Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Oczyszczanie Energetyczne Przed I Po Oobe
UllaAngel81
post 30.03.2011 - 18:42
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 20
Dołączył: 26.03.2011
Skąd: Jelenia Góra
Nr użytkownika: 8389





Witam. Przeszukujac forum ciezko by znalesc cos na temat oczyszczania aury lub ciala astralnego (choc mozliwe ze niewystarczajaco dokladnie szukalam) przed rozpoczeciem OOBE jak i po powrocie do ciala fizycznego.
Wiem z doswiadczenia (od 2lat praktykuje biala magie), ze przed przystapieniem do jakiego kolwiek kontaktu z Tamta Strona jest to wrecz niezbedne i zawsze stosowane zarowno w magii jak i szamanizmie.
Absolutnie kazdy mag jak i szaman przed rozpoczeciem i po zakonczeniu kontaktu lub podrozy do "swiata duchow" oczyszcza siebie swoja aure oraz miejsce "pracy" z negatywnych energii, czy to za pomoca prosby o oczyszczenie do Przewodnika, uzyciu odpowiednich ziol,rytualow lub/tez wizualizacji np. Techniki Swietlistej Aury.
Ma to na celu zabezpieczenie przed przenoszeniem tam i z powrotem niepozadanych "wibracji" lub pasozytow energetycznych czyli tkzw. Larw Astralnych i innego tego typu "brudu".
I w tym momencie nasuwa mi sie pytanie do doswiadczonych "OOBEmaniakow" czy stosuja podobne metody czy poprostu uwazaja , ze sama obecnosc Opiekuna-Przewodnika jest wystarczajaca i jest to niepotrzebne ???

P.S. Brak polskich znakow wynika z braku mozliwosci na ta chwile zainstalowania odpowiednich ustawien w komputerze.
Pozdrawiam wszystkich.
Profile CardPM
+Quote Post
3 Stron V   1 2 3 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
iguana
post 30.03.2011 - 19:09
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 162
Dołączył: 15.02.2009
Skąd: okolice Krakowa. Czasem Żywiec, Oświęcim
Nr użytkownika: 6865




Powstrzymam się na razie od mojego wrodzonego czepialstwa i zadam kilka pytań:)
Piszesz, że praktykujesz białą magię. Jaki to system magiczny??Konkretnie.
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 30.03.2011 - 19:29
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 20:09) *
Powstrzymam się na razie od mojego wrodzonego czepialstwa i zadam kilka pytań:)
Piszesz, że praktykujesz białą magię. Jaki to system magiczny??Konkretnie.

Ja się również nie czepiam ale wygląda mi to na jedno pytanie :D ;)

Co do oczyszczania to szczerze powiem że nie praktykuję niczego takiego przed próbami wyjścia ani po. Ale za to Od czasu do czasu praktykuję wizualizację "magicznej bariery" oraz "uziemiania energii". Jeśli masz do czynienia z magicznymi praktykami to obydwa pojecia powinny być Ci znane. Zreszta podejrzewam że "Świetlista aura" o której piszesz i "magiczna bariera" to w zasadzie te same techniki ;) Niestety brak mi systematyczności, ale jeśli się z tym dobrze czujesz to ja polecam praktykować ;) Mnie to poprawia samopoczucie :)
Profile CardPM
+Quote Post
iguana
post 30.03.2011 - 19:38
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 162
Dołączył: 15.02.2009
Skąd: okolice Krakowa. Czasem Żywiec, Oświęcim
Nr użytkownika: 6865




Amras, na razie jedno pytanie:)
Reszta będzie później, w zależności od odpowiedzi:)
Profile CardPM
+Quote Post
UllaAngel81
post 30.03.2011 - 20:04
Post #5

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 20
Dołączył: 26.03.2011
Skąd: Jelenia Góra
Nr użytkownika: 8389




@Amras84
Tak to wsumie te same techniki w mysl zasady ze swiatlosc nie moze wspolistniec z ciemnoscia, a "uziemianie"
jest jednym ze sposobow pozbycia sie niechcianych energii. Podsumowujac uwazasz ze takie dzialania sa potrzebne, chocby stosowane od czasu do czasu?
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 30.03.2011 - 20:31
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Dziewczynko jak umiesz sprzątać to sprzątaj, ale nie tylko kurz z ciuszków ale calutki astral:p Powaga:)
Jak Mtj jest blisko to cały kurz z ciuszków opada sam, czemu wplątują nas i angażują w sprzątanie chyba nie dlatego że nas potrzebują ale dla dopełnienia naszego doświadczenia.

Ps. Zaznaczę że to moje przemyślenia a do doświadczonego obemaniaka brakują mi jeszcze jakieś dwa wyjścia hhahaha


Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 30.03.2011 - 20:32
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




CYTAT(UllaAngel81 @ 30.03.2011 - 21:04) *
Tak to wsumie te same techniki w mysl zasady ze swiatlosc nie moze wspolistniec z ciemnoscia, a "uziemianie"
jest jednym ze sposobow pozbycia sie niechcianych energii. Podsumowujac uwazasz ze takie dzialania sa potrzebne, chocby stosowane od czasu do czasu?


Wydaje mi się iż owe praktyki nie są koniecznością. Tutaj wiele zależy od osobistego podejścia. Aczkowleik uważam iż stosowanie ich jest bardzo korzystne i jeśli o mnie idzie to powolutku dążę do tego by stosować je systematycznie i innym też bym to polecał.

I ni chodzi tutaj tylko o wychodzenie z ciała. Sądzę że te techniki są korzystne dla każdego człowieka niezależnie od tego czy świadomie wychodzi czy nie, gdyż niezależnie od tego każdy z nas jest poddawany działaniu energii o różniastym charakterze o każdej porze dnia i nocy. Dobrze czasem z siebie strzepnąć kurz ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Freddy K
post 30.03.2011 - 21:07
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547




Te rytuały mają moc tylko psychologiczną. Jeśli się w nie wierzy, że pomogą, to pomogą, np. mogą pomóc przezwyciężyć strach, poprawić samopoczucie itd., ale tylko na chwilę. Ja tego rodzaju praktyk nie stosuję i stanowczo odradzam ich stosowania, gdyż mają one podłoże lękowe. Jeśli się boisz OBE, to porzuć tego rodzaju doświadczenia, bo może to bardziej zaszkodzić. Widocznie nie jesteś jeszcze gotowa.
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 30.03.2011 - 21:21
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Tak Fredi a Oobe zachodzi tylko w mózgu;p Ty nigdy nie czujesz strachu? W oobe nigdy nie wrocil? Jak wroci proponuje ci żebyś porzucił tego rodzaju doświadczenia. Fredi jak w tobie nie ma strachu ile miłości musi być woooow Niesamowite...

Edit: Własnie powiedziałem przewodniku oczyść mnie i narobiłem w gacie ze strachu
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 30.03.2011 - 21:24
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




CYTAT(Freddy K @ 30.03.2011 - 22:07) *
Te rytuały mają moc tylko psychologiczną. Jeśli się w nie wierzy, że pomogą, to pomogą, np. mogą pomóc przezwyciężyć strach, poprawić samopoczucie itd., ale tylko na chwilę. Ja tego rodzaju praktyk nie stosuję i stanowczo odradzam ich stosowania, gdyż mają one podłoże lękowe. Jeśli się boisz OBE, to porzuć tego rodzaju doświadczenia, bo może to bardziej zaszkodzić. Widocznie nie jesteś jeszcze gotowa.

Freddy sądzę że jedynie motyw stosowania tych praktyk może mieć lękowe podłoże gdzieś głęboko w psychice. Ale motywy bywają różne. Nie będę się tutaj rozwodził na czym polega uziemianie czy wizualizacja bariery, ale zakładanie z góry że ktoś robi to ze strachu wydaje mi się z deka nie trafione.
Jeśli ktoś faktycznie praktykuje magię czy szamanizm, wie że takie praktyki mają podłoże prewencyjne, stosowane dla wzmocnienia siebie samego i utrzymania energetycznej równowagi.

Przy czym trzeba tutaj rozgraniczyć dwa sposoby spojrzenia na problem. Ci dla których OBE jest jedynie naukowym rebusem, napewno nie potraktują poważnie owych praktyk, a z obe powiążą je tylko ze względu na transowo-medytacyjne fundamenty. Pozdro ;)
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 30.03.2011 - 21:37
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Te prośby i słowa to jakiś dialog z mtj i skoro działa, wzmacnia zaufanie w przewodnictwo to jest to zajebiście ;p.
Profile CardPM
+Quote Post
UllaAngel81
post 30.03.2011 - 21:40
Post #12

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 20
Dołączył: 26.03.2011
Skąd: Jelenia Góra
Nr użytkownika: 8389




@Freddy K
To nie bylo pytanie o praktyki ochronne majace na celu przezwyciezac strach, a OCZYSZCZAJACE. czyli mowiac zwiezle na temat wnoszenia i wynoszenia jak to nazwaliscie "kurzu" tam i z powrotem.
Profile CardPM
+Quote Post
iguana
post 30.03.2011 - 21:51
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 162
Dołączył: 15.02.2009
Skąd: okolice Krakowa. Czasem Żywiec, Oświęcim
Nr użytkownika: 6865




I będę się czepiać, bo odpowiedzi się nie doczekałam.
Jako że siedzę w okultyzmie troszkę dłużej niż dwa lata, to troszkę się na tym znam.
Owszem,techniki ochronne stosuje się w magii w przypadku np Inwokacji czy ewokacji. Tarcze też czasem się przydają.
Ale to jak mam rozumieć??
"Ma to na celu zabezpieczenie przed przenoszeniem tam i z powrotem niepozadanych "wibracji" lub pasozytow energetycznych czyli tkzw. Larw Astralnych i innego tego typu "brudu"."
No przecież to się kupy nie trzyma. Jak mnie złapie larwa w astralu, i się nie "oczyszczę" to przywlekę ją do śf jako nowe zwierzątko?

Jak wychodzę, a zdarza mi się to regularnie od bardzo, bardzo dawna- nie stosuję nic co miało by mnie chronić, oczyszczać itp. przed czy po wyjściu.
Bo po pierwsze- od czegoś mamy opiekuna, HGA czy jak go tam zwał który za zadanie ma się nami opiekować.
Po drugie- Najlepiej uczyć się na błędach, więc zamiast przed larwami uciekać można bardzo łatwo nauczyć się je zwalczać, tudzież omijać.
Po trzecie- Jeśli ktoś wpakuje się w poważne tarapaty w astralu ( w co szczerze wątpię, bo wbrew temu co twierdzi krk diabeł nie czyha w każdym miejscu) to żadna tarcza mu nie pomoże.
I jeszcze jedno.
Nie ma czegoś takiego jak biała i czarna magia. To fikcyjny podział.
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 30.03.2011 - 21:57
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Slowa "larwy astralne nie lubię", aura to dla mnie takie ubranko, myślę ze to ważne, jakie emocje są w nas nie zależnie czy jesteśmy tu czy tam. Przenosimy je tam i wracamy z nimi. Ważne jest oczyszczanie "umysł" nawet jak zostaje strach i ponowne doświadczanie. Zawsze się człowiek jakoś przyblokuje po czymś ale jakoś się pracuje nad tym żeby było lepiej

Ps. Twój mtj chyba lubi twoje nogi:)
Profile CardPM
+Quote Post
Amras84
post 30.03.2011 - 22:12
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51) *
I będę się czepiać, bo odpowiedzi się nie doczekałam.
Jako że siedzę w okultyzmie troszkę dłużej niż dwa lata, to troszkę się na tym znam.
Owszem,techniki ochronne stosuje się w magii w przypadku np Inwokacji czy ewokacji. Tarcze też czasem się przydają.
Ale to jak mam rozumieć??
"Ma to na celu zabezpieczenie przed przenoszeniem tam i z powrotem niepozadanych "wibracji" lub pasozytow energetycznych czyli tkzw. Larw Astralnych i innego tego typu "brudu"."
No przecież to się kupy nie trzyma. Jak mnie złapie larwa w astralu, i się nie "oczyszczę" to przywlekę ją do śf jako nowe zwierzątko?

Z tego co mi wiadomo wszelake byty w poza moga mieć wpływ na nasz byt. Nie objawią się nam one w ŚF ale skutki ichniej działaności ponoć mogą się na nas odbić. Szczerze mówiąc sam nie wiem co o tym sądzić.
CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51) *
Jak wychodzę, a zdarza mi się to regularnie od bardzo, bardzo dawna- nie stosuję nic co miało by mnie chronić, oczyszczać itp. przed czy po wyjściu.
Bo po pierwsze- od czegoś mamy opiekuna, HGA czy jak go tam zwał który za zadanie ma się nami opiekować.
Po drugie- Najlepiej uczyć się na błędach, więc zamiast przed larwami uciekać można bardzo łatwo nauczyć się je zwalczać, tudzież omijać.
Po trzecie- Jeśli ktoś wpakuje się w poważne tarapaty w astralu ( w co szczerze wątpię, bo wbrew temu co twierdzi krk diabeł nie czyha w każdym miejscu) to żadna tarcza mu nie pomoże.
Nie wiem w jakie możnaby się wpakować tarapaty w poza, natomiast uważam że "tarcza" poza pełnieniem funkcji swego rodzaju izolatora, daje nam wymierny i odczuwalny w ŚF efekt dobrego samopoczucia, przynajmniej tak jest w moim przypadku. Jak już wspomniałem, nie są to praktyki niezbędne, ale skoro mają jakiś pozytywny oddzwięk to chyba warto popróbować.

CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51) *
I jeszcze jedno.
Nie ma czegoś takiego jak biała i czarna magia. To fikcyjny podział.

Alleluja!!
Profile CardPM
+Quote Post
Freddy K
post 30.03.2011 - 22:40
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547




Iguana, zastanawia mnie jedno, dlaczego tak "atakujesz" UllaAngel81? Czy ona stanowi dla Ciebie jakąś konkurencję, bo praktykuje magię? Takie odniosłem wrażenie czytając Twoje posty. Dobra rada dla Ciebie: nie bądź wredną czarownicą.
Profile CardPM
+Quote Post
UllaAngel81
post 30.03.2011 - 22:42
Post #17

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 20
Dołączył: 26.03.2011
Skąd: Jelenia Góra
Nr użytkownika: 8389




CYTAT(iguana @ 30.03.2011 - 22:51) *
Jak mnie złapie larwa w astralu, i się nie "oczyszczę" to przywlekę ją do śf jako nowe zwierzątko
Bo po pierwsze- od czegoś mamy opiekuna, HGA czy jak go tam zwał który za zadanie ma się nami opiekować.

Nie ma czegoś takiego jak biała i czarna magia. To fikcyjny podział.


1) Tak dokladnie. Takie zwierzatko mozesz zalapac nie bedac nawet w astralu i nawet o tym nie wiedziec chyba ze jestes na tyle doswiadczonym magiem ,ze bezblednie okreslasz wszelkie nieprawidlowosci w swojej aurze. W takim razie gratuluje.
2) Czyli jestes zdania Mam opiekuna i niech on sie martwi ja nie musze?
3)Ja wole zapobiegac niz leczyc. A jak znasz sposoby zwalczania i omijania larw (tym samym przyznajesz ze istnieja) to sie podziel nimi z checia wszyscy poszerza swoja wiedze.

3)Masz racje magia jest jedna a to czy jest biala czy czarna to okreslenie intencji w jakiej jest uzywana przez maga.

4) Nie odpisalam ci na poprzedniego posta poniewaz byl w trybie zadajacym odpowiedzi.

Profile CardPM
+Quote Post
iguana
post 30.03.2011 - 23:23
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 162
Dołączył: 15.02.2009
Skąd: okolice Krakowa. Czasem Żywiec, Oświęcim
Nr użytkownika: 6865




Freddy, nie atakuję:) A wredna jestem z natury, jedna z moich ulubionych wad:P

I nie czuję konkurencji, raczej staram się wyczuć:) Bo ciężko o kogoś kto na prawdę się na tym zna, a nie tylko naczytał się książek i świeci wiedzą:)

A tak na poważnie.
Bardzo wiele osób bierze się za magię,nie mając o tym zielonego pojęcia. A to nie jest zabawka dla nieodpowiedzialnych osób. Bo można sobie zrobić krzywdę.
( Od razu napiszę, że nie mam na myśli konkretnie UllaAngel:) )
Ale po kolei:
1. Używasz zwrotu "zabezpieczenie przed przenoszeniem tam i z powrotem". Nie ma tam i z powrotem. I o to mi chodzi, nie o przyczepianie się larw:) bo tego nie neguję.

2. Takie już ze mnie dziwne zwierzątko,ze lubię wszystko poznać na własnej skórze. A po latach latanie w końcu się nudzi.I z reguły nie martwię się, tylko idę w najmniej przyjemne miejsca bo tak jest ciekawiej. "Pewne rzeczy widać dopiero w ciemności" ktoś mi to kiedyś powiedział i jak na razie się to sprawdza. Po prostu uważam,że jeśli coś rzeczywiście miało by mi zagrażać- tu wkracza opiekun.
Od lat niemalże 14 ta zasada się sprawdza.

3. Doświadczenie drogą poznania. Moje sposoby znają najbliższe mi osoby zaznajomione z tematem, również z tego forum.

Astral to nie sama miłość i wolność .Doświadczone osoby dobrze o tym wiedzą. Ale prawdą jest,że zastajesz to czego się spodziewasz. I jeśli wpajasz sobie przed wyjściem "muszę sobie zrobić tarczę, bo na pewno mnie coś napadnie" to pewnie napadnie.
A negatywne myśli, zamartwianie się itp. obniżają wibracje. Pozytywne nastawienie do świata odbija się na całym życiu:) Chociażby w ten sposób, że jesteśmy szczęśliwsi.
Profile CardPM
+Quote Post
Polepiony
post 31.03.2011 - 00:34
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 137
Dołączył: 08.06.2010
Skąd: Gdzieś, gdzie należę
Nr użytkownika: 7982




Całkowita prawda.
Dwa lata temu, byłem przekonany, że 3+1 to technika spotykania się z kimś, nie wiedziałem nikim, i ten ktoś może Ci się zrobić.
Usłyszałem tylko szept do ucha "Ale słodziak", i obsrałem się niemiłosiernie.

W miarę poznania, dostrzegam we wszystkim sens oraz jakąś tam drogę.
Tak jak pisał Freddy, to nie jest potrzebne, i nie powinno być wskazane?
Dlaczego?
Im więcej robimy przed osiągnięciem czegoś, nie konstruktywnie dążąc do tego, tym większe bariery rosną przed nami, tym dalej nam do celu.
Profile CardPM
+Quote Post
Bilu
post 01.04.2011 - 08:26
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 722
Dołączył: 04.10.2010
Skąd: wszechświat
Nr użytkownika: 8147




Jakieś bariery ochronne itp, że niby czemu to ma służyć?
Ja do tej pory nie potrafię rozwiązać tej zagadki ...
Przecież TAM nie ma nic co by nam mogło zrobić krzywdę :)
Jeśli uważacie, że coś tam takiego jest, to sami to pewnie tworzycie myśleniem o tym :P
Dla mnie to jedynie bajki, nic poza tym. Jeśli ktoś mi w jakiś dobry sposób udowodni, że jednak takie coś istnieje, to przyjmę to do świadomości, ale do tego czasu uznaje takie rzeczy tylko jako wymysły :)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 01.04.2011 - 10:58
Post #21

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Kiedy słyszymy o demonach, myślimy od razu, że są to prymitywne zabobony, z którymi nie mamy nic wspólnego. Jednak bardzo często, kiedy naprawdę rozumiemy te metody, ukazują się nam jako niezwykle wysublimowany sposób postępowania z negatywnymi energiami.
Tsultrim Alione

Bilu, myślę, że to może być tak jak z bandziorami w świecie fizycznym. Możesz żyć, gdzieś w lesie z dala od przemocy. Możesz nawet nie mieć świadomości, że na ziemi jest zło. Lecz jak wybierzesz się do cywilizacji i jak dostaniesz wpierdol to dopiero się przekonujesz, że zło istnieje. Może Ty jeszcze nie dostałeś wpierdol od demona:)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic