|
Witam :) Mam taki problem, który powtarza się za każdym razem jak chcę wyjść.. Mianowicie mój oddech. Leże w bezruchu jakiś czas, oczy uciekają mi już do góry (drgania powiekami) i wtedy gdy chce się mocno skupić zapominam o oddychaniu.. Wiem, dziwnie to brzmi, ale tak jak w normalnym dniu nie myślimy o tym, żeby oddychać (bo robimy to automatycznie) , tak w momencie kiedy "odjezdzam" czuje jakbym musiał cały czas o tym pamiętać. Jak mnie nie zrozumieliście to prosze napisać, postaram się opisać to bardziej szczegółowo :) Z góry dzięki za pomoc, pozdrawiam
|