CYTAT(cris131313 @ 20.02.2011 - 00:06)

Kimkolwiek a jaką technikę mi polecasz?
Normalnie kładziesz się i masz wszystko "w dupie", nie myślisz o niczym, nie wyobrażasz sobie kompletnie nic na temat oobe, przyglądasz się biernie obrazom, które przelatują przed oczami, poczuwasz chęć utrzymania świadomości i opuszczenia ciała, totalnie się relaksujesz jak np. na plaży... Stajesz się biernym obserwatorem, po jakimś czasie pojawią się hipnagogi szumy w uszach, wibracje itp. jesteś obserwatorem więc obserwujesz sobie to tak samo jak bezmyślnie można lampić się w telewizor, bez analizowania. Jak poczujesz strach to sobie go też poobserwuj nie wnikaj w niego, pobaw się nim a zniknie (to jest trudne! Ale zależy od osoby) - ale o dziwo przy tym sposobie czuje się bardzo komfortowo, wszystko spłynęło na mnie jak łagodna bryza. Następnie poczujesz, że możesz spłynąć, wzlecieć itp. z ciała lub możesz stracić na chwilę świadomość, po czym odzyskać ją i być już po drugiej stronie, bądź też twój wyższy Ja ci może pomóc albo możesz zostać wykopany z ogromną prędkością przez tunel do innego wymiaru... Jest wiele opcji. Ja tym sposobem wychodziłem, ważne żeby nie zasnąć. Żadna technika na mnie nie działa w zadowalający sposób. Więc metodą intuicyjną na przysłowiowe "mam wyjebane na wszystko" udało mi się. Ale mówię wyszedłem 5 razy bo:
Jeśli odczuwasz, że nie możesz wyjść to nie możesz wyjść. Słuchaj się siebie nie umysłu. Choć możliwe, że się mylę sami oceńcie. Grunt to totalny spokój!