednokolorowy jaskrawy garnitu-chyba zolty z czapka na gowie z lat 60' o ciemnej skorze.Przypominal mi showmena stojacego na szeroko rozstawionych nogach,unoszacego wysoko rece smiejacego na widok ktory widzial z gory.Gdy dobieglismy do bulwarow zobaczylem dziwne, wysokie, strzeliste drewniane konstrukcje.Uswiadomilem sobie ze ci ludzie to grzesnicy,ja bylem jednym z nich.Rozejrzalem sie wokolo wszystko bylo mrocznym przeciwienstwem miejsca ktore znam.Przez glowe przeszla mi mysl,,ze jestem w piekle. Przybylismy tu by poniesc kare.Grzesznicy dzieli sie na 2 rodzaje w zaleznosci od ciezaru grzechow -jednych czekala smierc przez powieszenie na drewnianej konstrukcji(Absurd-jesli nie zylem to jak nas chcieli zabic-moze to mialo byc symboliczne powieszenie).Nie pamietam co czekalo drugich, ale chyba tez cos malo przyjemnego. Zobaczylem mojego kolege S ktory pracowal dla nich.Jego zadaniem bylo sciganie uciekinierow.Potem byla scenka zamykajaca sen jak S goni niczym malpa na drzewie jednego z nich na sam szczyt waskiej drewnianej budowli. koniec snu I
zapomnienie
Stoje przed lustrem. Cisza. Patrze sie w odbicie. Zmywam krew z wewnetrznej czesci moich ust. To male rany, krew jest zaschnieta bo nie otwieralem ust przez dlugi czas i dopiero teraz w lazience to zauwazylem. ciemnosc koniec snu II
Prosze komentowac i interpretowac do woli.Zaznaczam ,ze nie wszystkie moje sny sa w takim klimacie. mialem wiele pieknych i wciagajacych , ktore wkrotce opisze.Czekam na wasze posty:mieliscie jakies sny ktore zostaly w waszej pamieci ?moze ktorys z nich sie sprawdzil?jaki macie stosunek do nich i czy probowaliscie je interpretowac?
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
matt
|
20.05.2007 - 21:02
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 14.05.2007
Nr użytkownika: 1142

|
hmmm za dużo horrorów.. ;) żartuje. ja wole swoich nie interpretować bo sam musiałbym się do Tworek zawieźć.
|
|
|
|
|
|
starr
|
21.05.2007 - 14:23
|
Guests

|
CYTAT(matt @ 20.05.2007 - 22:02)  ja wole swoich nie interpretować bo sam musiałbym się do Tworek zawieźć. Eeee tam , nie dramatyzuj.kopsnij nam jakis jeden z naprawde zakreconych snow:)
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
21.05.2007 - 19:50
|
Guests

|
jeden z bardziej pojechanych snów: (było to kilkanaście lat temu jak byłem maluchem) gonię moją kuzynkę , miejsce było bardzo dziwne, takie podziemia -tunel na moim osiedlu .Gonię ją (a wystraszony jestem jak cholera) i boję się ,że mi ucieknie i zostawi mniesamego w tym strasznym miejscu.Nagle myk! i jej nie ma .Pozostały tylko jej włosy leżące na ziemi .I ja sam wystraszony ...wtedy zorientowałem się ,że śpię i trzeba szybciuuutko się obudzić .
|
|
|
|
|
|
starr
|
21.05.2007 - 22:09
|
Guests

|
Ja wierze,ze mysli to energia ktora porafi wplynac na nasze zycie jesli jest zle uzyta(np ciagle narzekanie na stan zdrowia moze wprawic w chorobe itp) i probuje nie byc przesadny jednak w mojej pamieci utkwily pewne szczegolne sny. 3 razy w zyciu snily mi sie wypadniete, zepsute zeby.Wg sennikow(ktorych nie czytam, dowiedzialem sie o tym od kogos) oznacza to smierc.Za kazdym razem gdy snily mie sie zeby umieral mi ktos bliski.Na poczatku byl to ojciec, potem dziadek na koncu babcia. Niedawno mialem sen w ktorym doznalem paralizu.Stalem wsrod znajomych gdy nagle poczulem odretwienie na calym ciele, chcialem cos powiedziec ale jezyk tez mi skamienial, po czym usunalem sie na czyjes rzamiona jak drewniana kloda.To bylo dziwne uczcucie bezsilnosci, bardzo realne na marginesie i troche przerazajace.2dni potem moja babcia miala udar mozgu wskutek czego polowa jej ciala jest sparalizowana. jak pisalem wczesniej nie przywiazuje wagi do takich zdarzen by nie nadawac im mocy.Jednak postanowilem Postanowilem napisac o tych snach poniewaz pasowaly do tego tematu. Basta, komus snil sie ostatnio jakis przyjemny sen?
|
|
|
|
|
|
kamglow
|
29.07.2007 - 14:54
|
Guests

|
CYTAT(starr @ 21.05.2007 - 23:09)  Basta, komus snil sie ostatnio jakis przyjemny sen? Temat stary (bardzo) jednak rozkopie grób :P bo nie mam co robić a o Stygmatach nikt sie wypowiadać nie chce. Ostatnio śnią mi sie same przyjemne sny. *(ostatnio - przedtem jak nie próbowalem wchodzić w OOBE też). Jednak co ja rozumiem poprzez przyjemne sny..? Każdy co innego. Tobie może sie wydawać za przyjemny sen np coś tam. Ja lubie sny w których nagle umieram. (dziwne? :D) Opowiem wam co mi sie dzisiaj śniło (dzisiaj chcialem próbować medytacji ale zaspałem :( - bylem wqrwiony) Stoje sobie na jakiejś polanie, jest bardzo słonecznie. Nagle siostras - siotrzyczka :P woła domnie - kamilku patrz (żebym sie odwrócił). Niemam problemów z identyfikacją przedmiotu który leci jakieś 3 kilomety od mojego zadka. Rozpoznaje - rakieta - najprawdopodobniej bomba atomowa. Po paru seunkdach trwania w tym błogim stanie - wzniesienie - zaraz umre :D, jednocześnie strach - zaraz umre, niema co uciekać bo jestem zbyt wolny... Patrze sie. Siostrzyczki juz nie ma. Rakiete widze bardzo dokładnie, jest dość duża, odbija sie w niej slońce (niczym od puszki po piwie) :P Po paru sekundach zwolnionych reakcji - udeża w ziemie po czym widze pomarańczową fale i gine bezboleśnie :) Gdybym to kontrolował chcialbym śnic o tym co dzień. Chociaż czesto mi sie to śni :P
|
|
|
|
|
|
Angello
|
29.07.2007 - 15:51
|
Guests

|
Nawet nie wiedziałem, że taki temat istnieje. Można by go trochę rozruszać. Snów miałem wiele ciekawych, a streszczę Wam jeden nieco przypominający OBE w świecie fizycznym. Zaczęło się od tego, że umarłem razem z kolegą. Początkowo wszystko fajnie: przechodzenie przez ściany, latanie i inne tego typu bajery. Po pewnym czasie znalazłem się w domu babci. Tam kilku ludzi, żałoba, wszyscy smutni i zapłakani. Gdy zobaczyłem rozpaczającego ojca zacząłem wołać z całej siły, że go słyszę, widzę, po prostu, że jestem obok. Nic to jednak nie dawało. Chwilkę później obudziłem się z twarzą całą mokrą od łez.
Edit: Chyba za bardzo wziąłem tytuł tematu do siebie. Położyłem się na chwile i zgadnijcie co mi się śniło. Tak, tak, byłem mordercą.
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
30.07.2007 - 21:14
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Może ja opowiem dość dziwny sen:
Śniła mi się "burza" delikatnie mówiąc. Faktycznie był to kataklizm na miarę potopu. Elektryczność wypełniała powietrze, że było aż gęste. Pioruny waliły nieustannie jeden obok drugiego na całym obszarze, właściwie niebo łączyło się ziemią za pomocą sieci nieustannych wyładowań elektrycznych. Było to straszne. Ludzie wyginęli za wyjątkiem garstki, która zdążyła ukryć się pod ziemią w jakimś takim przykrytym zagłębieniu, gdzie przechowywano wodę pitną... No ja też tam byłam, ale mało tam było miejsca, więc moi bliscy niestety nie przeżyli. Bardzo to bolało we śnie. Kurcze, może ja miałam po prostu wibracje i to tak wpłynęło na sen...
Mój najbardziej odjechany sen: jestem czarnym punktem w przestrzeni dwuwymiarowej i mknę przed siebie w nieskończoność oddzielając (tworząc za sobą linię) płaszczyznę czerwieni od płaszczyzny niebieskiej...
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
13.08.2007 - 16:37
|
Guests

|
Ostatnio jedyne sny jakie miewam, to jakieś okropne apokaliptyczne wizje:
od wielkich wybuchów nuklearnych niszczących całą Ziemię, przez jakieś wojny światowe, aż po kataklizmy, tornada i skażenia biologiczne - i nie mam innych snów, do tego w każdym z tych snów choćby na chwilę uzyskuję świadomość (płytką dosyć), tak że wyraźnie mogę przyglądać się akcji, po czym tracę świadomość i budzę się rano dopiero pamiętając nawet po 2 sny (co kiedyś mi się nigdy nie zdarzyło!)...
I ja tam wolę nie analizować takich snów :)
|
|
|
|
|
|
tom
|
13.08.2007 - 20:35
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator

Postów: 753
Dołączył: 03.07.2007
Nr użytkownika: 1435

|
moze za dużo sie interesujesz rokiem 2012 :P Mnie sie moje sny podobają, żadko sie powtarzają czy mają coś ze sobą wspólnego wiec nie mam takowych określonych znaków snów, jednak porposiłem przyjaciół z POZA by mnie uświadamiali, pomogli być świadomym. No i od trzech dni w moich snach pojawia sie wątek o śnieniu ;)
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
14.08.2007 - 00:06
|
Guests

|
CYTAT(tom @ 13.08.2007 - 21:35)  moze za dużo sie interesujesz rokiem 2012 :P Nawet w niego nie wierzę ;)
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
14.08.2007 - 20:41
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Biorąc pod uwagę okres zmian w którym się znajdujemy, ta data wydaję mi się coraz bardziej realna.. Oczywiście nie twierdzę że będzie to koniec Świata, armagedon.. Ale pewnego rodzaju przejście na nowy poziom świadomej egzystencji. Wracając do snów, zastanawia mnie fakt czy coś zaczyna się w waszym życiu zmieniać... Jak ma wyglądać ostateczne przebudzenie? Ja zaczynam swój 2 tydzień świadomości.. OBE, LD.. praktycznie cały czas pozostaję czujny, czy to już się dzieje?
|
|
|
|
|
|
ptasiek
|
15.08.2007 - 06:06
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 340
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1735

|
Wczoraj miałem fajny sen. Idę sobie ulicą z bratem i kuzynem, i w rowie przy drodze znajduję 100zł. Ciesze się, i szukam dalej. Znajduje kolejne banknoty. Potem, uciechany wracam do domu. A tu nagle pomyślałem sobie, że coś jest tu nie tak, że nigdy nie mam szczęścia do pieniędzy ;-). No i przyszła myśl- to sen! Uszczypnąłem się w policzek, żeby sprawdzić, czy śnię... i nagle wszystko się rozmazało, kręciło się w głowie :) , i nagle czuje, że leżę na łóżku. Czuję baaardzo silne wibracje, myślę sobie, że może uda mi się mieć oobe, wyobrażam sobie linę, ale nic się nie dzieje... i dalej nic nie pamiętam. Tak naprawdę to już nie jestem pewien, czy te wibracje to była rzeczywistość, czy jeszcze sen. Po przebudzeniu byłem pewien, że to jednak dalej był sen, ale teraz to już sam nie wiem... Na pocieszenie mam fakt, że od teraz motyw znajdowania pieniędzy jest moim nowym znakiem snu ;-)
|
|
|
|
|
|
monisiaaa
|
22.09.2007 - 09:05
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 12
Dołączył: 16.07.2007
Skąd: włocławek
Nr użytkownika: 1540

|
snilo mi sie morze/ocean glebokie,jakas burza,wszystko tonie....widze statek,ja na nim jestem moja rodzina.spadam do wody,przygniata mnie jakis autobus co byl na tym statku,topie sie,spojrzalam w gore,jest ciemna noc a jakis statek pionowo zatapia sie w wodzie....mysle,ze na pewno sie utopilam juz tu kiedys np w poprzednim wcieleniu ( fakt - cholernie boje sie wody w tym roku nad morzem w porcie to wpadlam w histerie,sie poplakalam i wogole dreszczy dostalam itp ) i mowie : nie chce juz ! mysle o czyms innym i laduje : na piasku,blisko morza,woda jest lodowata ale nie jest zle...zyje...przekrecam sie ale kamyki wbijaja mi sie w plecy i tyle...wiec leze spokojnie na piasku,podnosi mnie jakis dwoch facetow...gadaja cos ale ich nie rozumie,stoimy przy brzegu morza,ja do nich gadam z trudem ale mnie nie rozumieja oni...po chwili przystosowuja sie do mojej mowy i sie rozumiemy...każa mi spojrzec przed siebie w strone morza...patrze na horyzont i zonk : woda jest rozowa a tam z tylu jakies gejzery wodne ... niezapomniany widok....pytam gdzie jestem? patrze w prawo w oddali i pytam czy to jakas wyspa ? a oni ze nie że to druga strona swiata...ze stoimy na styku dwoch stron swiata :|
idziemy po piasku...robi sie jakby ciemniej...jeden z kolesi w okularach bierze mnie za reke i idziemy jakby w strone lasu...pamietam ze powinnam wedlug LD/OOBe zapytac go : jestes moim przewdonikiem,tym od snow co pomaga ? .... n ze nie ze kims innym .idziemy dalej i widze Sora Stasiaka...moj pseudo przewodnik chyba nie karze mi dalej isc,ja rozumie ze nie moge bo tam sa ci straznicy co mnie chca przestraszyc itp,wiec nie ide....znajduje jakas kartke,chyba Stasiak mi wlasnie pisal nie wiem...spiesze sie i nie moge tego odczytac : ale bylo o szczesciu,ktore osiagne gdy do mojego domu trafi czarny kot.......wtedy stasiak zmienia sie w golebia...po chwili czarnego kruka...glaszcze go po piorach,mowie ze ebde dokarmiac...biegnie jakis pies Husky - glaszcze go...babcia karze mi jamnika na spacer wziasc...ok zaraz wezme go....mysle caly czas o tym kocie zeby go wziasc ze schroniska tak jak chcialam ale czy to bedzie ok ? bo on sam mial do mnie trafic przypadkiem hmmm...pozniej znowu widze przewdonika ktory mowi ze czas wracac....pytam : bede to wszystko pamietac ? ...chcialabym...." Bedziesz pamietac ... " chwila ciemnosci.....budze sie
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
22.09.2007 - 15:00
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Fajnie że natknąłem się na ten temat. W poprzednich wcieleniach musiałem być jakimś psychopatą. Dzisiaj we śnie byłem mordercą. Piłą mechaniczną pociąłem z 8 osób... Czułem się zewsząd osaczony przez policję, wiedziałem że zrobiłem coś bardzo złego. Człowiek nie może normalnie żyć i funkcjonować z czymś takim na sumieniu, no chyba że jest chory.. Dziwne uczucie nie polecam..
|
|
|
|
|
|
ptasiek
|
22.09.2007 - 16:21
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 340
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1735

|
CYTAT(dragon1 @ 22.09.2007 - 17:11)  A ja miałem wczoraj sen że na ziemie przylecieli kosmici i na początku byli przyjaźnier nastawieni, pokazywali swoje techniki ludziom, rozmawiali itp. i nagle jeden z nich wyjął wielki minigun (chyba wiecie co to) i zaczał zabijac ludzi i wszysycu kosmici zrobili to samo, wszysycy gineli, ja uciekłem do jakies stodoły, jeden mnie gonił i sie obudziłem... dziwny sen. ;P Haha dragon1 może po prostu za dużo gier komputerowych i filmów o UFO? Mój znajomy jest zakochany w konsolach, grach, itp. i nieraz opowiadał mi, że śni mu się, że ma X360, lub jakieś Playstation. No ale tak to już jest, jak 24h/ dobę myśli się o jednym i tym samym
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|