Jaki Jest Wasz Sposób, Na Osiągniecie Stanu "próżni"/"głebi 3d"/trówymiarowej Czerni? |
|
|
mruku
|
07.07.2010 - 19:23
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
witajcie! od dawna chodziło mi to pytanie po głowie....wiele szukałem...w końcu się zarejestrowałem i pytam Was. Tak wiec chodzi o ten efekt/stan, który się pojawia podczas np. relaksacji, wizualizacji itp. W wielu źródłach się z tym spotykałem, pisze o tym m.in Darek określając to jako "poczucie, jakbyśmy mieli pudełko w ciemności założone na głowę", u Moena, Monroe'a....i gdzieniegdzie na jakimś forum. Ostatnio wspominał o tym "turysta49"...określając, ze jest to stan, gdy oczy są uśpione. Ogólnie stan, w którym odczuwamy, że jesteśmy w jednej wielkiej czarnej, trójwymiarowej przestrzeni.
Sam kiedyś (ze 3 razy) doświadczyłem tego. Było to efektem bardzo plastycznej wizualizacji, która po jakimś czasie...całkowicie zniknęła i pojawiła się właśnie ta próżnia. I raz po przesłuchaniu nagrania fosus10(dźwięki hemi-sync). Było, ale się skończyło i juz dawno tego czegoś nie miałem. Wiem, że jest to czymś w rodzaju drzwi, czymś pośrednim pomiędzy fizycznym, a niefizycznym. Tak wiec chciałbym was zapytać jako to się u was dzieje, czego to jest efektem. Wiem, że to stan głebokiej relaksacji, stanu alfa, synchronizacji półkul, relaksacji wzroku, relaksacji umysłu....ale chciałbym się dowiedzieć...Jak Wy dochodzicie do tego stanu?
Turysta49 pisał, że ....nie należy się skupiać na ciemności, nie należy wypatrywać...należy zauważać - niezauważając hehe....chyba mniej więcej o to mu chodziło. I po jakimś czasie...to się pojawia...
A pozostali?: wizualizujecie? na czym się skupiacie w wizualizacji? na odczuciach fizycznych, na emocjach? Jak wam się wydaje, gdzie jest wasza świadomość podczas wizualizacji?Próbujecie ją wyprzeć z głowy? jak wyprzecie to gdzie jest? Rozszerzacie ją na całe ciało? skupiacie ją poza sobą? zależne jest to od czakr? posiadanej energii? rozszerzenia ciała energetycznego?(jak tak to jak to u was przebiega i co je rozszerza?), pobudzenie ciała astralnego- skupianie się na emocji w wizualizacji?
W dwóch miejscach w necie spotkałem się, że trzeba wyłączyć wzrok fizyczny pod zamkniętymi oczami...w pozostałych, gdzie pisali o tej "próżni", "głębi" nie było o tym mowy bezpośrednio.
Tak wiec pytanie ogólne: w skrócie: Co warunkuje ten stan u was? dzięki serdeczne za odpowiedź
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 18)
mruku
|
08.07.2010 - 10:42
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
mhm...ok. czyli rozumiem, że nie stosujesz wizualizacji. A możesz napisać, jak udaje Ci się świadomie zasnąć? co nazywasz, nieświadomym zaśnięciem na jawie? chwile zamyślenia? - jeśli tak, to czy nie sądzisz, że te chwile są, bardzo subtelną wizualizacją w naszym umyśle....czasem na tyle subtelną, że po jej zakończeniu - nie zdajemy sobie sprawy nad czym się "zamyślaliśmy"? - ta subtelna wizualizacja właśnie - powoduje, że nasze oczy są nieruchome, patrzą-nie patrząc, nasza świadomość jest przytłumiona, jesteśmy zamyśleni/rozkojarzeni(czytaj - nasza świadomość jest poza fizycznym)...czyli mówiąc w skrócie: nasza świadomość została wyparta z fizycznych oczu "Świadome zaśnięcie" to nie jest przypadkiem - przeniesienie świadomości, z fizycznego na któreś z ciał subtelnych?...rozszerzenie jej? Jeżeli nie przez wizualizacje, to jak u Ciebie przebiega ten ruch świadomości...tzn. co powoduje, że wypierasz, świadomość z fizycznego(ciało zasypia)? czekasz? nie wierze:)
Wg. tego co napisałeś skutkiem , świadomego zaśnięcia - jest stan 3D (stan wyparcia świadomości z zamkniętych oczu)......a nie jest przypadkiem odwrotnie? Czy to wyparcie świadomości z oczu...powoduje, że przestajemy utożsamiać się z fizycznym ciałem...co skutkuje brakiem jego czucia itp. czyli świadomym jego zaśnięciem?
ps1. tak wiec, może dla jasności rozważań ustalmy, że efekt 3D powoduje, wyparcie świadomości z zamkniętych oczu. W takim razie, jakie wasze subtelne działanie mentalne, powoduje to wyparcie/przeniesienie świadomości?
ps2. ok. turysta49, patrzy nie patrząc, Darek -str.286 ,koncentracja- przyśniecie, pozostali?pisać:)
To działanie Darka ma na celu, by nasz umysł zaczepił się stanu "przyśnięcia"....koncentrując się(1)/świadomość w oczach/ i przysypiając (2)/świadomość wyparta z oczu/....dojdziemy do stanu w którym...osiągniemy stan 2.1...czyli, obudzimy się gdy zaśniemy
ps3. chodzi mi o czystą technike. nie typu...lina...huśtawka...itp itd....chodzi mi raczej o samą esencje tych technik...esencje liny znam z 5cz.Traktatu w.II(str32-33)....świadomość tego co się robi i po co... jest najważniejsza.
Jak Wy, dochodzicie do stanu w którym wasza świadomość się "zaczepia" poza fizycznym? (ciało uśnie)
Wszyscy po prostu czekacie?:) np.odliczając?
|
|
|
|
|
|
mruku
|
08.07.2010 - 14:07
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
CYTAT(turysta49 @ 08.07.2010 - 12:59)  mruczuś: jeden napisze że to całe OBE dzieje się tylko w mózgu, a inny powie, że w mózgu następuje reakcja zgodna z doświadczeniem jakie ma miejsce w OBE (ten pierwszy "przywita się" drażniąc mózg elektrodami, a ten drugi - rozmawiając z dublerem stojącym tuż obok). jest wiele furtek do uzyskania podobnych jesli nie takich samych efektów. dokładnie tak....wszyscy nazywamy tą samą rzecz inaczej, każdy stosuje swoją metode...jest bardzo dużo technik....i jak sądzę, że każda metoda ma taką samą podstawę, tzn. prowadzi do tego, by nasz umysł wszedł w stan....który jest taki sam dla wszystkich (myśle, jest to ten stan w temacie postu:) ) I właśnie o określenie co prowadzi do tego stanu(w waszych technikach) mi chodzi...*stanu, w którym wasza świadomość wyparta jest z ciała fizycznego(brak odczucia ciała) Od 3 lat siedze w temacie....trochę poczytałem...wiele technik...metod...szukałem dalej...nic do mnie nie przemawiało:). I dopiero niedawno natknąłem się na tekst ( google: Jeff's OBE tips), który uświadomił mi trochę jakby cel wszystkich technik, tzn. o co tak naprawdę chodzi, nie drogę pośrednią...a cel sam w sobie. Bardzo fajnie jest taż opisana 5cz. Traktatu o Projekcji astralnej....w.II od str.32.....nie jest napisane "wspinaj się po linie" i już...no w zasadzie jest, ale:)... opisane są poszczególne etapy, o co w tej technice chodzi i uświadamia, co takie mentalne działanie powoduje. I o to właśnie mi chodzi.
|
|
|
|
|
|
mruku
|
09.07.2010 - 11:13
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
hehe...ja natomiast mam ze 2 nieświadome wyjścia i napisze, że też w żadnym nie pojawił się ten efekt próżni. Z tego powodu twierdze, że były one nieświadome. Fajnie i miło, ale wolałbym kontrolować ten proces na tyle, aby wiedzieć - że, to co robię w danej chwili, doprowadza do tego, a ta rzecz powoduje to....a ostatecznie, wszystko razem - wywoła pożądany stan oobe. Myślę(i pewnie Wy wszyscy też), że wszystko co robimy przed snem/przed wyjściem, na każdej płaszczyźnie...mentalnej, fizycznej, eterycznej, astralnej...będzie skutkowało tym, czy uda nam się zasnąć, czy uda nam się odzyskać świadomość, jak bardzo sen będzie regenerujący itp. Każdy z nas coś robi, jeżeli ktoś napisze, że aby wyjść z ciała tak naprawdę nie trzeba robić nic - a już czytałem takie rzeczy, to raczej jest w błędzie. Ja wiem, że my to robimy ciągle, codziennie w sposób nieświadomy, nie robiąc nic....ale właśnie przez to nierobienie nic- nie jesteśmy tego świadomi...tak wiec, żeby być tego świadomym - nie można nic nie robić. Każdemu się wydaje, że leżąc nic się nie dzieje z jego świadomością, a jednak jego procesy wyjścia składają się z etapów! Kiedy kończy się i zaczyna etap? CYTAT('lordini') Leżę na lewym boku i utrzymuję świadomość. Potem przewracam się na plecy i bardziej przysypiam. I prosze...mamy pewien etap. Ok. utrzymujesz świadomość, na czym...ok nieważne...niech będzie, np. że na cytrynie. Kiedy się kończy etap?Aż ci się znudzi ten etap patrzenia na cytrynę? A potem piszesz, że przewracasz się i przysypiasz. Mhmm, a teraz co się dzieje z tą świadomością, że pozwala twojemu fizycznemu przysnąć? gdzie jest? na czym się skupia? gdzie wędruje, że przysypiasz? CYTAT('lordini') Potem udaje mi się zwiększyć natężenie szumów w uszach i wychodzę. Ok. zakładam teraz, że twoja świadomość przenosi się na....nie wiedzieć czemu pojawiające się szumy...rozumiem, że po prostu one się pojawiają po pewnym czasie, gdy zaśniesz i a twoja świadomość nie będzie już skoncentrowana na cytrynie, tylko gdzieś tam na czymś innym.(czy może się myle?) Pojawia się kolejnych pare pytań(w miejscach: gdy/gdzieś/innym). Zwiększenie szumów - ok. świadomość na wibracjach, wyrażasz intencje ich zwiększenia...dzieje się.Kolejne pytanie bo widze, że jesteśmy w stanie świadomości w którym intencja bardzo wyraźnie działa wg.naszej woli. Ale co do tych szumów prowadzi? czas? czy raczej "czas w pewnym stanie"? czy może pogłębienie się czegoś w pewnym stanie? ...jeżeli czas...to zawsze po stałej jednostce czasu były by te "szumy"/wibracje...W co wątpie...tak wiec od czegoś to jeszcze zależy? CYTAT('lordini') Nie wiem co ty żeś się tak czepił tego 3D. bo myśle, że jest to jeden z etapów świadomych kroków, prowadzących do celu. Kurde mam nadzieje, że bedzie się komuś chciało czytać od początku, bo musi wszystko poskładać do kupy, ale wierze w ludzi:) Wszystko co prowadzi do celu ma jakiś powód, nic nie dzieje się bez przyczyny i nic nie jest spowodowane przypadkiem. Wszystko co robimy, powoduje pewien określony skutek....zarówno w życiu jak i np.w oobe. Stąd też...jeżeli ktoś pisze, że jego sposób polega na: 1. leże 2. relaksuje się 3.kontroluje wibracje. 4. wychodze - to rodzi to jak wiecie, 150 dalszych pytań. Ten odmienny stan świadomości składa się z etapów...ale nie... takich jak powyżej....to my je tak nazywamy....każdy etap, to określony ruch naszej świadomości. I tak jak np. opisujemy dzień...czyli np. budze się, biegam, sprzątam, ogladam tv........ide spać...ok to są etapy...ten ostatni rozłóżmy na czynniki pierwsze. Ide spać to nie - kładę się i śpie. To za proste. Kładę się i teraz rozpoczynamy zabawę z naszą świadomością...ta świadomość pozwala nam się relaksować, mieć hipnagogi, wibracje, trówymiarową czerń, LD, OOBE itp. i właśnie o maksymalną analize jej ruchu mi chodzi. Ok...myślałem, że czerń jest takim zjawiskiem dość powszechnym...może się myliłem Może inaczej trzeba zapytać? o ruch świadomości i moment, kiedy zauważacie że zaczyna się zmieniać...inaczej mówiąc, zmienia się etap....np. pomiędzy leże-zasypiam/zasypiam-mam wizje/mam wizje/pustka,wibracje, wychodzę czy cokolwiek innego? Kurde pisząc te posty...jedno pytanie łazi mi po głowie: "stary skoro wiesz co i jak...to zacznij do cholery praktykować? i chyba to będzie najlepsze co mogę zrobić w tej sytuacji:).... Ale jakby co, to piszcie śmiało: jak wy odczuwacie te procesy i co prowadzi do ich zmiany w waszych technikach...może, a nóż, jedno zdanko/zwrot z waszych doświadczeń...wiele wyjaśni.
|
|
|
|
|
|
mruku
|
09.07.2010 - 17:25
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
A teraz, zadam takie podchwytliwe pytanie:), co by zmusić was do dyskusji...hehe Zostawmy te próżnie itp. w spokoju:)
Jaka jest Twoja teoria, dotycząca tego co się dzieje, gdy wykonujesz poszczególne kroki by dokonać projekcji świadomości?
Robię 1....bo to powoduje 2? 2 to jedyny punkt z którego mogę iść do 3...itp. itd.
np. Leże- relaksuje się, najczęściej myśląc o [mega ważne], staram się skupić na[mega ważne]...bo to zajmuje moją świadomość i tracę utożsamienie z ciałem, czuje się bezwładnie, a moja świadomość nie jest aż tak skupiona na zmysłach, stąd też odczuwam lekki paraliż lub też czasem czuje się opuchnięty, ciężki... itd...... Gdy tak położenie mojej świadomości jest trudne do określenia, staram się [mega ważne] , co prowadzi do....
No i wiecie...takie rozłożenie na części pierwsze 'etapów'...odmiennego stanu świadomości (jakiegokolwiek), nie tylko tego, którym końcowym etapem jest proces wyjścia. Jeżeli ktoś doszedł do etapu, gdy nie odczuwa ciała -to ok. , gdy do hipnagogów -ok...super...gdy do jeszcze czegoś innego -extra...skupmy się na opisie poszczególnych kroków(co nam się wydaję,że prowadzi do tego), określając: ruchy świadomości, odczucia, kierunek myśli, (ogólnie:cechach mentalnych) prowadzących do danego stanu.
Tylko nie...leże, leże...odpycham myśli...i cyk wibracje i juz jestem poza...Tylko subtelna analiza. Co się dzieje wewnątrz nas?
/wiecie, 4 zdanka na krok...i styknie/
PS.....chyba nie chcecie mi powiedzieć...że robicie coś, tylko dlatego, że ktoś tak napisał gdzieś....ok. jasne, może i tak się dzieje za pierwszym razem, ale gdy dany efekt jest powtarzalny, uświadamiamy sobie - co do niego prowadzi, ulepszając proces...czyniąc go świadomym, a nie przypadkowym. Wiec jak to będzie? nagryzmolicie coś:)
może takie pytanie jeszcze (poza tym na początku postu): - Jak udoskonaliłeś sposób na osiągniecie danego etapu?
np. żeby być dobrze zrozumianym :)
Na początku leżałem, dłuugoo...ale teraz zauważyłem, że jak zrobie 150 pompek przed snem...ciało zasypia 50 razy szybciej, a ja nie musze tracić energi na przesunięcie świadomości i świadome rozluźnienie mięśni...tylko skupiam się na uchwyceniu momenu kiedy, przestane je czuć ciało.
No dalej...teraz Ty...:)
|
|
|
|
|
|
mruku
|
09.07.2010 - 21:17
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
CYTAT("turysta49") raczej nakłaniam do odrobiny samodzielności w myśleniu i tworzeniu schematu własnej praktyki. wg mnie - to jest ważne. hehe...dokładnie to chce zrobić, ale nie ułatwiacie mi tego. Schemat oparty o przemyślenia innych + swoje....tak wszystko poskladane do kupy...chyba o to właśnie chodzi - o wymiane doświadczeń. Nie o banalną teorie, której wszędzie pełno w necie. Ale o samą esecje. Same kruczki tych technik...Teraz napiszesz...tak, ale każdy jest inny. Powiesz- na każdego działa co innego? Ok. to ja napisze, w takim razie - po co wszędzie są techniki....po co ktoś pisze, że jest technika liny, huśtawki?...Skoro ona działa na jednego, a jak wiemy każdy jest inny? otóż te techniki działają nie wątpie, ale je wszystkie trzeba wykonywać w odpowiednim stanie świadomości, aby zadziałała. Zbyt technicznie chyba zostaje odebrany ten temat... nie chodzi o żadną technike...każdy ma swoją: Ale rozumiecie o co chodzi? Poznajecie kogoś całkiem obcego, (zero pojecia o istnieniu obe)..i mówicie mu tak: " stary...leżysz, leżysz...jak cię będzie szlak trafiał, to znaczy, że ok...poczekaj drugi raz tyle....będą szumy...wzmocnij se je...i wychodz....gratuluje jesteś w astralu"....daje głowe, że gość zwątpi. Pytanie dlaczego? otóż, dlatego jak sądze, że nie wie po co to robi. Nie ma pojęcia o żadnym etapie, i świadomości tego co dana czynność powoduje. I nie interesuje mnie stwierdzenie, że u kogoś powoduje to to, a u ciebie może całkiem co innego. W sumie może tak, a może nie. Nasze mózgi działają dość podobnie. To jak z byciem u hipnotyzera. Kiedy hipnozuje daną osbę...nie zmienia swojej technik hipnozy, bo każda osoba jest inna. Tutaj chodzi o podatność na sugestie hipnotyczne. Z techniką oobe jest podbnie, jak hipnoza, działa na większość....a podatnością...jest świadomość etapów. Ile razy czytałem o relacjach doświadczeń....ktoś tam opisywał cały proces....i dochodził do miejsca w którym pisał ...." i teraz nadchodzi moment, o którym wiem, że to ten.....teraz cyk(jakieś działanie) i juz jestem poza" I co jest kluczem do wyjścia w zdaniu powyżej: " cyk i już jestem poza" = technika ......czy może " teraz nadchodzi moment" = szereg etapów, które do niego prowadzą i który jest celem samym w sobie? ................................................................... Rozumiem, że wszyscy tutaj...od początku do końca...nawet przy XXX wyjściach, korzystają z dokładnie tej samem techniki? Robią wszystko identycznie jak na początku...zero, poprawek? nic? Kogo chcecie oszukać? hehehe ps. poprawki są kluczem ale ok, nikt nie chce się dzielić doświaczeniem.....no to trudno....najwyżej pozostanie mi pisanie bloga...hehe
|
|
|
|
|
|
mruku
|
09.07.2010 - 23:20
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
CYTAT("Majster) O co w takim razie pytasz? O osiągnięcie oobe czy osiągniecie czerni? Majster mistrzu, jak wiesz, co prowadzi do czerni (stanu świadomości) jak potrafisz mniej wiecej określić....jakich działań jest ona skutkiem......to wal śmiało. Wszedłem na posta, w którym ktoś umieścił linki http://www.oobe.pl/park/Pomoc-Dla-Poczatkujacych-t616.html .....czytam wszystko z tematu "Technik, sposoby a także problemu"....zobacze czego nowego się dowiem. CYTAT("Majster") Gdybyś poczytał to wiedziałbyś, że nie zawsze się korzysta z tej samej techniki, że później to przychodzi samo i nie trzeba się zbytnio wysilać. tiaaa wiem, działa coś takiego jak "pamieć określonego stanu" CYTAT("turysta49") rusz więc swój łaskawy tyłeczek do roboty i rozpisz sobie zarys systematycznej praktyki tiaaa, to chyba najlepsze co moge zrobić....nic innego nie pozostaje. Dobra ide czytać...wrócę, bogaty w doświadczenia z tych 20 linków i zobaczymy co dalej.... aaa...Majster, bym zapomniał....mój temat był wałkowany milion razy, ok...rozumiem...mam spadać z laickimi pytaniami...hehe....czuje się jakbym pytał o nawiedzenie w oobe i niemożnością powrotu....no cóż...to prawie jak policzek...hehe Ide, wróce z pytaniami na które nie znajde odpowiedzi....tym razem wypisze je wam w punktach, bo widze, że 5 postów na strone z wyjaśnieniem o co mi chodzi, nie skutkuje...hehe strzałka
|
|
|
|
|
|
mruku
|
10.07.2010 - 21:18
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 70
Dołączył: 07.07.2010
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 8010

|
CYTAT(turysta49 @ 10.07.2010 - 02:18)  a czytasz o co nam chodzi? czy tylko tak trochę? :-D miłej zabawy :-) dokładnie, mogę ci napisać odwrotnie...mimo ze 4 postów...takich że się odechciewa ich czytać, nie mam pojęcia dlaczego dalej nie wiecie o co mi chodzi:) Próżnia- czyli ten nieszczęsny temat, wydawało mi się ze jest, czymś (etapem?), do którego prowadzą pewne świadome kroki(mniej, lub bardziej świadome) Tak samo jak do oobe....prowadzą "mniej lub bardziej świadome kroki" Nie mam pojęcia dlaczego, mylicie to z techniką/metodą. Przykład spece....może to wam coś da do myślenia: Jedziemy autem....za pierwszym razem, jedziemy nieświadomie...zdaliśmy prawko...jesteśmy w stresie...nie mamy obycia w jeździe...jedziemy wolno...nie zwracamy uwagi na szczegóły...auto...to dla nas kierownica, kupa blachy, pedały i 4 koła. A teraz jedziemy XX raz....teraz robimy to świadomie...mamy doświadczenie...pełen luz...pełna kontrola pojazdu....zauważamy znacznie wiecej....teraz rozglądamy się ,popatrzymy na krajobraz...pogadamy przez telefon, łokcia sobie wystawimy przez okno:D, popatrzymy w boczne lusterka...znaki...popatrzymy na laski na bilbordach....a nawet uświadomimy sobie, że auto, to nie tylko koła, blacha, pedały i 4 koła....uświadomimy sobie, że tam coś trzeszczy jak się hamuje, a tam się coś tłucze, silnik nierówno pracuje itp. itd Rozumiecie, że początkujący kierowca....tego wszystkiego nie zauważy Tak samo jak ktoś osiągając oobe po raz XX...to za tym XX-razem, robi to z dużo większą świadomością - świadomością kroków...wie kiedy ma zrobić to...wie kiedy jego ciało astalne, działa na intencje/myśli..."cyk i wychodzi"...pytam właśnie o tą waszą świadomość kroków! Początkujący, nigdy nie będzie o tych krokach widział. Nie rozpozna momentów:np. kiedy jego świadomość obejmuje ciało eteryczne?kiedy astralne? kiedy ma zrobić - to "cyk" ale ok...rozumiem, że mam się uczyć na własnych błędach Mam nadzieje, że kiedyś nie będe pytającym, a odpowiadającym i pokaże wam spece jak należy udzielać rad i dzielić się doświadczeniem...hehe strzałka
|
|
|
|
|
|

|
 |
|