Wy Stosujecie, A Jak Się Tego Pozbyć? |
|
|
Paul3x
|
21.12.2010 - 04:17
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 13
Dołączył: 20.12.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 8259

|
Jestem tutaj nowy, więc witam wszystkich. Nie wiedziałem gdzie dać mój post, więc dałem tu, choć początkujący nie jestem. Może to się wydawać dziwne, ale wy tu próbujecie osiągnąć te stany, ja nie muszę, a co najgorsze, ja tego nie chce. Opisze tu moją historie i liczę na pomoc.
Mój przypadek jest niestety ciężki i jest to jedna wielka zagadka. Nie stosuje LD i OOBE a nawet nie próbowałem, to przychodzi samo, ot tak. Nie jestem zmeczony po każdym dniu, więc trudno tu mówić o relaksacji ciała, co bez tego przejście w LD jest trudne, albo mi się wydaje.
Moja historia zaczęła się 5 lat temu kiedy przeprowadziłem się z parteru na 1 piętro. Przez okres dwóch lat co jakiś czas dręczyła mnie tzw zmora, czarna zjawa i te paraliże senne, nie było to zbyt często, ale nie podobało mi się to. Myślałem, że jakiś demon mnie ciągle dręczy, nie wiedziałem co robić, a było to przerażające, nikomu o tym nie mówiłem. Po 2 latach poczytałem troche internecie, że to paraliż senny, LD i OOBE, kamień spadł mi z serca kiedy się dowiedziałem, że to wybryki świadomości. Zmora znikła w momencie kiedy się dowiedziałem, przestała mnie straszyć, ale... do czasu. Od 2007 roku przez 3 lata doznawałem paraliżów sennych oraz LD, z biegiem czasu coraz częściej, aż po dziś, kiedy mam to codziennie. Pierwsze co w tamtym czasie zrobiłem, to przestałem spać na plecach, jak się śpi w tej pozycji, to jest większe ryzyko. Pomogło, ale nie na długo, spanie z boku też nic nie pomagało, wziąłem drugi sposób, przeniosłem łożko z jednej strony pokoju na drugą, to oczywiście też pomogło, no i znowu "ale", też nie na długo. Zauważyłem, że przez zgaszone światło to miałem, więc zaczynałem je zapalać, ten sposób okazał się strzałem w dziesiątke, pomogło na dłuższy czas, niestety pojawiło się znowu, z tym, że początkowo zaczynałem mieć zwidy, które zresztą mam do dzisiaj, wydaje mi się że coś siedzi na krześle, albo inne przedmioty wydają mi się straszne. Parazliże senne znów mnie dreczyły, z których szybko chciałem się wybudzić. Lecz PS nie jest już najgorszą rzeczą jaką mam, wyczułem już to, kiedy śpie słysze głosy lub czuje i myśle sobie "aha, zaraz będzie paraliż" i dokładnie tak jest. Nie podoba mi się to. Problem z LD i PS jest mniej przerażający niż "nieświadome" OOBE, dziwnie zabrzmiało, ale ja wychodze z ciała co noc! Podróżuje do różnych miejsc, do różnych czasów, nawet tych odległych, problem w tym, że ja to robie nie świadomie, wydaje mi się, że to sen, ale to nie jest prawda, każda ta podróż kończy się tym, że wchodze do własnego pokoju czy to przez drzwi czy przez okno i widze siebie spiącego na łożku, wtedy panika i jakimś uderzeniem znajduje się we własnym ciele z paraliżem sennym, mało tego, jeszcze do tego coś mnie goni, czuje, że sam nie jestem.
Inni stosują LD i OOBE i przychodzi im to z trudem, mi wystarczy, że położe się spać na plecach i już po godzinnej drzemce to mam. Naprawdę nie podoba mi się to i nie chciałbym tego, od 3 lat horrorów nie oglądam, z moją psychiką jest dobrze, ale co dalej?
Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
3 Stron
1 2 3 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
sadhaka
|
21.12.2010 - 08:50
|
Guests

|
Zacznij robić może w końcu na tym kasę jak Bytof, napisz parę książek jak Moen, stwórz nowa gałąź psychologii jak Carl Gustav Jung stworzył 'psychologię głębi' albo zrób chociaż darmowy kurs korespondencyjny jak Cetlin. W momencie jak zaczniesz aprobować swój stan i czerpać z niego satysfakcję wszystko może jeszcze wrócić do normalności. Jeśli nie próbowałeś tego sposobu to zobacz czy ci się sprawdzi. (IMG: http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201003/1269972718_by_Ishmael_500.jpg) CYTAT(Paul3x @ 21.12.2010 - 04:17)  Inni stosują LD i OOBE i przychodzi im to z trudem, mi wystarczy, że położę się spać na plecach i już po godzinnej drzemce to mam. Naprawdę nie podoba mi się to i nie chciałbym tego, od 3 lat horrorów nie oglądam, z moją psychiką jest dobrze, ale co dalej?
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
21.12.2010 - 10:10
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
To rzeczywiscie jesteś uparty, co noc świadome sny. Moze zadziała na Ciebie stary trik, Stare pytanie -"a co teraz będzie i kiedy", ,. Bez paniki , ze przyjdzie, jak co noc z cieniami, ale z wesołym uśmiechem, gdzie teraz wylądujesz i co się stanie, -może się zatka, tak jak niesforne myśli, które milkną , gdy się im zaczniemy przyglądać, stawiając to samo pytanie, jaka będzie następna. Mnie sny przechodzą gdy chwytam się za prace pełną gębą, wtedy nie mam czasu na jakieś cienie a boruje zagadnienia z fizyka, gdy się umęczę, to jestem jak bela w nocy. Wtedy przed zaśnięciem życzę sobie, by jak najszybciej się rano obudzić , bo czeka mnie coś fajnego, jakieś zadanie . Wtedy się spełnia to i śpię cicho, bez ruchu jak kamień. Pewnie masz chaos w głowie i mnóstwo sprzeczności:)) http://zenforest.wordpress.com/2010/06/10/.../#comment-17675
|
|
|
|
|
|
sadhaka
|
21.12.2010 - 11:08
|
Guests

|
Sugier sobie z nimi skutecznie radził - wróć do jego książki i prześledź logiczny ciąg oraz główną myśl tego jego sposobu. Wg buddyzmu to 'makyo' czyli przeszkadzające emanacje podświadomości, które same odchodzą z czasem jeśli umiesz z nimi postępować czyli nie zasilać ich swoją energia psychiczną, ignorować i odcinać u ich samych źródeł powstawania i istnienia. (IMG: http://www.visioneros.com/wp-content/uploads/2010/01/gautama_buddha_bodhi_tree.jpg) CYTAT(Kimkolwiek @ 21.12.2010 - 11:03)  A skąd wiecie, czy te zjawy nie są prawdziwe? Nie rozumiem waszego podejścia, w świecie oobe nie ma samych dobrych istot. I tu powstaje pewien problem. Bo osobiście nie mam pojęcia jak pozbyć się natrętów.
|
|
|
|
|
|
sadhaka
|
21.12.2010 - 12:50
|
Guests

|
Jak będziesz w obszarze poza ciałem wezwij po prostu mentalnie Sugiera a on cie poprowadzi dalej :) CYTAT(Paul3x @ 21.12.2010 - 12:23)  To co mam w końcu zrobić? Niestety nie potrafię sobie z tym poradzić i nie potrafię tego opanować, ale jak już pisałem, nawet nie mam zamiaru.
|
|
|
|
|
|
Paul3x
|
21.12.2010 - 16:41
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 13
Dołączył: 20.12.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 8259

|
CYTAT(Kimkolwiek @ 21.12.2010 - 13:01)  Spróbuj wyrazić jakąś intencje w kierunku... (czegoś, kogoś dobrego) ty sam wiesz czego? To może ci pomoże. Albo zrób taki myk i rób sobie jaja z tych zmor (w książce Sugiera był to np. nieuzasadniony śmiech)... emanuj dobrymi emocjami, albo wyżyj się na nich, w końcu ty jesteś panem w swoim OSPUO... wiem, że to trudne, bo jest strach itd. ale jak już 5 lat cię męczą to powinieneś być przyzwyczajony, więc dasz radę. A jeśli chcesz przestać mieć OOBE i LD to trochę lipa... mam za mało wiedzy żeby tu się wypowiedzieć. 5 lat to długo, ale nie każdy ma silną psychike, ja oczywiście nie zwariowałem. Próbowałem się przełamać kilka razy, ale z marnym skutkiem, kończyło się na strachu i wyrywaniu się. Raz nad ranem kiedy było jasno, udało mi się uspokoić, ale wtedy nic mnie nie straszyło. Trochę się boję ryzykować, nie jest to łatwe...
|
|
|
|
|
|
andrzej93
|
21.12.2010 - 16:50
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 50
Dołączył: 04.12.2010
Skąd: gdzieś, ktoś, wie...
Nr użytkownika: 8236

|
chciał bym mieć takie problemy:) co do sprawy [paraliżu sennego] to polecam kontrole umysłu mianowicie chce ci pomóc nie wiem jakie będą skutki [używam tego do tworzenia nowych technik] na początek może o coś takiego dotykasz palca i w myślach mówisz jego nazwę na przykład dotykasz kciukiem wskazującego [w myślach mówisz wskazujący] i tak z każdym i coraz szybciej puki coś się nie stanie powodzenia p.s. ta technika ma wyostrzyć twój umysł jak jeszcze nie rozumiesz http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=5664jest tam o falach beta theta i może zrozumiesz dlaczego wychodzisz nieświadomie z ciała
|
|
|
|
|
|
Paul3x
|
21.12.2010 - 19:39
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 13
Dołączył: 20.12.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 8259

|
CYTAT(Kimkolwiek @ 21.12.2010 - 18:21)  Przyszedł mi pewien pomysł do głowy! Wiem, że być może głupi... Obejrzyj: http://www.youtube.com/watch?v=nA7nWXwK1nsGdy będziesz w poza poczuj się jak Linda (nie żartuje) <taki kozak jak w tym filmie się niczego nie boi, to jego się boją> i tak podobnie potraktuj te nędzne zmory. Wiesz co z nimi zrobić... MASZ DZIŚ WYJŚĆ I R*******LIĆ WSZYSTKICH!!! - uznaj to za swoją dzisiejszą misję. Nie prędko się pojawią, albo nawet wcale. Zrozum wreszcie, że to ty rządzisz. Dobreee, niezła motywacja :D
|
|
|
|
|
|
Freddy K
|
21.12.2010 - 21:28
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547

|
Olej demony - w LD to Ty rządzisz.
W ciągu życia podświadomość gromadzi różne brudy, które potem we śnie dają o sobie znać w najrozmaitszej formie i postaci. Umysł jest jak gąbka - chłonie wszystko. Dlatego dobrze jest go sobie czasem przeczyścić, w sensie - pozbyć się takich upierdliwych demonów. Jeśli sprawa jest poważna, to można szukać pomocy u psychologa, psychiatry, a nawet księdza. Ale można też spróbować medytacji i świadomych snów, czyli doprowadzić do konfrontacji - oko w oko z własnym demonem. Tylko trzeba pamiętać - bez odpowiedniego nastawienia i higieny psychicznej może być trudniej.
Dlaczego używam określenia "demony"? Ponieważ są to niechciane kreacje podświadomości, złośliwe twory umysłu, które uwolnione z okowów dnia utrudniają ludziom senne życie. W skrajnych przypadkach takie demony przejmują kontrolę nad życiem człowieka, co zwykle kończy się leczeniem psychiatrycznym. Demony bywają bardzo upierdliwe, ale nie są samodzielnymi bytami - nie mają własnej świadomości, gdyż stanowią jakby część podświadomości śpiącego, przez co może się wydawać, że mają świadomość. To ludzie sami powołują demony do życia, które potem na nich pasożytują. To nie jest żadna ezoteryka ani astralne dyrdymały, tylko psychologia, może trochę niekonwencjonalna.
Przy okazji chciałbym powiedzieć, żebyście sobie ludzie nie utrudniali życia i nie wierzyli, że w czasie OBE naprawdę wychodzicie z ciała. Przez takie błędne przekonanie ograniczacie swoje doświadczenia: po pierwsze przez strach, po drugie przez takie wymysły, jak gumo-ciasto i inne brednie. Kiedyś używało się określenia „projekcja astralna”, „podróże astralne” (sam ich czasem używam), a dziś to jest OBE, tylko że to też jest błędne określenie, bo to są przecież zwyczajne sny, tyle że świadome. Jeśli będzie się je traktować jak realne wyjścia, tak jak to robił Monroe (on nie znał pojęcia świadomych snów) i jego naśladowców, to tak jak powiedziałem, wtedy Wasze doświadczenia duchowe będą OGRANICZONE błędnym przekonaniem o prawdziwej naturze tego zjawiska, i właśnie dlatego pojawiają się pytania typu: "Coś mnie nawiedza, czy to zły duch, upiór?" albo „Czy jak opuszczę ciało to będę mógł do niego wrócić?” itd.
Reasumując, żeby nie było problemów z OBE/LD to trzeba odrzucić błędne przekonania, a więcej medytować i myśleć pozytywnie.
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|